Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Z tym liczeniem to nie tak do konca ze jest 18 litrow na rybsko.450l to jest netto pod krawedz, odlicz jakies 8 cm od krawedzi, odlicz jakies przynajmniej 5 cm piasku no i oczywiscie odlicz kamloty, a moze i tlo ktore tez zabiera to miejsce i na koncu bedziesz mial moze ze 350l w zaleznosci ile miejsca zajmuja kamulce, a to juz tylko 14l na rybe jak dobrze pojdzie.

Nie popadamy w skrajnosci ale chyba wszystkim nam zalezy na dobrym samopoczuciu naszych podopiecznych :wink:


Brazylia zdaję sobie sprawę z tego co napisałeś (łaś) , ale i tak wg. mnie 14-15 l na rybkę to jest w sam raz ,na pewno nie ma tam moim zdaniem za dużo ryb , jest akurat tyle ile trzeba , ani przerybione , ani za mało.

pozdrowił :D

Opublikowano
Brazylia zdaję sobie sprawę z tego co napisałeś (łaś)


W podpisie jest moje imie wiec chyba napisales :wink::mrgreen: zart :wink:

Ja mowilem tylko ze jak dolozy aulony do tego co ma to bedzie ciasno, aczkolwiek IMO 25 ryb to juz tak na maksa w takim akwa :wink:

Opublikowano

Siwy to nie jest wcale duże szkło,dno to tylko 150x50 i na start będzie tam pływało 25 ryb a za kilka miesięcy zrobi się 2x więcej bo z narybku zawsze coś się uchowa.Ja nie mówię że nie może tyle pływać, tylko z własnego doświadczenia wiem że będzie przyciasnawo.U mnie ryby mają 10-13 cm tylko hongi są małe bo 4-6cm i widać gołym okiem że jest tłoczno.Podsumowując do takiego szkiełka max.22 ryby.

Opublikowano

I wszystko jasne aluny sobie odpuszcze jeszcze jedno pytanko mi sie od razu nasowa wiadomo ze po redukcji zostanie okolo 25 ryb tylko ze ja mam tylko harem maingano ile musze kupic malych pyskow z pozostalych gatonkow zeby dobrac odpowiednia obsade ja myslalem ze po 15 maluchow powinno starczyc czy zakupic jeszcze mniej bo szkoda w sumie kasy jak i tak bede musial kilka ryb oddac

Opublikowano
Obsada poprawna(pisze się maingano :wink: )

Wewnętrzny wymień na 2000l/h ,imho bez cyrkulatora się nie obędzie.

Haremy 1+3/4 z jednym gatunkiem możesz spróbować wielosamcowo.

Tło zrób DIY jeżeli masz coś z majsterkowicza :P



Perez, wytłumacz mi to - dlaczego bez cyrkulatora się nie obejdzie? Mam akwarium 375l 2,5 roku, cyrkulatora brak, wewnętrzny o przepływie 1000l (nieco wyszydzany na forum Fluval 4plus, oczywiście po małych opisanych na forum przeróbkach). Wszystko działa bardzo dobrze. Ja rozumiem dbałość o ryby, ale nie popadajmy w paranoję :D


To autora wątku - ja bym na Twoim miejscu w życiu nie kupował 20 szt. elongatusów. I tak prawdopodobnie nie uda się stworzyć układu płci, który sobie założyłeś. Najprawdopodobniej i tak prędzej czy później skończy się na układzie jednosamcowym, ewentualnie wielosamcowym gdzie zdominowane samce będą parodią dominanta. Według mnie 8-10 sztuk to rozsądna ilość jak na poczatek.

Opublikowano

greghor wszystko zależy od wystroju baniaka,jeżeli będzie dużo kamieni to kupska będą zalegać bo nie będzie miało co ich wydmuchiwać.Jeżeli będą 3 kamienie na krzyż to sam wew.sobie poradzi...

Co do spotów to będzie tak jak mówisz,gdy ja miałem je w baniaku to dominant był czarniutki,reszta śledzie.Swoją drogą to samiczki też urodziwe nie są...ale to nie o to chodzi :wink: Trzeba mieć dużo szczęścia żeby z 8 ryb dobrać harem,zawsze musiałem uzupełniać o samice...

Opublikowano
Perez, wytłumacz mi to - dlaczego bez cyrkulatora się nie obejdzie? Mam akwarium 375l 2,5 roku, cyrkulatora brak, wewnętrzny o przepływie 1000l (nieco wyszydzany na forum Fluval 4plus, oczywiście po małych opisanych na forum przeróbkach). Wszystko działa bardzo dobrze. Ja rozumiem dbałość o ryby, ale nie popadajmy w paranoję


Wszystko zależy od wystroju, na 150cm dł. wystarczy może mechanik o przepływie 1K ale kiedy masz w akwa jak ja 160kg skały, raczej nie będzie wystarczająco dobrze spełniał swej roli, sam mam Atmana o przepływie 2k i musiałem w kupe skał po przeciwnej stronie włożyć głowice AquaEla Turbo z przepływem 1100l i po środku akwarium 600l/h. To co sprawdzi się u Ciebie nie koniecznie pociągnie u kolegi. Wyjdzie w praniu, jak będzie coś zalegać to dołoży cyrkulator.

U mnie pewnie też by się obeszło, ale musiałbym oglądać kupska na piachu, a tego nie lubie... teraz nawet odmulanie mam z głowy.

Opublikowano

To autora wątku - ja bym na Twoim miejscu w życiu nie kupował 20 szt. elongatusów. I tak prawdopodobnie nie uda się stworzyć układu płci, który sobie założyłeś. Najprawdopodobniej i tak prędzej czy później skończy się na układzie jednosamcowym, ewentualnie wielosamcowym gdzie zdominowane samce będą parodią dominanta. Według mnie 8-10 sztuk to rozsądna ilość jak na poczatek.



moze i tak tylko ze sie juz uparlem na neon spoty i przy zakupie ich w sztukach 10 nie uzyskam haremu ktory sobie zakladam wiem ze to ryzyko bo moze mi sie trafic 10 samic albo 10 samcow :)) na to nic nie poradze ale obiektywnie rzecz biorac ryzykowac trzeba :)


Samiczki neona moze nie sa zbyt urodziwe ale w parze z socolofi albino bedzie to jakos trzymalo sie kupy mniejmy nadzieje



Co do skal chce jakies 3 wieksze kamloty i z 6 mniejszych pod to tło http://aukcjewp.wp.pl/item1182185317_tlo_strukturalne_150x60_canyon_rock_grey_new.html


i tez sie zastanawiam czy dobrac jakies ciemne czy jasne

piach kwarcowy zakupiony bialutki tlo szare jak wrzuce jasne kamloty podejrzewam ze beda sie za mocno gryzly z tlem i nie da to dobrego efektu ;/ hmmm sam juz nie wiem ;/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.