Skocz do zawartości

Nowe akwarium 450l osprzęt i mieszkańcy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
witam wszystkich


Niebawem zjawi się u nas akwarium ale dopóki nie kliknęłam "Kup teraz" chciałam się poradzić. Doradzono mi:


akwarium 150x50x60 z

Piasek kwarcowy MALAWI biały 50kg (Piasek ma granulację od 0,8-1,2 mm)

filtr zew -FILTR KUBEŁKOWY AQUANOVA 2000L

wapień filipiński biały 50kg

wapień czerwony 5kg

tło strukturalne "niesamowita głębia" czarno-granatowe


Wygląd ma być dość surowy, morski, ciemne tło białe dodatki ..tj wapień, piasek ..czy coś jeszcze można dodać czy wystarczy ?



Czy powinnam coś dokupić ? filtr wew , etc ?


Jeśli chodzi o mieszkańców to wczoraj byłam w sklepie i spodobały mi się pyszczaki białe, j.żółte, bardzo blado pomarańczowe i j.błękitne w delikatne pionowe prążki - te dawały taką poświatę ..coś niesamowitego oraz niebieskie w ciemne poziome pasy. Pani stwierdziła, że oczywiście wszystkie mogą mieszkać razem ...i najlepiej wziąć po 5szt ..bo są małe i nie wiadomo co samiec co samica


wybrane rybki z tego co Pani spisała:

melanochromis maingano

socolofi

socolofi śnieżny

zebra red red

pseudotropheus

ceveleus - cevelens ? nie jestem w stanie odczytać


również Tropheusy nam się podobają


każdego po ok 5szt małych ..bo nie wiadomo co jest samcem co samiczką, więc jakieś straty będą a chodzi o to by nie dokładać potem do większych ryb- nowych, młodych osobników


Czy ktoś mógłby doradzić jakie z tych wybrać czy faktycznie wszystkie mogą być razem i po ile szt ?

Zalezy nam aby rybki były kolorowe jak w powyższym opisie..nie pomarańczowe, nie żółto czarne...


Bardzo dziękuję za ewentualną pomoc



Witaj na Forum.


Po kolei:

- akwarium w słusznym rozmiarze :-)

- piasek - koledzy już napisali wcześniej

- filtr zewnętrzny - nie znam tego filtra i jego wykonania ale parametry ma OK

- musisz pomyśleć jeszcze o filtracji mechanicznej - najtaniej - silna głowica z gąbką, najfajniej narurowce ale z tym jest trochę dłubania.

- wg mnie będziesz musiała pomyśleć o jakimś cyrkulatorze

- kamienie - włóż to co się Tobie podoba - na tutejszym forum większością są posiadacze akwariów biotopowych czyli chcący jak najbardziej odwzorować naturalne warunki panujące w jeziorze. Stąd też wziął się serpentynit, piaskowiec itp przypominające kamienie z jeziora Malawi. Oczywiście Ty w swoim akwarium możesz mieć skały jakie Tobie się podobają - dla ryb to raczej bez znaczenia.

- tło jaki i skały i inne dekoracje bardziej są dla Ciebie niż dla ryb (może poza kryjówkami które są dla ryb)

- z wyglądem morskim może być ciężko - idąc jednocześnie w strone biotopu Malawi - choć z surowym wyglądem nie powinno być problemu.


Obsada - najważniejszy punkt programu!

Zapomnij o tym sklepie skoro nawet nazw nie znają.

Poprzeglądaj Bazę ryb, poszukaj na innych stronach, galeriach itp bo wierz mi jest mnóstwo (albo jeszcze więcej) pięknych ryb przy których te w sklepie będą wyglądać blado.

Niestety często tak jest że kupujemy ryby pod wpływem impulsu - później zaczynamy o nich czytać, pogłębiać wiedzę, zapoznajemy się z innymi gatunkami i wychodzi że to co kupiliśmy tak naprawdę jest tylko cieniem tego czym powinno być. Później przychodzą problemy z karmieniem bo przecież Pani w sklepie ma na kartce napisane że ryby z Malawi mogą żyć razem - bo przecież żyją w jednym jeziorze ale preferencjami pokarmowymi to już się nikt w sklepie raczej nie przejmuje. Ni i mamy kłopot bo akwarium ze względu na wielkość pozwala na trzymanie fajnych gatunków, ale kupiliśmy w sklepie jakieś niewiadomodokońcaco, przyzwyczailiśmy się do nich i szkoda się z nimi rozstać.

Więc wg mnie - z rybami się jeszcze wstrzymaj. Urządź akwarium, nalej wody, zaszczep bakterie i w czasie dojrzewania (okres okolo 2-4 tygodni) będzie czas aby pokombinować skąd wziąć dokladnie takie jak chcesz ryby, w dodatku zdrowe i dobrze karmione.


BTW przy zakupach nie zapomnij o testach kropelkowych na: NH3, NO2, NO3, pH, GH

Opublikowano

Parasolka - fajny skład z kamolami jest na rogu Flisackiej a Mińskiej duży wybór za śmiesznie mała kasę. Nad rybami się zastanów.Do Torunia masz blisko http://www.mp.umk.pl/ i ryby raczej pewne. Ewentualnie pozostaje sklep na Białych Błotach ale nie liczyłbym na pomoc ze strony obsługi sklepu w właściwym doborze ryb.

Opublikowano

Bardzo dziękuję ;)


mam pytanie czy np wapień mogę użyć w akwarium razem z np zielonym serpentynitem ...słyszałam, że raczej nie miesza się kamieni i powinien być jeden rodzaj ... wapienie mają śliczne kryjówki no i wyglądają super .... dla mnie oczywiście


zrobię jak radzicie ..najpierw wybiorę wystrój akwarium a potem rybki ..nie sklepowe z psią karmą

Opublikowano

Myślę że mieszanie kamieni to kwestia gustu ( dobrze jak akwa wygląda naturalnie) Jeśli chodzi o wapień to to faktycznie wygląda ładnie dopóki glon się nie pojawi.Jeśli lubisz glony to ok nie ma problemu,jeśli jednak nie to życzę powodzenia przy czyszczeniu :wink:

Opublikowano

Do rybek masz jeszcze dobry miesiąc. Akwarium przecież musi dojrzeć - od początku - zalewasz akwa, filtry on, lejesz starter (np.mocz) i czekasz aż no2=0 a no3 zacznie być wykrywalne. Czytałaś o tym, czy coś jeszcze mamy pomóc ?

Opublikowano

zrozumiałam ;)


oglądam niektóre galerie i mogłabym się na nich wzorować np: http://galeria.klub-malawi.pl/details.php?image_id=8704&mode=search http://galeria.klub-malawi.pl/details.php?image_id=9298&mode=search


mam stresującą pracę chciałabym usiąść w fotelu po pracy i napawać się widokiem rybek... odpoczywać przy nich

zmieniam akwarium 25l na 450l ..niezły skok, jestem ignorantem w tej dziedzinie więc jak gap mogłabym kropka w kropkę odzwierciedlić takie akwarium ..wystarczy mi powiedzieć gdzie co i ile mam kupić i ja posłusznie wykonam. Może kiedyś sama będę chciała tworzyć własne kompozycje...

Opublikowano

więc zacznij od baniaczka i wyboru jego oświetlenia, gdy postawisz już pusty zbiornik w domu to na dno daj styropian i nasyp piasku z sklepu budowlanego i ze składu kamieni wybierz kamienie, następnie podłącz filtry - mechanik np atman 203 i biologiczny jakiś przyzwoity kubełek czy to Fluwal czy Eheim po dodaniu pożywki dla bakterii czekaj na dojrzenie a przez ten czas przeglądnij galerię i wybierz sobie ryby.

Opublikowano

parasolka: zdjęcia które zlinkowałaś to akwaria sławka i kunty. Oba są urządzone serpentynitem. To bardzo popularna skała wśród użytkowników tego forum. To co widzisz na zdjęciach to stan bezpośrednio po zalaniu. Musisz liczyć się z tym że z upływem czasu kamienie obrastają glonem. W przypadku serpentynitu działa to raczej na korzyść - dodaje kamieniom uroku. W przypadku jasnych skał wygląd akwarium po "zaglonieniu" może odbiegać od tego co sobie wyobrażaliśmy.

Jeżeli chcesz zakładać akwarium to możesz zacząć od kupienia

1. styropianu pod akwarium i do akwarium (np. EPS100/200 grubość 1cm lub 2 cm, potrzebujesz ok 5 sztuk)

2. piasku (kreisel, piasek dekoracyjny kwarcowy, dwa worki po 25kg) po kupieniu wypłucz sobie dokładnie 25 kg na początek a drugi zostaw zamknięty - możliwe że nie będzie potrzebny od razu.

3. Pojedź do składu który polecił Jurek, wybierz sobie kamienie (około 100-120kg), wybieraj raczej większe kawałki, wielkości 5l butelki wody lub większe. W domu je sobie wyszoruj i umyj wodą a potem możesz zacząć układać na dywanie kompozycję. Pamiętaj że skałki dobrze jest ułożyć tak żeby zasłaniały grzałkę i rurki od filtrów.

Na obu zdjęciach które wkleiłaś nie ma wewnętrznego tła, wielu z nas go nie stosuje. Zamiast tego oklejamy tylną i boczne ścianki czarną folią. Dzięki temu uzyskuje się efekt "głębi" w akwarium a ryby mają więcej miejsca do pływania ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.