Zibi Opublikowano 23 Grudnia 2006 #1 Opublikowano 23 Grudnia 2006 Witam Kiedys juz wspomiałem o samicy red/reda która była kotna i w trakcie inkubacji była strasznie osłabła i była atakowana przez inne pyszczaki. Teraz sytuacja powtórzyła sie ponownie. Samica po trzech dniach padła martwa . Nawet ja odizolowałem przenosząc do kotnika, dodam jeszcze ze już nie miał młodych od dwóch dni. Z jej obserwacji zauważyłem ze miała strasznie zapadły brzuch nie wiem czy to jest wynikiem noszenia młodych czy innych przyczyn. Nakreciłem krotki filmik, jakość jest nie najlepsza. Jeśli ktoś ktos ma inna teorie to prosze o porady http://www.zszczerba.ps.pl/584_8440.AVI Parametry wody: NH4/NH3 - 0,5mg/l NO3 - 0 mg/l pH - 7,8
mars Opublikowano 23 Grudnia 2006 #2 Opublikowano 23 Grudnia 2006 Podczas nozszenia młodych samica zawsze chudnie nieraz nawet bardzo mocno bo tylko doświadczone matki potrafia podjadać podczas noszenia ale i tak jest to znikoma ilość pokarmu. Natomiast jeżeli była mocno atakowana to przyczyna może leżec w tym. Podczas takich sytuacji łatwo uszkodzic narządy wewnetrzne i wtedy taka ryba nie jest w stanie nic jeść i z czasem nastepuje zgon.
danielj Opublikowano 23 Grudnia 2006 #3 Opublikowano 23 Grudnia 2006 Na Twoim filmiku nawet widać ,że jest atakowana przez Acei Takie przypadki są nawet dosyć częste ,że inne ryby atakują inkubującą , osłabioną samiczkę i to czy donosi zależy od jej sprytu. Twoja najwidoczniej nie była na tyle sprytna , aby się chować i została poważnie pobita Widać to po sposobie pływania , nie może utrzymać równowagi , kołysa się na boki , ma postrzępione płetwy. Najprawdopodobniej miała uszkodzony pęcherz pławny. No cóż tak jest natura naszych podopiecznych , możemy tylko ograniczać ich mordercze zapędy np. poprzez odławianie osłabionych lub inkubujących samic , lub zapewnienie im takiej aranżacji akwa aby mogły się skutecznie ukryć przed agresorami.
jas73 Opublikowano 23 Grudnia 2006 #4 Opublikowano 23 Grudnia 2006 ... możemy tylko ograniczać ich mordercze zapędy np. poprzez odławianie osłabionych lub inkubujących samic ... niestety moje doswiadczenia w tym temacie sa mizerne. samica owszem w szpitalu dochodzi z regoly do siebie, pletwy odrastaja, ryba nabiera sil i kolorow ... niestety po powrocie do ogolnego akwa wszystko zaczyna sie od poczatku. tak jak pisali poprzednicy tylko doswiadczone matki potrafia sobie radzic z tym problemem. pzdr jas
nimbo Opublikowano 23 Grudnia 2006 #5 Opublikowano 23 Grudnia 2006 niestety po powrocie do ogolnego akwa wszystko zaczyna sie od poczatku. tak jak pisali poprzednicy tylko doswiadczone matki potrafia sobie radzic z tym problemem. niestety macie racje samica musi byc niezwykle doswiadczona aby sobie z tym poradzic... u mnie sie nawet zdorzalo ze wpuszczona samica do akwa ogolnego, niedoplynela nawet do dna
sision Opublikowano 23 Grudnia 2006 #6 Opublikowano 23 Grudnia 2006 Z rybką na filmie było już bardzo źle jeżeli widziałeś ataki ryb na inkubującą samicę,trzeba było ją wcześniej wyłowić.Ja inkubującą samiczkę staram się jak najdłużej utrzymać w ogólnym akwa.W większości przypadków udaje mi się prawie do wypuszczenia młodych,ale czasami muszę wyłowić samiczkę niedługo po dojściu do tarła Muszę jednak przyznać,że nigdy nie miałem problemów typu,że po wpuszczeniu odłowionej samicy miała ona jakiekolwiek problemy... nie wiem,gdzie leży przyczyna takiego faktu.Napewno starałem się utworzyć jak najwięcej "skrytek" przy zakładaniu akwa.Ale wpuszczane samiczki nawet z nich nie korzystają,bo żadna inna ryba ich nie atakuje.... Wydaje mi się,że moja obsada też nie jest całkiem łagodna (Greshakei,Msobo,Chewere,Red Blue,Pulpican).
G_Z Opublikowano 24 Grudnia 2006 #7 Opublikowano 24 Grudnia 2006 Gdy mialem red redy to wystapil u mnie talki sam problem. samica odbyla tarlo a po 2 dniach juz nie zyla-poobgryzane pletwy, "pobita" itp... Mysle ze bylo to spowodowane tym , ze byla ona malo doswiasczona i sprytna aby przetrwac. Co pozwolilo innym pyskom dac jej rade. Dziwi mnie taka postawa, gdyz z reguly samice inkubujace sa (u mnie w akwa) bardziej agresywne niz zwykle i bronia sie przed atakami jednak gdy widza ze nie dadza rady to ustepuja i chowaja sie w grotach. Mysle ze najlepszym sposobem na uratowanie samicy jest odlawianie jej zaraz po tarle do kotnika. A po wypuszczeniu mlodych przenies ja do zbiornika ogolnego najlepiej pod oslona nocy. Pozdrawiam :-)
jas73 Opublikowano 26 Grudnia 2006 #8 Opublikowano 26 Grudnia 2006 niestety po powrocie do ogolnego akwa wszystko zaczyna sie od poczatku. tak jak pisali poprzednicy tylko doswiadczone matki potrafia sobie radzic z tym problemem. niestety macie racje samica musi byc niezwykle doswiadczona aby sobie z tym poradzic... u mnie sie nawet zdorzalo ze wpuszczona samica do akwa ogolnego, niedoplynela nawet do dna wpuszczaj rybe po zmroku, wtedy jest mala szansa ze komus bedzie sie chcialo ja ganiac ...
jas73 Opublikowano 26 Grudnia 2006 #9 Opublikowano 26 Grudnia 2006 ... Mysle ze najlepszym sposobem na uratowanie samicy jest odlawianie jej zaraz po tarle do kotnika. A po wypuszczeniu mlodych przenies ja do zbiornika ogolnego najlepiej pod oslona nocy. Pozdrawiam :-) pytanie tylko czy ma to sens jesli musisz robic to przy kazdym tarle ... aczkolwiek ja osobiscie nie moge patrzec jak ryby tluka taka bezbronna samice i zawsze odlawiam, jednak kilka razy juz sie zdazylo ze kiedy wrocilem z pracy ryba byla tak pobita, ze nie dala rady wykurowac sie w szpitalu. chyba mam za male akwa albo zbyt agresywne gatunki niestety pyszczaki to ta takie male drapiezniki i predzej czy pozniej budzi sie w nich instynkt zabojcy ... pzdr jas
G_Z Opublikowano 27 Grudnia 2006 #10 Opublikowano 27 Grudnia 2006 ... Mysle ze najlepszym sposobem na uratowanie samicy jest odlawianie jej zaraz po tarle do kotnika. A po wypuszczeniu mlodych przenies ja do zbiornika ogolnego najlepiej pod oslona nocy. Pozdrawiam :-) pytanie tylko czy ma to sens jesli musisz robic to przy kazdym tarle ... Jest jeszcze jedno wyjscie, trzeba zmienic obsade albo akwa na jeszcze wieksze. Pozdrawiam :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się