Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W związku z tym że jeden z moich samców saulosi poległ w walce, zastanawiam się nad dodaniem do obsady z podpisu, małego haremu jakiejś afry. Podoba mi się Cynotilapia Afra "Jalo Reef" ale nie wiem czy dieta jest do pogodzenie.

Aktualny układ

Saulosi 1+5 (chętnie oddam jedną samiczkę :) )

Yello 1+2+ 2 maluchy

Callainos 1+2+ 1 maluch

Pozdrawiam

Opublikowano

Napiszę Ci przewrotnie - zostaw sobie układ trzygatunkowy. U mnie Melanochromisty zredukowały się do "doskonałego" układu 1+1, Pseudotropheusy elongatos do 1+3, a wśróde Maylandia esthrae pozostało 1+4. W sumie całe 11 dorosłych ryb w 375 litrach. Właściwie 12, bo próbowałem dodać samice melanochromisów, ale niestety trzy zakupione samice okazały się samcami, dwa poległy, a jeden został do dzisiaj w moim akwarium. Równocześnie jednak pojawiła się częściowa przeżywalność młodych, które praktycznie na okrągło przychodzą na świat w moim akwarium. Średnich rybek są w tej chwili 2 sztuki (samica red blue i prawdopodobnie samiec elongatusa), takich około 2 cm kilkanaście, a całkiem malutkiej drobnicy to sam nie wiem ile. Układ wielopokoleniowy to naprawdę super sprawa do obserwacji, a mam wrażenie, że przy trzech gatunkach przerybienie mi nie grozi, bo ustala się coś na kształt równowagi biologicznej.

Opublikowano

ja mam wielopokoleniowy układ z jednym gatunkiem w 375 :mrgreen: i własnie obserwuje jak najstarszy samiec red-reda traci biały kolor i robi się z powrotem pomarańczowy.


Na Twoim miejscu dorzuciłbym jeszcze samicę lub dwie caeruleusa do tego co masz. Albo samca saulosi.

Opublikowano

Też brałem pod uwagę układ wielopokoleniowy dlatego zostały maluchy. Z yello nie ma problemu bo mnożą się jak króliki (samice tak się wycwaniły że wsuwają pokarm nawet jak pysk pełen młodych :wink: ) a maluchy takie sprytne że w starym akwa przeżywało zawsze po kilka z miotu (gorzej z saulosi i callainosami). O afrze myślałem bo brakuje mi jednego pasiaka po stracie samca saulosi :( a obawiam się że dołożenie dorosłego samca może zakończyć się podobnie.

Jeszcze przemyślę i zobaczymy.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
    • Będe bardzo wdzięczny za podpowiedzi od bardziej doświadczonych akwarystów
    • Cześć, Mam pytanie dotyczące okrzemków w moim nowym akwarium. 200l brutto-150 l wody netto, filtr aquael ultramax2000, co2 (indykator ciemnozielony), oświetlenie 2x 14 w aquael leddy tube + sinkor x 42 w (aktualnie sinkor świeci na 70%, a leddy tube są wyłączone od momentu jak pojawiły się okrzemki), świece 7 h dziennie. Akwarium ma 4 tygodnie, a okrzemki zaczęły się pojawiać ok tydzień temu. Chyba za wcześnie zacząłem nawozić potasem + mikro + makro + carbo( mikro i makro 1/4 dawki, a carbo pełna dawka), jak pojawiły się glony to przestałem lać mikro i zostałem tylko przy carbo, makro i potasie. Podpowiedzcie czy to normalne? czy coś jeszcze moge zrobić żeby się ich pozbyć? Szybę czyści się łatwo, ale znaczna część monte carlo jest pokryta okrzemkami, a pomimo to widzę, że nowe zielone listki wystają ponad glony, ale potem znowu są zasłaniane i znowu się pokazują i tak w kółko... Mniej więcej w 3 tygodniu no2 i amoniak zeszło do 0 i jak utrzymywało się tam kilka dni to wpuściłem parę ślimaków i parę krewetek amano. Dodam, że to moje 2 akwarium- pierwsza jest kostka 30 l z krewetkami i tam okrzemki też pojawiły się na starcie, ale nie w takiej ilości.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.