ŁUKASZ SZIN Opublikowano 23 Października 2010 Autor #21 Opublikowano 23 Października 2010 Łukasz a w jakim celu je odławiasz ? Jak piszesz i tak masz problem ze znalezieniem nowego domu dla tych które masz a jeszcze chcesz ich więcej? Auratus, red, i yello to pyszczaki które kupisz w każdym zoologu, więc ze sprzedażą a nawet oddaniem może być problem. AfricaLake_pl jak dobrze zrozumiałem to twierdzisz że jakby miał w tym akwa np. 10 demasoni to nie miałby problemu z auratusami? eljot12 Odławiam je w celu wypuszczenia młodych, mam małe kotniki . Wiesz w moim regionie nie ma za dużo miłośników malawi i dla tego jest problem ze znalezieniem dla nich domu nowego. Nie chce już wprowadzać więcej rym wystarczy mi to co mam, muszę tylko podobierać samice i będzie już OK.
eljot Opublikowano 23 Października 2010 #22 Opublikowano 23 Października 2010 Zależy od charakteru hodowanych pyszczaków... Przecież według twojej teorii jest bez znaczenie czy w 240l będzie 30 rdzawych, yello i m.livingstonii czy auratusów, demasoni i flavusów przecież i tak nie będą się "gryzły" Ale przecież wolicie w 10osób pisać na forum to spytaj innych;p Osobiście wolę jak na forum wypowiada się więcej osób ale takich które mają coś sensownego do powiedzenia a nie tylko przy każdej nadarzającej się okazji promują swój pomysł: kontrolowane przerybienie lekiem na całe zło. Łukasz udało się z nocnym wpuszczeniem samicy?
ŁUKASZ SZIN Opublikowano 23 Października 2010 Autor #23 Opublikowano 23 Października 2010 Łukasz udało się z nocnym wpuszczeniem samicy? Jest spokój :!: Ale samica jest na uboczu pokarmu nie przyjmuje , i trzyma się przy się przy lustrze wody .
eljot Opublikowano 23 Października 2010 #24 Opublikowano 23 Października 2010 No to jest szansa że już swoje zebrała i dadzą jej spokój.
yaro Opublikowano 23 Października 2010 #25 Opublikowano 23 Października 2010 to duży sukces, bo gdy dadzą jej spokój to w końcu się do niej przyzwyczają i samica wydobrzeje.
ŁUKASZ SZIN Opublikowano 23 Października 2010 Autor #26 Opublikowano 23 Października 2010 to duży sukces, bo gdy dadzą jej spokój to w końcu się do niej przyzwyczają i samica wydobrzeje. yaro To miło co napisałeś bo już nie miałem nadziei że będzie z nią dobrze .
yaro Opublikowano 23 Października 2010 #27 Opublikowano 23 Października 2010 jak karmisz ryby to wsyp pokarm z dala od samicy a jak wszystkie podpływają w to miejsce to sypnij troszkę samicy.
cacadooo Opublikowano 13 Kwietnia 2013 #28 Opublikowano 13 Kwietnia 2013 Kurcze ja odświeżę. Sądziłem, że od dr Pawlaka dostałem układ 1+3 i tak to wydywało się wyglądać (ryby 5-7 cm). Jedna była już ciemniejsza i 3 były fajne żółte. Tymczasem od tygodnia zaczęła się jadka bo ta ciemna zaczęła obrywać od żółtej mimo, że wyglądało na to, że samiec objął rewir. Wczoraj zauważyłem, że ta niby żółta po tyraniu samca pociemniała dość mocno. Zatem jak sądzę mam układ 2+2. Ten tłuczony samiec już pływał przy toni, ale teraz wygląda na dobrze stłuczonego i skrył się między grzałką i głowicą cyrkulatora. Zastanawiam się teraz co robić. Odłowić go do kotnika, żeby doszedł do siebie, a później dokupić podrośniętych samic (tylko tu pewnie też będzie ustawka bo będą świeże)? Wczoraj wieczorem już skrył się w siatce od tła ledwo się ruszając, a tamten drugi "dres" jeszcze na nocnym oświetleniu skubał siatę. Kurde mimo, że ryby były największe z całej zakupionej ekipy to taki myk się trafił. Racja co do tego, że demony w moim odczuciu nie dorastają auratusom do pięt jeśli chodzi o agresje. Powiem nawet, że ten auratus, który tak stłukł kolegę to samiec alfa całego akwa...
eljot Opublikowano 13 Kwietnia 2013 #29 Opublikowano 13 Kwietnia 2013 Raczej nie ma szans na bezpieczny powrót pobitego i utrzymanie dwóch samców.
cacadooo Opublikowano 13 Kwietnia 2013 #30 Opublikowano 13 Kwietnia 2013 To co sugerujesz, żeby zostawić go na zabicie? Na jedzenie jeszcze podpływa w miarę żywo, a później zmyka. Nie wiem... jak przeżyje to może postaram się go oddać. Zastanawiałem się nad kotnikiem, żeby po prostu przeżył i trafił do sklepu lub kogoś innego. To F1 więc go tym bardziej szkoda.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się