Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

od ganiania do walki czy nekania dluga droga (o nekaniu mozemy mowic wtedy kiedy dana ryba jest poobgryzana plywa w rogu pod powierzchnia wody i nie pobiera pokarmu a ze strachu stoi w niemal 1 pozycji)piszesz ze dlatego masz akwarium z pysiami a zadajesz strasznie dziwne pytania ,sprawa normalna jest ze dominant musi byc a ze pretendentow nie bedzie brakowac szczegolnie przy klarowaniu sie mlodego stada .Docieranie sie ryb i walki o kazda pozycje sa nieuniknione.Co do samego osobnika A zostaje nim zwykle najsilniejsza i narbardziej waleczna ryba u Ciebie jest nim na dzien dzisiejszy maingano u mnie msobo, ganianiem innych ryb pokazuje on "nie zadzieraj ze mna bo jestem silniejszy,"natomiast walki sie zaczna kiedy inne samce podrosna do podobnych wymiarow i poczuja ze to one sa silniejsze od innych. O awans w stadzie walczy kazdy osobnik tak wlasnie utrwala sie hierarchia od A do Z.

tu masz jak wyglada walka o dominacje

Opublikowano

własnie wczoraj byłem świadkiem podobnej walki, tylko ciut krótszej :wink:

Generalnie wiem jakie są pyski,

od ganiania do walki czy nekania dluga droga

wiem tylko usłyszałem, że u znajomego z tropheusami było podobnie i samiec dominator nie pozwolił nawet na podrastanie do większych rozmiarów swoim pretendentom z gatunku i innych gatunków, wykaszał konkurencję.

Mam nadzieję, że mój taki ostry nie będzie :wink:

Opublikowano

Tropheus to duza silna i agresywna ryba pewnie mial zbyt male akwarium na ten gatunek i zle dobrana obsade, u Ciebie jest inna sytuacja maingano do az takich agresorow nie należy ,akwarium masz odpowiednie i raczej watpie abys mial wieksze ekscesy.

Opublikowano

Nic dodać nic ująć do tego co napisał przedmówca ... bigb trzy oddechy browar w dłoń i lukaj na baniak, odstawiając zestaw pierwszej pomocy :D . Dadzą sobie radę cieszy mnie, że się tak przejmujesz swoimi podopiecznymi ale mam obawę, że zejdziesz zanim dorosną :mrgreen: Pysiaki tak mają a jak nie mają to znaczy, że musisz szykować zestaw pierwszej pomocy , bo pysk bez agresji to jak Adaś Małysz mający zawroty głowy na drabinie :mrgreen: i tu i tu nie pasuje :lol: .

Opublikowano
Pysiaki tak mają a jak nie mają to znaczy, że musisz szykować zestaw pierwszej pomocy , bo pysk bez agresji to jak Adaś Małysz mający zawroty głowy na drabinie :mrgreen: i tu i tu nie pasuje :lol:

:mrgreen::mrgreen::mrgreen:


bigb trzy oddechy browar w dłoń i lukaj na baniak, odstawiając zestaw pierwszej pomocy :D

Browar może nie ale szklaneczka "wody życia" z kilkoma kostkami lodu jak najbardziej.


Dadzą sobie radę cieszy mnie, że się tak przejmujesz swoimi podopiecznymi ale mam obawę, że zejdziesz zanim dorosną

Aż tak źle ze mną nie jest ale zwierzęta to bardzo ważna część mojego życia :P i podchodzę do opieki nad zwierzyną zawsze na 100%

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.