Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gąbkę traktuję jako ogromne złoże bakteryjne


To prawda ale co ma gąbka do PO4? chyba że czyszczą ją lub nie, sterujesz NO3 aby uzyskać odpowiedni Stosunek Redfielda.

edit

Z tym że przy wysokim PO4 musiałbyś mieć bardzo wysokie NO3 sinic nie będzie ale co na to ryby :wink:

Opublikowano
Znam te wątki, ale nadal nie rozumiem co ma wspólnego gąbka ze stosunkiem Redfielda

To prawda ale co ma gąbka do PO4? chyba że czyszczą ją lub nie, sterujesz NO3 aby uzyskać odpowiedni Stosunek Redfielda

hm... a no to, że posiadając określone PO4 (u mnie np. 0,1-0,3) poprzez gąbkę mogę sterować poziomem NO3.



Obecnie mam stałe NO3 i steruję mocno PO4 i obserwuję jak reagują glony i po ciemku (bez świetlówek) rosną świetnie.

Opublikowano
Jestem pod wrażeniem. A czym mierzysz PO4?

aarset nabijasz się ze mnie? Testami JBL i Salifert. Nie tak dawno mutra zauwazyl ze nie odnotowano negatywnego wplywu wysokiego PO4 na ryby pod warunkiem, ze zmiana nie bedzie radykalna. Empirycznie potwierdzam to.

Opublikowano
Jestem pod wrażeniem. A czym mierzysz PO4?

aarset nabijasz się ze mnie? Testami JBL i Salifert. Nie tak dawno mutra zauwazyl ze nie odnotowano negatywnego wplywu wysokiego PO4 na ryby pod warunkiem, ze zmiana nie bedzie radykalna. Empirycznie potwierdzam to.

Absolutnie nie miałem takiego zamiaru, źle to odebrałeś. Dziwi mnie tylko fakt, że za pomocą gąbki sterujesz tak dokładnie NO3, a co z kubełkiem przecież tam też są bakterie "produkujace" azotany. Co do testów na PO4 to te, których używasz nie są zbyt dokładne, szczególnie w takim zakresie jaki podajesz. Wiem bo porównywałem wyniki testów robione Salifertem z wynikami uzyskanymi miernikiem Hanna. Różnice w wynikach są bardzo duże, Salifert je znacznie zaniża. No ale chodzi o wzrost glonów i jak rosną te właściwe to ok.
Opublikowano

W przypadku testów, też odnoszę takie wrażenie, że Salifert przekłamuje w dół. Dlatego mam drugi (JBL), który w miarę potwierdza to co sobie policzę po dolewkach fosforu strzykawką.


W tym wątku mówimy o dwóch kwestiach - sinicach Pereza (na które pomoże myślę wielka gąbka) oraz hodowlę glona. Jak nałożymy na siebie te tematy, to wychodzą bzdury z tego co piszę.


Nie mam problemu z sinicami, więc gąbki nie wkładam, jak kiedyś miałem kłopoty z wodą (nie z chorobami) to robiłem częściową podmianę wody i wsadzałem dużą gąbkę na jakiejś pompie, napowietrzacz, wyłączając przy tym czasem światło. Problem sam znikał w kilka dni. To było jednak sporadyczne. Obecnie u siebie używam hydroponiki jako biologa i filtra zewn. jako mechanika. Doniczka działa tak dobrze, że jest b.trudno podnieść NO3 do poziomu wyższego niż 20. Mieszam więc sobie w zbiorniku i robię co chcę, a ten parametr jest prawie stały.

- Ostatnio na forum była relacja z zakładania akwa i hydroponiki wiszącej nad nim - polecam i sam liczę, że założyciel będzie kontynuował tego "bloga".

- Sławekosw tak zafascynował się doniczką, że już dawno akwa nie ma, a wciąż jeszcze moczy rośliny i zielem handluje. Czasem nawet oboje zalewają się chmielem :D


Jako, że NO3 mam stałe, to eksperymentuję z glonami poprzez PO4. Stężenie jest naprawdę wysokie (>3) i glony rosną przepięknie. Niestety tylko bez świetlówek. Kiedy je włączam, to glon jakby przyhamowuje i ryby nadążają go zżerać. Wzrost glonów przy jarzeniówkach jest jednak kwestią doboru barw, której to kwestii jeszcze nie rozpracowałem. Ktoś ma tu doświadczenia? Liczę na dyskusję.

Opublikowano

Ja świece Sylvania Aquastar i Philips Aquarelle ( obie 10000k) - 9h/dobe. PO4 mam na teraz 0,5 mg ( dzisiaj zmierzyłem pierwszy raz), NO3 w przedziale 15-30 mg, FE - 0,2mg, nawoże systematycznie JBL Ferropol.

Zielonych glonów zero, za to brazowy dywanik wysokości jakieś 5 mm na wszystkich kamieniach. Wygląda fajnie szczególnie jak przepływa po nim jakaś rybcia to super faluje, ale jakby był zielony to już rewelacja!

Z pomiarów wynika że zgodnie z tabelą z artykułu powinienem łapać się na zielone, czyli teoretycznie wina światła albo złe dla glona, albo za długo świeci?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.