Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wygląda na to że jedna powinna działać choć nie dam sobie za to ręki uciąć bo niektóre elektroniczne startery mają układ że niestety nie działają z jedną.

  • Dziękuję 1
  • 1 rok później...
Opublikowano

Witajcie, pokrywa standardowa wromak, 2 świetlówki 2x30W, chciałbym jedną wyciagnąć bo jest trochę za jasno. Statecznik to BCS36.2FX-11. Czy na tym stateczniku może działać jedna świetlówka czy trzeba wymienić go? Pozdrawiam

Opublikowano

...też miałem taką samą pokrywę z dwoma starterami . ( o ile masz dwa) . Jeden wyjąłem i jedna świetlówka spokojnie świeciła. Nie znam się na statecznikach.


..ale po wyjęciu startera druga świetlówka musiała być dalej podpięta mimo ,że nie świeciła.

Opublikowano
...też miałem taką samą pokrywę z dwoma starterami . ( o ile masz dwa) . Jeden wyjąłem i jedna świetlówka spokojnie świeciła. Nie znam się na statecznikach.


..ale po wyjęciu startera druga świetlówka musiała być dalej podpięta mimo ,że nie świeciła.



Andrzejku jest to statecznik elektroniczny, brak starterow;) I właśnie tego się obawiam, żeby go nie spalić

Opublikowano
Witajcie, pokrywa standardowa wromak, 2 świetlówki 2x30W, chciałbym jedną wyciagnąć bo jest trochę za jasno. Statecznik to BCS36.2FX-11. Czy na tym stateczniku może działać jedna świetlówka czy trzeba wymienić go? Pozdrawiam

Ze specyfikacji na internecie wynika, że tylko na 2 świetlówki i nie ma opcji na 1.


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Jeśli przejrzysz dokładnie dział oświetlenia znajdziesz wątek, w którym pokazany był schemat odłączenia i ponownego podłączenia jednej świetlówki. Jak wynika z niego jest to możliwe na tym samym stateczniku tylko żywotność świetlówki będzie krótsza.

Panowie za nim zadacie pytanie przejrzyjcie wcześniejsze wątki na pewno znajdziecie tam odpowiedzi na większość pytań.

Opublikowano
Jeśli przejrzysz dokładnie dział oświetlenia znajdziesz wątek, w którym pokazany był schemat odłączenia i ponownego podłączenia jednej świetlówki. Jak wynika z niego jest to możliwe na tym samym stateczniku tylko żywotność świetlówki będzie krótsza.

Panowie za nim zadacie pytanie przejrzyjcie wcześniejsze wątki na pewno znajdziecie tam odpowiedzi na większość pytań.



Sorki, oczytałem się dużo tematów i kurcze nie mogłem znaleźć odpowiedzi, dlatego zapytałem w konkretnym temacie.


Przepiąłem pod statecznik elektroniczny jedną świetlówke ale nie ruszyla. Załozyłem statecznik indukcyjny z starterem philipsa 4-64 i raz nawet mi ruszyło. Możliwe, że starter jest za duży i powinienem włożyc 4-22? Świetlówka to t8 30W 90cm

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.