Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
to obniż stelaż/szafkę/podmurówkę o 5 cm :)


:D:) za późno wszystko już jest wyspawane, obmurowane i zapłacone ... ty mi tu mów co myśłisz o projekcie a nie radź modernizowac domu :mrgreen:

Opublikowano

Z tego co widzę to narazie sugerowałbym 2 rzeczy:

1. narurowiec powieszony na wysokości "wlotu narurowca" - pompa obok - powrót może być wyżej

2. powrót sumpa musi być ponad krawędzią bo inaczej przy wyłączeniu pompy woda zacznie wracać "powrotem sumpa"

Opublikowano

Główny zrzut wody, zrobiłbym w opcji I, a przy wysuwanym sumpie na giętkich wężach, tak, jak tu:


SumpFlow1.jpg


W kominie pomyśl też o dodatkowym otworze na rewizję (tak na wszelki wypadek).


Nie wiem, czy dwa dodatkowe otwory w akwarium, to cena warta filtrów narurowych. W dodatku wrysowane są w taki sposób, że jakakolwiek nieszczelność przy filtrze, śrubunku lub pompie = cała woda na podłodze.


Co do samego sumpa. Komory prawo-lewo to dobry pomysł, ale komora pompy głównej powinna być oddzielona od reszty standardową przegrodą. Przez to we wcześniejszych komorach będzie zawsze stały poziom wody a w przypadku zapchania komina (i nie zrobienia przez Ciebie rewizji) pompa nie poda całej objętości sumpa do akwarium, a jedynie objętość ostatniej komory.


Co do samej pompy. Jak na prawie 300-litrowy sump wydaje mi się za słaba. Osobiście użyłbym dwóch takich pomp (co ma swoje plusy) lub zrobił dodatkową cyrkulację wody w samym sumpie (nawet tanie cyrkulatory z allegro).


Jeśli zdecydowałbyś się na rewizję to proponowałbym Ci dodatkową stałą podmianę i uzupełnianie wody (jeśli nie masz obaw o jakość wody w sieci). Tylko wtedy przelew do kanalizacji powinien być nieco niżej.


Gratuluję projektu i trzymam kciuki.

Opublikowano

Makok dzięki za uwagi.


Michał plan giętkich węży jest w mojej głowie jednak mówisz o dwóch ... ile właściwie odwiertów w kominie jest jeszcze bezpieczne. Przykładowo trzy nie grożą pęknięciem dna ?



"Co do samego sumpa. Komory prawo-lewo to dobry pomysł, ale komora pompy głównej powinna być oddzielona od reszty standardową przegrodą. Przez to we wcześniejszych komorach będzie zawsze stały poziom wody a w przypadku zapchania komina (i nie zrobienia przez Ciebie rewizji) pompa nie poda całej objętości sumpa do akwarium, a jedynie objętość ostatniej komory. "


Rozumiem że standardowa znaczy w tym przypadku przelew górą ?


Nie wiem, czy dwa dodatkowe otwory w akwarium, to cena warta filtrów narurowych. W dodatku wrysowane są w taki sposób, że jakakolwiek nieszczelność przy filtrze, śrubunku lub pompie = cała woda na podłodze.


Hmm ekonomiczne to może i nie jest ale otwory i suchy komin to chyba nie tak wielki wydatek, bardziej boli mnie zakup grundfosa :). Narurowce umieszczę wobec tego wyżej. Woda będzie w zgrzanych rurach jakieś ryzyko zawsze istnieje ale raczej minimalne. Mały przesiąk może nastąpić dopiero w kotłowni bo aż do tego pomieszczenia będą szły miękkie przewody na stałe wprowadzone w komin a tam mam kratkę ściekową powodzi nie będzie a mokro w kotłowni mnie nie zabije.

Opublikowano

Michał plan giętkich węży jest w mojej głowie jednak mówisz o dwóch ... ile właściwie odwiertów w kominie jest jeszcze bezpieczne. Przykładowo trzy nie grożą pęknięciem dna ?



Trzy otwory obudowane kominem to standard, więc spokojnie. Jest dużo większe prawdopodobieństwo, że z systemu coś się wyleje przez brak rewizji, niż że dno pęknie przez dodanie 3-go otworu.



"Co do samego sumpa. Komory prawo-lewo to dobry pomysł, ale komora pompy głównej powinna być oddzielona od reszty standardową przegrodą. Przez to we wcześniejszych komorach będzie zawsze stały poziom wody a w przypadku zapchania komina (i nie zrobienia przez Ciebie rewizji) pompa nie poda całej objętości sumpa do akwarium, a jedynie objętość ostatniej komory. "


Rozumiem że standardowa znaczy w tym przypadku przelew górą ?



Tak, do ostatniej komory (z pompą) woda przelewa się nad przegrodą, więc we wszystkich komorach (poza ostatnią) będzie zawsze ten sam poziom wody).


Nie wiem, czy dwa dodatkowe otwory w akwarium, to cena warta filtrów narurowych. W dodatku wrysowane są w taki sposób, że jakakolwiek nieszczelność przy filtrze, śrubunku lub pompie = cała woda na podłodze.


Hmm ekonomiczne to może i nie jest ale otwory i suchy komin to chyba nie tak wielki wydatek, bardziej boli mnie zakup grundfosa :). Narurowce umieszczę wobec tego wyżej. Woda będzie w zgrzanych rurach jakieś ryzyko zawsze istnieje ale raczej minimalne. Mały przesiąk może nastąpić dopiero w kotłowni bo aż do tego pomieszczenia będą szły miękkie przewody na stałe wprowadzone w komin a tam mam kratkę ściekową powodzi nie będzie a mokro w kotłowni mnie nie zabije.



A ten cały "suchy komin" już zupełnie mi się nie widzi, szkoda miejsca w akwarium. Jeśli już muszą być filtry narurowe, to lepiej zrobić dwa otwory dość wysoko (powiedzmy 3-5cm poniżej planowanego poziomu wody), w bocznej lub tylnej szybie (zależy czy bok będzie widoczny lub czy za akwarium będzie miejsce. Amerykanie uwielbiają dziurawić i ozdabiać plecy zbiorników takimi różnymi straszydełkami


1202-rc_rury.jpg


Ale, ale, oni używają w większości do budowy akwariów akrylu, więc wiertarka w dłoń i nic nie ma prawa się stać. Przy szkle, no cóż ryzyko wzrasta. Dlatego na Twoim miejscu w ogóle dałbym spokój tym filtrom narurowym, a skupiłbym się na jak najlepszym wykorzystaniu sumpa i zmyślnym schowaniu, np. za kominem (wtedy komin robisz nie w samym narożniku akwarium, a w odległości około 10cm od tylnej szyby) dwóch trzech cyrkulatorów za kilkadziesiąt PLN-ów. Jak je dobrze ustawisz to tak Ci przedmuchają zbiornik, że cały syf znajdzie się w sumpie, a tam robisz pierwszą komorę pustą - "sedymentacyjną" (którą najlepiej zakończyć gąbką) i ściągasz z niej cały syf podczas porządków.

Opublikowano

Snocho tak jak wczoraj na czacie, tak dzisiaj tutaj - nie widzimy tego zdjęcia z reefcentral ponieważ ich skrypty nie pozwalają oglądać contentu bez zalogowania. Jeśli w Twoich ciasteczkach jest info o logowaniu, to pewnie widzisz to zdjęcie, my nie. W zamian widzimy obrazek z infem żeby wejść do nich. Plizz popraw, bo jestem ciekaw co chciałeś zobrazować. :wink:


Ja bym się nie bał wiercić w bocznej szybie - narurowce powiesiłbym (tym samym wiercił) na 1/3 wysokości akwa od góry, aby jednak ciśnienie na dolocie było większe tłocząc coś przez ten narurowy przed pompą. To jest układ zamknięty a narurowe u mnie wytrzymują ciśnienie sieci wodnej w bloku, więc tam nie ma prawa nic cieknąć. Natomiast jako że szyba będzie miała 100cm to ewentualnie wkleiłbym na górze wzmocnienie wzdłużne, aby uniknąć wybrzuszenia na szybie z przelotami. Imho amerykanie wiercą "takie kontrowersyjne otwory" nie tylko w akrylu, co niejednokrotnie widać na youtubie - a interesowałem się bo sam wierciłem otwory w boku zbiornika i szukałem podpowiedzi.


3 otwory w kominie to standard - zgadzam się. A rewizję bym zrobił obowiązkowo.


Nie wiem co macie na mysli mówiąc "suchy komin" = ten od sumpa?? Jakk tak to ok - wiem o czym mówicie.


Pomysł Snocha z sedymentacją w komorze sumpa to jak najbardziej dobry pomysł - podobnie myślałem pisząc na jednej z początkowych odpowiedzi, że "jeśli chcesz koniecznie mieć narurowce", bo też uważam że są zbędne i niepotrzebnie zwiększają stopień skomplikowania systemu. :wink:

Opublikowano

Zawsze wolałem wiercić w dnie. Dno dobrze postawionego, wypoziomowanego zbiornika zawsze ugina się najmniej w porównaniu do pozostałych boków. To i ryzyko pęknięcia mniejsze. Ja się nie obawiam, że filtry narurowe nie wytrzymają ciśnienia. Jest jednak możliwość, że za 5 lat zdarzy się zapomnieć wsadzić uszczelki przy skręcaniu. Do 1/3 wysokości woda schodzi.


A ten suchy komin, to jeśli dobrze zrozumiałem jest z lewej strony rysunku. Zaciąg i wylot narurowców Hari chce dać na bocznej ściance, ale tego dodatkowego komina i później wyjść na zewnątrz otworami w dnie. To bezpieczniejsze, jeśli chodzi o same otwory, ale jest ich dwa razy więcej (dodatkowa stówka na przeloty), no i zabiera miejsce w akwarium.


Z resztą, nie ma co pisać o narurowcach, z których pewnie Wojtek już zrezygnował :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Opublikowano

Właśnie że jeszcze nie zrezygnowałem ;) ... przemawiają za nimi ... zewnętrzny charakter tego urządzonka, wyrzucone do kotłowni gdzie już nic nie zeszpeci widoku pomieszczenia oraz brak konieczności grzebania w akwa ( gdyby były wewnętrzne ) co wymusza podnoszenie nie małego barku częściej. Kuszące są same cyrkulatory ... ale czy rzeczywiście zamiotą do sumpa to czego nie chce widzieć w baniaku a dwa czy ten cały mechaniczny syfek nie wymusi częstszego grzebania w sumpie ( pozycja leząca i grzebanie celem rozłączenia ... słowem koszmarek ).


Wada narurowców to koszt ( grundfos, komin ,przejściówki i instalacja ), problemy montażowe przy instalacji baniaka ( wczołganie się i przerzucenie przez otwory węzy z suchego komina ), utrata kawałka baniaka.


Suchy komin jest konieczny bo odległość od baniaka do ściany będzie 2-3 cm a na przejściu do kuchni czy w kuchni na ścianie barku rur nie umieszczę ;). Zrobie jutro fotki to się bardziej wbijecie w kontekst sytuacyjny ;). Oczywiście komin suchy to ten nie do sumpa ;).

Opublikowano

suchy komin do tego narurowca???

to jakiś nadmiar formy nad treścią....

imho wystarcza dwa przeloty - rury i tak maja wejść w ścianę... ale dawaj ten kontekst

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
    • Walczyłem i ja z filmem na powierzchni ale w moim przypadku nie chciał zniknąć nawet gdy tafla wody była mocno wzburzona. Sprawę załatwił dopiero dołożony skimmer. Kupiłem używanego Eheima i sprawę rozwiązał w zasadzie po godzinie. Wracając jeszcze do falownika to obieg wody masz dookoła ale z tego co mi się wydaje to woda z falownika pchana po tylnej ścianie w lewo i woda z wylotu filtra pchana po przedniej ścianie w lewo zderzają się właśnie na lewej stronie zbiornika i wg mnie hamuje to dobrą cyrkulację. Jeśli chodzi o filtr to ja mając jeden kubełek kulki JBL Micromec zastąpiłbym kształtkami K1 a gąbki zostawił te które były w filtrze i to wszystko. Ewentualnie można byłoby kulki zastąpić gąbką ppi15. Można też nie robić nic 🙂 Tzn. jeśli biologia "hula" to nie ma podstaw żeby martwić się złożami filtracyjnymi.  Czy to co nie podoba Ci się w wodzie zbiornika to tylko ten film na powierzchni?
    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.