kisor Opublikowano 24 Września 2010 #1 Opublikowano 24 Września 2010 mam standardowe 375l. Pływa w nim aktualnie zebra maison reef 1/2, hongi 2/4, fryeri 1/1 i do oddania parallelusy i samica msobo. zostaje pierwsza trójka i myślę, że trochę miejsca na jakiś gatunek. Jakiś pomysł? Żywieniowo jest mi wszystko jedno, ryby jedzą dainichi, osi i lekkie mrożonki 3-5x w tyg.
elozox Opublikowano 24 Września 2010 #2 Opublikowano 24 Września 2010 Taki restryk dietetyczny jak Ty trzyma roslnozerce z rybozerca W sumie to dobra polityka celem eliminacji narybku. Ja bym proponowal cos w innym kolorze niz niebieski cos z ladnymi samicami z mbuna Tropheus sp.red check lub maly m.dialeptos ewentualnie interuptus. a moze spróbuj z Aulonocara Fire Fish ...
brevisPL Opublikowano 24 Września 2010 #4 Opublikowano 24 Września 2010 1.fryeri + maison reef w tym akwa to pomyłka , na drapieżniki 150cm to mało, a jeszcze z mbuną. 2.Jak usuniesz fryeri to możesz wziąć sobie 2-3 gatunki wszystkożernej mbuny i tyle. Np. L.yellow , M.dialeptos , lub JW flavus.
kunta Opublikowano 24 Września 2010 #5 Opublikowano 24 Września 2010 Może Trewcie? Powiedzmy Marmalade Cat lub Zimbabwe Rock - dodały by troszkę kolorów do Twojego akwa...
kisor Opublikowano 24 Września 2010 Autor #6 Opublikowano 24 Września 2010 melanochromisów raczej chcę uniknąć. Flavus to mocny typ, rozważę, tak jak i trewy. Kurde jednak tych gatunków mbuny tak dużo nie ma. A że zdarzało mi się już robić różne rzeczy pod prąd, to myślę o jakiejś aulonce również... jakbyś przejrzał elozox moje posty, to zauważyłbyś, że właśnie w przeciwieństwie do większości forumowiczów dość ostrożnie wypowiadałem się o przeciwwskazaniach w łączeniu mięsożerców z roślinożercami, a to dlatego, że staram się dzielić swoimi doświadczeniami i nie przeczytanymi "świętymi prawdami". A doświadczeń negatywnych na razie nie miałem, dlatego też między innymi chcę zobaczyć, jak współczesne topowe pokarmy dla pielęgnic zaspokajają potrzeby skrajne. Co do kolegi, który napisał o pomyłce z fryeri + maison. Nie, to nie pomyłka, świadomie kupiłem oba gatunki A tak poważnie, to się okaże, co z tego będzie- maison to silna ryba, fryeri na razie jest młody, hongi też nie da się rozstawiać po kątach, więc trzeba czasu i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Uważam, że o pewnych rzeczach trzeba dowiedzieć się na własnej skórze, niż być ekspertem od obsad, a karierę mieć opartą na 5 gatunkach.
kunta Opublikowano 24 Września 2010 #7 Opublikowano 24 Września 2010 Czy Fryeri "robi" u Ciebie za pożeracza narybku? Jak sprawuje się w tej roli? Pytam bo również rozważam umieszczenie w akwa jakiegoś "eliminatora" narybku...
flosinski Opublikowano 24 Września 2010 #8 Opublikowano 24 Września 2010 dlatego też między innymi chcę zobaczyć, jak współczesne topowe pokarmy dla pielęgnic zaspokajają potrzeby skrajne. Off topicowo dodam, że brzmi to lekko makabrycznie. Naukowe podejście. Ciekaw jestem jak wyjdzie. Co do kolegi, który napisał o pomyłce z fryeri + maison. Nie, to nie pomyłka, świadomie kupiłem oba gatunki A tak poważnie, to się okaże, co z tego będzie- maison to silna ryba, fryeri na razie jest młody, hongi też nie da się rozstawiać po kątach, więc trzeba czasu i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Uważam, że o pewnych rzeczach trzeba dowiedzieć się na własnej skórze, niż być ekspertem od obsad, a karierę mieć opartą na 5 gatunkach. Ja raczej napisałbym, że biedny może być fryeri. Przecież to spokojna ryba. Przy równie dużym np. L. Hongi może nie mieć łatwego życia jak podpadnie.
Mcbazo Opublikowano 24 Września 2010 #9 Opublikowano 24 Września 2010 Ja też mam ciut eksperymentalną obsadę Ps.Wiliamsi(wszystkożerca),Ps.Saulosi(wszystkożerca),M.Chipokae(mięsożerca),Ps.Acei N-gara(Kisiorowe zresztą)(roślinożerca),karmię tylko i wyłącznie pokarmami roślinnymi,czasem wpuszcze artemię i jest ok.Melanochromisy pięknie eliminują mi większy narybek,a reszta goni te zupełnie malutkie.Przez poł roku funkcjonowania baniaka uchowały mi się tylko 4 szt saulosi:)
AfricaLake_pl Opublikowano 25 Września 2010 #10 Opublikowano 25 Września 2010 melanochromisów raczej chcę uniknąć. Flavus to mocny typ, rozważę, tak jak i trewy. Kurde jednak tych gatunków mbuny tak dużo nie ma. A że zdarzało mi się już robić różne rzeczy pod prąd, to myślę o jakiejś aulonce również... jakbyś przejrzał elozox moje posty, to zauważyłbyś, że właśnie w przeciwieństwie do większości forumowiczów dość ostrożnie wypowiadałem się o przeciwwskazaniach w łączeniu mięsożerców z roślinożercami, a to dlatego, że staram się dzielić swoimi doświadczeniami i nie przeczytanymi "świętymi prawdami". A doświadczeń negatywnych na razie nie miałem, dlatego też między innymi chcę zobaczyć, jak współczesne topowe pokarmy dla pielęgnic zaspokajają potrzeby skrajne. Co do kolegi, który napisał o pomyłce z fryeri + maison. Nie, to nie pomyłka, świadomie kupiłem oba gatunki A tak poważnie, to się okaże, co z tego będzie- maison to silna ryba, fryeri na razie jest młody, hongi też nie da się rozstawiać po kątach, więc trzeba czasu i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Uważam, że o pewnych rzeczach trzeba dowiedzieć się na własnej skórze, niż być ekspertem od obsad, a karierę mieć opartą na 5 gatunkach. Szkoda,że tak rozsądne osoby rzadko wypowiadają się na forum;) Może jakiś Pseudotropheus Elongatus np.Chewere,Chailosi?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się