kunta Opublikowano 22 Grudnia 2010 #21 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Kunta , jak małe, czy jak wielkie? pyszczaki może wpuścić?, ja do swojej 420l (tez rybska 12 cm ) pełnej kryjówek mogę i 1 cm wrzucać i przetrwają a do drugiego zbiornika 1000l, gdzie mam mało już skał , bez grot, raczej obłe kamulce , to nie wiem czy dało by radę 2-3 cm wrzucić , dlatego moje wnioski , oprócz rodzaju gatunków hodowlanych ryb, najważniejsza poprostu - ilośc kryjówek . Nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. Wg mnie w pytaniu chodziło o bezpośrednie niebezpieczeństwo ze strony większych ryb w starciu oko w oko - czyli najprościej jak duży musi być narybek żeby się w pysku większych ryb nie zmieścił - czyli wg mnie jakieś 3-4 cm przy mbunie.
paputek25 Opublikowano 22 Grudnia 2010 #22 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. Wg mnie w pytaniu chodziło o bezpośrednie niebezpieczeństwo ze strony większych ryb w starciu oko w oko - czyli najprościej jak duży musi być narybek żeby się w pysku większych ryb nie zmieścił - czyli wg mnie jakieś 3-4 cm przy mbunie. Sugerowałem się pytaniem które brzmiało ? "jakie najmniejsze ryby można dopuścić do dorosłych ryb" ? można to rzeczywiście dwojako interpretować . "oko w oko" - to dopiero nie widziałbym sensu demontowania skałek, moje pyszczaki aż tak szybko nie rosną
eljot Opublikowano 22 Grudnia 2010 #23 Opublikowano 22 Grudnia 2010 czyli wg mnie jakieś 3-4 cm przy mbunie. Tu się zgodzę. Niedawno dopuszczałem 5 sztuk chewere 2-3 cm i po kilku dniach dwa najmniejsze zniknęły
leeri Opublikowano 22 Grudnia 2010 #24 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Wg mnie w pytaniu chodziło o bezpośrednie niebezpieczeństwo ze strony większych ryb w starciu oko w oko - czyli najprościej jak duży musi być narybek żeby się w pysku większych ryb nie zmieścił - czyli wg mnie jakieś 3-4 cm przy mbunie. przy mbunie 3-4 cm moim zdaniem ok. ale nie ma reguły widziałem samca yellow jak pływał z 4 cm exasperatusem w pysku - nie zjadł go, tylko "trochę sponiewierał" ale rybka "do piachu" innym razem wpuszczałem male aulonki (2-3cm) - dla 15 cm copadichromisa były jedzonkiem a 20 cm protomelas ogonem nie machną, innym razem było odwrotnie - ale to nie mbuna dlatego wg mnie można wpuszczać maluchy do akwa z dorosłymi rybami z niewielkim "nadmiarem" ilościowym - zawsze coś się uchowa
yaro Opublikowano 22 Grudnia 2010 #25 Opublikowano 22 Grudnia 2010 choć nie rozstaje się z moimi pupilami może tak często jak Ty ,wymieniająć całą obsadę , kiedy to ja chce nowy gatunek- stawiam nowy baniak ! Jak będziesz hodował ryby tyle co ja zwrócisz uwagę ze ryby kiedyś zdychają, ja zajmuje się nimi już ponad 10 lat, więc jest to moja kolejna obsada z racji ich wieku. Skoro zakładasz nowe zbiorniki to o jakim tu dopuszczaniu młodych rybek do dorosłych mówisz? A może tylko nam mydlisz oczy? Po drugie nie wymieniałem całej obsady tylko cześć, jak to pisałem i na dodatek do dorosłej mbuny wpuszczałem nonmbune, jednak całej akcji nie będę opisywał bo mogła by cię przerosnąć. Po trzecie to mam akwarium 720 l, a borylei widziały 240 l gdy były w kwarantannie. Po czwarte, kto każe ci przestawiać największe skały? Ja zmieniam je w nieznaczny sposób i to wystarcza. Skoro przestawiam skały to dalej je mam w akwarium więc po co porównywać do pustego akwarium z kilkoma głazami? W razie potrzeby maja gdzie uciec, chociaż nie widzę aby miały taką potrzebę. Nawet teraz gdy do Ps. elongatus mpangi dopuszczałem dużo dużo mniejsze S. fryeri czy Borylei, gdzie można by było przypuszczać ze mogą nie przeżyć tego spotkania. Jednak Samce zajęły się sobą. Więc wracając do tematu powtarzam jeszcze raz, jeżeli rybki młode są na tyle duże aby nie zmieścić się do pyska dorosłej, można je wpuścić. Jak to zrobić ja już pisałem, można i posłuchać kogoś kto uważa że dopuszczał już niejednokrotnie ryby, a w następnym zdaniu mówi że gdy chce nowe ryby to zakłada im nowe akwarium, też tak może.
nico1969 Opublikowano 22 Grudnia 2010 #26 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Witam Po wieloletniej przerwie zająłem się "odziedziczonym " akwarium 200 x 35 x 40 Z racji tego że nie mam drugiej wanienki nie odzielam samic noszących ani nie odławiam maluchów żeby jednak dać szanse młodym na przezycie zrobiłem cos za co pewnie niektórzy ortodoksyjni pasjonaci malawi mnie skrytykują. Włozyłem kilka skamieniałych koralowców gdzie maluchy z powodzeniem unikają pożarcia
yaro Opublikowano 22 Grudnia 2010 #27 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Przy rybach tak małych, że mogą zostać połknięte jest to sposób, ale pomimo miliona kryjówek to i tak przeżywalność nie wynosi nawet i 50%.
nico1969 Opublikowano 22 Grudnia 2010 #28 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Zapewne masz racje, na pewno nie jest to sposób dla hodowcy. Mi tylko chodziło o to żeby przynajmniej część rybek sie uchowała. Na pewno najlepszym rozwiązaniem byłby drugi baniaczek
eljot Opublikowano 22 Grudnia 2010 #29 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Pewnie szybko wyciągniesz te koralowce jak trzeba będzie co chwilę odławiać nadmiarowe rybki
yaro Opublikowano 22 Grudnia 2010 #30 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Tylko jak wydasz kilka stów na narybek to nie będziesz myślał czy przeżyją czy nie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się