Skocz do zawartości

L. caeruleus, Ps. acei, L. trewavasa dobry skład????


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

L.caeruleus-M.paralleus


Zauważyłem właśnie, że ostatnio często zaczynasz proponować różnym ludziom do obsad gatunek, który jako jeden z dwóch forumowiczów (z tego co wiem) posiadam. Problem w tym, że robisz to na chybił trafił. Po pierwsze niewłaściwie jest moim zdaniem dawanie parallelusów do obsad typowo roślinożernych. Po drugie - ja trzymam je w akwarium o długości 150cm i uważam, że to jest absolutne minimum, a nawet poniżej minimum. Z ośmiu młodych które zakupiłem prawie 2 lata temu zostały mi dwie sztuki - samiec i samica. Co ciekawe samica podobnie jak samiec obrała sobie terytorium. Agresja wewnątrzgatunkowa jest bardzo duża. Jesli chodzi o agresję międzygatunkową - yellow byłby w tym układzie totalnie zdominowany. Trzymałem z parallelusami dość długo afry. Niby nie było z tego powodu zejść śmiertelnych, ale afry jako całkowicie zdominowane nigdy nie pokazały pełni swych barw. Na koniec wielkość - dwuletni samiec ma w tej chwili około 13 centymetrów i mam wrażenie, że wciąż rośnie. Nie sądzisz, że tej wielkości ryba w akwarium 120cm to lekkie nieporozumienie?

Opublikowano

:lol: rzep i psi ogon.


chodzi o to, ze kolega elozox proponowal w inny watku parallelusa chyba z demasoni, juz nie pamietam dokladnie, ale z roslinozercami.

Zgadzam sie z greghorem, parallelus jest wredną złośliwą rybą, u mnie z układu 2+2 (miało być 1+3), zostało tak sami 1+1, samiec zabił w 2 dni samca i samicę. Do tego potrafi się przyczepić absolutnie do każdej ryby w akwarium i ją nękać. Mój ma teraz ok 11cm i rośnie na pewno. Też mam 150cm i nie widzę możliwości trzymania 2 samców, może ze 4 tak, żeby agresja się rozłożyła, ale to wtedy musiałoby być 1-2gatunkowe.

Do yellowa w takie akwarium... nie wiem, ja bym nie włożył.

A co do innych obsad i propozycji elozox'a, to już nawet mi się nie chce odpisywać, bo będzie znowu, że się czepiam. W skrócie - kilka jest kiepsko trafionych. Na szczęście inni też widzą, że kolega ma dużo chęci, ale...


Cyaneorhabdos jest OK, tak samo elongatusy, ale samiczki są mało urodziwe. Afra wcale nie jest dobra dla początkującego. A o jakiej afrze kolego mówi, bo odmian jest troszkę?

Opublikowano

Rzeczywiście z tym żywieniem pojechałem po całości:D Tak jak napisał Kisor coś mi się kojarzyło z tych poprzednich obsad i stąd ten skrót myślowy.


Wracając do parallelusów - widzę że kisor mamy podobne doświadczenia z tym dochodzeniem do obsady 1+1, z tym że u mnie po dojściu do teoretycznie bardzo dobrej obsady 1+4 to samice zaczęły się eliminować. Jesli chodzi o agresję międzygatunkową nie przybiera ona jakiś drastycznych postaci. W mojej obsadzie po prostu inne ryby schodzą z drogi parallelusom. Nawet kiedy elongatus (długością zbliżony do melanochromisa) podchodzi do tarła to szuka takiego miejsca, żeby "nie przeszkadzać" bossowi i jego kobitce :D Jedyny przypadek kiedy inne ryby były zdecydowanie przeganiane to moment kiedy właśnie parallelusy odbywały tarło. Miałem wtedy całe popołudnie niezłe przedstawienie - samiec w grocie po lewej stronie, samica po przeciwległej stronie akwarium pomiędzy kamieniami po prawej. Reszta ryb pomiędzy i raczej bliżej powierzechni. Co kilka - kilkanaście minut samiec "podjeżdżał" do samicy i przeganiał ją na swoją stronę i w grocie tarło. W trakcie tego "podjeżdżania" lał cokolwiek się nawinęło, a w przerwach patrolował okolice swojego terytorium. Wyglądało to zabójczo, ale wśród innych ryb obyło się bez jakiś widocznych obrażeń (nawiasem mówiąc samica po kilku dniach "zgubiła" ikrę).


Jak dla mnie świetne widowisko - w większym akwarium podejrzewam, że parallelusy prezentowałyby się zdecydowanie lepiej. Musiałby to być naprawdę duży zbiornik aby udało się wielosamcowo. Co do tematu innych gatunków do parallelusów - według mnie wyłącznie średnio agresywne i agresywne, czyli takie które nie pozwolę się zdominować. Moje elongatusy i red blu wprawdzie schodzą z drogi, ale nie przeszkadza to im w pięknym wybarwieniu się, czy podchodzeniu do tarła. Yellow czy rdzawych w takiej obsadzie nie widzę;)

Opublikowano

:lol: rzep i psi ogon.


chodzi o to, ze kolega elozox proponowal w inny watku parallelusa chyba z demasoni, juz nie pamietam dokladnie, ale z roslinozercami.

Zgadzam sie z greghorem, parallelus jest wredną złośliwą rybą, u mnie z układu 2+2 (miało być 1+3), zostało tak sami 1+1, samiec zabił w 2 dni samca i samicę. Do tego potrafi się przyczepić absolutnie do każdej ryby w akwarium i ją nękać. Mój ma teraz ok 11cm i rośnie na pewno. Też mam 150cm i nie widzę możliwości trzymania 2 samców, może ze 4 tak, żeby agresja się rozłożyła, ale to wtedy musiałoby być 1-2gatunkowe.

Do yellowa w takie akwarium... nie wiem, ja bym nie włożył.

A co do innych obsad i propozycji elozox'a, to już nawet mi się nie chce odpisywać, bo będzie znowu, że się czepiam. W skrócie - kilka jest kiepsko trafionych. Na szczęście inni też widzą, że kolega ma dużo chęci, ale...


Cyaneorhabdos jest OK, tak samo elongatusy, ale samiczki są mało urodziwe. Afra wcale nie jest dobra dla początkującego. A o jakiej afrze kolego mówi, bo odmian jest troszkę?



Jest to obsada do zastanowienia sie jeden nie wsadzi 14cm do 120cm inny tak, nie mowie ze to beda idealne obsady, zaproponowalem poprostu takie ,ktore pasuja pod wzgledem menu i takie ktore ja bym sprobowal Owszem nie mialem M.paralleusa ,ale posiadalem jego bliskiego kuzyna m.auratusa, ktory pod wzgledem zachowania jest bardzo podobny roznia sie tylko gabarytowo.Napewno yellow byl by calkowie podporzadkowany i o to mi chodzi - ,wsadzajac gatunek rownie czepliwy w 120 cm dochodzilo by do ostrych walk o dominacje co w konsekwencji mogloby sie zakonczyc zgonami .


Ty kisior natomiast jestes jakis dziwny mam dosc Twoich glupich i czepliwych komentazy w dodatku niepodpartych zadnymi sensownymi argumentami,nic nie zaproponujesz od siebie tylko p... jakies swoje tezy w/w melanochromis jest ryba wszyskozerna wiec nadaje sie zarowno do roslinozernych jak i miesozernych ,a ze trzymasz go w 150cm w obsadzie 4 gatunkowej,nie znaczy ze ktos inny nie moze w 120cm w obsadzie 2 gat.

Opublikowano

Za to argument "jeden wsadzi inny nie wsadzi" wcale nie jest głupi :wink: No ale przepraszam, w końcu zastrzegasz że to nie są idealne obsady. Czas założyć odpowiedni wątek dla "nieidealnych obsad" na pierwszy rzut N.livingstoni do 112 i harem redów do 45 litrów.

Opublikowano
Za to argument "jeden wsadzi inny nie wsadzi" wcale nie jest głupi :wink: No ale przepraszam, w końcu zastrzegasz że to nie są idealne obsady. Czas założyć odpowiedni wątek dla "nieidealnych obsad" na pierwszy rzut N.livingstoni do 112 i harem redów do 45 litrów.


Teraz zaczynaja sie zakladanie watkow typu zle obsady, porownania extremalnego trzymania ryb -red w 45l itp,Wiec na pytanie L. caeruleus, Ps. acei, L. trewavasa dobry skład?odpowiedziec powinienem TAK i spotkalo by sie to z takim samym odzewem jak moja chec pomocy,(przynajmniej bym sie nie musial wysilac i zaoszczedzil czas) koledzy przepraszam ze sie odezwalem i zaproponowalem moim zdaniem duzo bardziej trafne obsady,natomiast 14cm rybie 120cm wystarczy tak samo jak 150cm poprostu sie przyjelo ze powinna miec te 10 krotna powierzchnie dna wzgledem ciala ,bo zle wyglada w akwarium!Natomiast na sama rybe negatywnie to nie wpływa ! dlatego wlasnie jeden wsadzi drugi NIE! oprocz mnie nikt nic nie dodal od siebie,tylko slysze ciagle kasliwe uwagi i jakies denne porownania, ale widze reka reke myje i prawie kazdy ma taki sam punkt widzenia-jezeli ktos widzi inaczej spotka sie z Krytyka co za tym idzie brak innowacji tylko oklepane i sprawdzone jest dobre ,smaczne i pachnie.

Jezeli Dla ciebie red trzymany w 45l a 240l to te same jak mowisz zle warunki to zycze celnych rzutow i spostrzezen.

Opublikowano

Abstrachując od merytorycznej strony wypowiedzi kogokolwiek tutaj, męczy mnie już to ciągłe wytykanie się palcami na forum, wyluzujcie panowie trochę bo aż przykro czytać.

nie mowie ze to beda idealne obsady, zaproponowalem poprostu takie ,ktore pasuja pod wzgledem menu i takie ktore ja bym sprobowal Owszem nie mialem M.paralleusa ,ale
A myślałem, że radzisz na podstawie własnych doświadczeń z tymi gatunkami. To nieuczciwe, może wprowadzać w błąd.
Opublikowano

,Wiec na pytanie L. caeruleus, Ps. acei, L. trewavasa dobry skład?odpowiedziec powinienem TAK


Powinieneś odpowiedzieć NIE


Co do reszty wypowiedzi nie będę się wypowiadał, jednak gdy ja pomimo naprawdę kilku ładnych lat trymania ryb z malawi chciałem coś zmienić i do nowo zakładanego akwarium wpuściłem mix mbuna i non mbuna, co nie którzy powiedzieli mi że nie dają dużych szans othoparynxowi posłuchałem się niestety głosów że jednak może sie udać. Każdy z nas zakłada akwarium i wymyśla obsadę która może się udać, niestety często są to tylko pobożne życzenia.

Otki... niestety nie przeżyły nawet roku a w akwarium przeżyły te ryby ktore miały przeżyć, niestety moje życzenie się nie spełniło.

To, że dobierasz ryby tylko pod względem diety, może sie skończyć w akwarium właśnie czymś takim jak u mnie.

Chcesz doradzać? wpuść sobie takie zestawienia i wtedy podziel sie doświadczeniem.

Gdy wtedy usłyszysz że ktoś zaproponuje pewne rzeczy sam się oburzysz i będziesz starał sie książkowym teoretykom co nieco wybić z głowy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.