Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

eee... To raczej chodziło o zagryzanie śledziem po kielonie ;-)

Opublikowano

Co do tej Mułapki to czy: to urządzenie ma automatyczna dolewkę wody bo rozumiem, że woda w takim akwarium nadal paruje jak w każdym innym? Czy to urządzenie podaje do wody Ca,Mg,NaHCO3? Bo jeśli trzeba dołożyć dolewkę i pompę dozującą do Ballinga to w zasadzie pełniło by rolę tylko odpieniacza a w to mógłbym uwierzyć. Generalnie może to i zadziała ale spektakularnych SPSów w morskim jak i pięknych roślin w holendrach nie otrzymuje się metodą LT. A jakoś tam to można morskie mieć na samej żywej skale a roślinne na ziemi ogrodowej i to nawet bez Mułapki. Trzymam kciuki za projekt i czekam na kolejna pozycję internetową do codziennego przeglądania.

Opublikowano

Witaj. Nie wiem czy posiada automatyczną dolewkę. Ale chyba raczej nie. Co do parowania z tego co wiem, to dolewki trzeba robić, stąd pojecie "bezobslugowego" akwarium dotyczy czegos innego. Dolewać wody trzeba co do dodawania mikroelementów jest prawdopodobnie tez niezbedne. Czy potrzeba pompy dokującej, nie wiem. Ale jesli kazdy zestw akwarystycznego akwarium taka pompę posiadać musi? Nie wydaje mi mi sie. Ale jeszcze do tego dojdę :) Nie wiem co to sa spektakularne SPSy ale wiem jedno, że metoda LT w Holendrach a akwarium Aquanetty nie maja ze soba wiele wspolnego. Ja czekam na akwarium po prostu by postawic morszczaka na moze nie jednej skale, ale na kilku żywych skałkach i zobaczyc czy wlasnie sie tak da. Nie oczekuje spektakularnych SPS-ów czymkolwiek to jest, tym bardziej, ze pewnie wielu akwarystów tez nie osiąga ich na 150 litrowych akwariach tylko z gąbką, termostatem i małym odpieniaczem chociazby w zestawie Sery czy Aquela. I wiem, ze zasada "zacznij od małego, chcesz szkła większego" działa tutaj jeszcźe mocniej niz przy akwariach chociazby naszego Malawi. Mi bardziej zalezy na sprawdzeniu innych rzeczy: czy faktycznie Mulapka działa i czy jej działanie jest skuteczne (czyli zastępuje filtr, odpieniacz i powoduje, ze parametry szybciej sie stabilizują) i czy przeniesienie procesow zachodzących w dużych zbiornikach do skali mikro jest rzeczywiste. Chce sprawdzic czy po prostu to, co głoszą właściciele patentu z Aquanetty. Wiem, ze mozna postawic morszczaka na kranówie, bo tak wielu ludzi ma. Ja musze uzywac demineralizowanej wody. Wiem, ze musze robic dolewkę, chociaz juz mam pomysł, jak to robic automatycznie. Musze rowniez sprawdzac parametry, wiec pewnie bede musiał dozować suplementy, wiem ze musze dodawać roztwór acetonu, etc. dlatego napisałem, ze zgadzam sie, iz nie ma akwariow bez obsługowych. Ale wiem, ze nie jest to tak czesto wymagane, gdyż akwarium jest tak skonstruowane, ze proces parowania jest mocno ograniczony, tak wiec ubytek składników wody morskiej jest taki na ile ubywa szkodliwych substancji oraz na ile zycie je pobiera i dlatego trzeba je uzupełniać. Powtarzam, ze widziałem akwaria stojące dluzej i zycie w nich było bujne. Ja osobiscie uwazam, ze nie kazde zycie morskie mozna w nim trzymac, wiem ze sa delikatne żyjątka, ktore wymagają chociazby dawkowania pokarmu pipetą :) Ale takie utrzymac wogole jest trudno a kazdym zbiorniku i nie liczé, że mi sie uda. Ale wiem tez, ze udało sie w takim akwarium trzymac meduzę wiec... chce sprobowac i zobaczyc, i w trakcie testu tak naprawde przekonam sie co mozna a czego sie nie da. Ja bede zadowolony, jesli uda mi sie to co napisałem wyzej i ze jako początkujący "morszczak" uda mi sie utrzymac parametry na tyle, by akwarium cieszyło oko. Jak polegnę, czego zresztą ukrywać nie bede, to na pewno nie bede polecał tego wyrobu. Ale jesli sie sprawdzi, na pewno bede go propagował. To test a nie akcja reklamowa :) a co bedzie to zobaczymy :)

Opublikowano

Od czasu jak powstała burzliwa dyskusja na temat mułapki zaszczepiłem się ochota na solanke ;-). Powiem że fajnie by było gdyby taki patent zadziałał . Jestem na etapie rozmów wstępnych z żoną o drugim aqua z solanką ( ciężko idzie ale są postępy ) dla syna ;-).

Będę śledził z ciekawością wątek i bloga .

Pozdrawiam

Opublikowano

Super, ja juz zaraziłem trzech kolegow. Jeden chce takie akwa w tajemnicy przez Żoną, w pracy. Wiec tym bardziej mi zalezy by "przetrzeć szlak"! Ja nie ukrywam, że robiąc sobie Malawkę myślałem, kiedy sobie pozwole na morszczaka. Wielu moich znajomych marzy o tym i .... Ciagle powtarzają, ze ich nie stac albo sie boją. Bo przeciez wszystko trzeba tak "pilnować", "a co z wakacjami"? Zobaczymy, sam jestem ciekaw i czuje pilna potrzebe dzielenia sie własnymi doswiadcżeniami. Mój kolega sprzedał juz swoja Tange, teraz zachorzal, ale postanowił, ze zakupi nowe akwa z kominem u Przemka W. Ma teraz inny problem, bo lampy do akwariow sa pieronsko drogie, a on ma wszystkie złocisze podzielone na każdy wydatek i zastanawiamy sie, czy sa ledy, ktore "grzeją" w widmie dobrym dla koralowców. Podobno sa takie w Chinach dające 14000 lumenów. Juz zarezerwował sobie skałki, czesc skałek juz martwych, na ktorych bedzie układał skale żywa jutro ma wypalać w piecu "byleby sie jakies świństwo do szkła nie wladowalo". A ja czekam spokojnie. Woda zamówiona i tylko mam zadzwonic to przywiozą. Pieniążki na koncie czekają. :)

Opublikowano

Shiroki szlaki przecieraj bo może i warto . Tylko nie zgodzę się z tobą w kwestii tego że trzeba tak wszystko pilnować . Dojrzałe akwarium z odpowiednią ilością żywej skały jest stabilniejsze jak nasze baniaki . Tak więc cała ta mułapka wydaje się być trochę zbędna .

Wydaje mi się że wystarczy żywa skała ,odpieniacz i falowniki . To cała filozofia prowadzenia solniczki . Nie mówię tu o suplementacji sps-ó bo gdy ktoś będzie chciał mieć twarde korale to z mulapką czy bez i tak trzeba im pomagać. Jednak wydaje mi się że lepiej filtrować wodę żywą skałą jak acetonem . Ale czekam na wyniki eksperymentu ;-)

Opublikowano

Wiesz, im wiecej czytam tym wiecej mam znaków zapytania. Kolega Daniel zwracał uwagę na wazne rzeczy zwiazane z morszczakami. Ty masz tez rację, że pewne rzeczy sa w opiniach o morszczakach przesadzone. Ale trzeba sobie zdać sprawe, ze akwaria morskie w domu czy w pracy, to zupełnie nowa dziedzina akwarystyki. Nie tak dawno jeszcze morska wode sprowadzano w galonowych bukłakach o odpieniaczach i systemach odwróconej osmozy nikt nawet nie marzył i nie mowil. Bazuje ma mądrzejszych ode mnie. Owszem uzytkownicy Aquanetty mowili wszyscy, ze w tym akwarium pilnowanie parametrów jest potrzebne na etapie dojrzewania. Potem warunki stabilizują sie. I pewnie masz rację w tym co piszesz. To tym bardziej mnie pociąga do zbadania tego typu zbiornika. Dzisiaj miałem chwilę i poczytałem w sieci o paru sporach jakie sie toczą w środowisku akwarystów i widac, że kwestia ustalenia parametrów jest wazna, ale faktem jest, ze sporo zwierząt jest bardzo wrażliwych na z inny warunków i zasolenia, i temperatury i zawartości Ca i Mg etc. o świetle nie wspominając. Nie bez kozery ostatnio oglądałem film o umieraniu Wielkiej Rafy z powodu wzrostu temperatury wody o 0,5 st. Koralowce sa wyjatkowo czule ale to dotyczy takze innych zwierząt. Myślę rownież o tym, że rozwiazanie Mułapki w naszym biotopie jest interesujace. Ja u siebie zwiększam wentylację i cyrkulacje i co tu mowic, parametry sie błyskawicznie stabilizują. Ryby ożywają, g.... lecą szybko do filtrów, wiec zakładam, że Mulapka chociaz moze zabiera miejsce w akwa, moze nie pozwala na swobodę w wystroju (obecnie Mułapki instalowane sa na tylnej szybie wiec przy szerokich akwariach mozna zapomnieć o tłach i zabudowie tylnej ściany. Myślę, że uzyskanie najwyższej czystości wody w akwa w kazdym biotopie przy użyciu Mułapki jest możliwe bez problemu. Ale nasze przyzwyczajenia moga utrudniać zainteresowanie nią. Tak mi sie przynajmniej wydaje. Ja zamówiłem 150 l zbiornik, tak wiec zobaczymy. Mam tez pewien pomysł, bede rozmawiał z Twórca Mułapki, bo jestem ciekaw jego opinii. Nie ukrywam, ze dreptam z ciekawością oczekując juz coraz bliższego startu baniaka :)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

By nie wprowadzać wątku off topic, chcę tylko poinformować, że akwarium Aquanetty jest już w moim posiadaniu. Relację z zainstalowania, oraz testu o którym pisałem prowadzę tutaj https://aquatankblog.wordpress.com/

Mój kolega jeszcze czeka na szkło, więc go wyprzedzam. Jak będą pytania, proszę tam w komentarzach pytać a ja w miarę możliwości będę odpowiadał.

Proszę wybaczyć, że odsyłam na Blog, ale nie chcę mieszać biotopów.

Pozdrawiam

  • 1 rok później...
Opublikowano
Cały czas pokazujesz animacje i odnośniki do strony producenta, gdzie jest filmik z paroma rybami w malutkim akwarium. Znam fizykę trochę i te bąble powietrza nie zrobią Ci takiej cyrkulacji, ale o tym przekonasz się sam . Co do światła , to chcesz zastosować te halogeny co oni dają ? Powodzenia życzę , zwłaszcza jeśli lubisz brąz w akwarium , bo już teraz mogę Ci napisać że taki kolor będzie dominował w Twoim morskim akwarium.

Mnie naprawdę ni rusza to co piszesz, raczej śmieszy, że chcesz podważyć nie moje, ale wybitnych akwarystów doświadczenie. Ale mimo wszystko powodzenia, będę czekał na efekty prowadzenia akwarium , pod tym wynalazkiem.

Jeszcze jedno, spytaj sprzedawcę z jakiego węgla i z jaką zawartością PO4 zrobił tern nabąblacz.



Postanowiłem skrobnąć list, zgodnie z oczekiwaniami niektórych, którzy nie dawali szans na powodzenia, by niestety zepsuć im trochę humor :) Witam, dawno mnie tu nie było, bo człowiek w realnym świecie ma troche spraw do załatwienia, ale mija już sporo czasu, jak zakupiłem akwarium z mułapką firmy Aquanetta i chciałbym Wam pokazać, jak wygląda dzisiaj mój kawałek rafy po przeszło roku (prawie 15 miesięcy od zalania). Dla nie wiedzących o sprawie, akwarium te nie posiada żadnego filtra, ma tylko tzw. mułapkę, czyli wewnętrzny zbiornik, przez który przetacza sie woda, pozostawiając w niej muł. Odpieniacz usuwa szkodliwe elementy rozpuszczone w wodzie i wyrzuca wraz z wy-piankami do zewnętrznego zbiornika. Moje akwarium wystartowało na wodzie dejonizowanej oraz 20 l wody dojrzałej. Przez cały okres robiłem tylko jedną podmianę - 40 litrów, celem "odświeżenia" wody. jako amator rafy, na poczatku popełniłem masę błędów, ale nie miałem większych strat. Jednego jestem pewien, że nie popełniłem błędu kupując ten zestaw. Cały zbiornik jest na dolewkach zwykłej wody dostarczanej przez "Dar Natury". Większość korali jakie obejrzycie na filmiku, to wyrośnięte z niewielkich szczepek miękasy, SPSy i LPSy. Skałę kupiłem w e-rybce - była skałą żywą, już odgazowaną. Suplementowanie tradycyjne, większość - utrzymująca parametry Ca, MG - to środki Aquanetty, dodawane ręczni (łyżeczka na 1-2 miesiące). Parametry stałe, brak amoniaku i NO2, śladowe ilości NO3 usuwane poprzez dodawanie gliceryny. PO4 niewielkie, praktycznie zerowe. Gdyby kogoś interesowały szczegóły, proszę pytać albo zajrzeć na mój blog. Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu:


[ame]

[/ame]


Pozdrawiam

  • Dziękuję 8
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś większym stopniu w stanie wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, bo skoro dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0, to  bardzo możliwe, że w większym akwarium też sobie poradzą. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest... A zwłaszcza jeśli chodzi o przyszłą klarowność wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale wtedy zacząłem coraz poważniej rozważać opcję z filtrem kasetowym, które mogłoby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.