Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Posiadam baniak 160 litrowy o wymiarach 100x40x40 z małą rodzinką Saulosi. Chciałbym się Was spytać czy filtr kaskadowy 700l/h wypchany ceramiką i filtr wewnętrzny 300l/h wystarczą czy może coś dokupić?

Opublikowano

Mam akwa podobne do Twojego (jedynie 5 cm wyższe). Filtr wewnętrzny masz zdecydowanie za słaby. Ja mam głowicą szuta 750 l/h podpiętą do gąbki do oczek wodnych tej samej firmy i jest, że tak powiem na styk. Kupska wprawdzie nie zalegają, ale powoli myślę nad czymś mocniejszym 1000-1200 l/h.

Opublikowano

Jeżeli chodzi o kaskadę powinna być w stanie utrzymać biologie. Jedyny minus takiego rozwiązania to wciąganie przez kaskadę także syfu co zapycha ceramikę, więc pasuje założyć jakiś prefiltr. Co do wewnętrznego ja w 112l mam 1000l/h i rybki mają się dobrze.

Opublikowano

Witam,


Ja w swoim 250l 100x50x50 mam at-203, gdzie podany przepływ to 2000l..tylko trzeba brać pod uwagę to,że ten przepływ podany jest raczej bez gąbki.. Ja do swojego mam zwykłą, szarą, bardzo gęstą gąbkę i wydaje mi się,że jest akuratnie...po 2,3 dniach od czyszczenia gąbki przepływ już spada.. Wszystko zależy od tego jak będziesz miał ułożone kamienie, ich ilość itd. Dopasowanie przepływu to dość indywidualna sprawa ale IMO lepiej za duży niż za mały.. 300l/h to stanowczo za mało.

  • 5 lat później...
Opublikowano

Mam pytanko czy do baniaka 160L wystarczy filtr wewnętrzny???posiadam filtr aquael turbo filter 1000


A i czy taki filtr zew.wystarczy???+ten aquael???

FILTR ZEWNETRZNY KASKADOWY 680 l/h - REWOLUCYJNY ! (4910159705) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

Opublikowano
Mam pytanko czy do baniaka 160L wystarczy filtr wewnętrzny???posiadam filtr aquael turbo filter 1000


A i czy taki filtr zew.wystarczy???+ten aquael???

FILTR ZEWNETRZNY KASKADOWY 680 l/h - REWOLUCYJNY ! (4910159705) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.



Ale kotleta wygrzebałeś... :P trzeba było założyć własny temat ;) odpowiedzi na oba pytania brzmią : nie. Nie ma takiej opcji, żeby akwarium z biotopem Malawi ogarnąć tylko wewnętrznym filtrem typu Aquael Turbo, a filtr kaskadowy ma chyba jednak za mało miejsca żeby napchać tam mediów filtracyjnych, które ogarnęłyby biologię w akwarium. Możesz skonstruować kaseciaka przy pomocy deccorativo jeśli chcesz ograniczyć liczbę rzeczy w zbiorniku, bo domyślam się, że o to chodzi, odezwij się do niego, na pewno pomoże. Wtedy załatwisz sprawę z widocznymi ustrojstwami typu filtry ;)

Opublikowano

Pytam się bo kupiłem 160L od kolegi co miał je rok czasu i używał tylko filtra wew.z gąbką i mówił ze nic złego z rybkami się nie działo.



A taki zew.?????


FILTR KUBEŁKOWY _ AQUAEL MULTIKANI (20-320L) _HIT! (5737892171) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img20.allegroimg.pl/photos/400x300/57/37/89/21/5737892171@@AMEPARAM@@20@@AMEPARAM@@57/37/89/21@@AMEPARAM@@5737892171

Opublikowano
Pytam się bo kupiłem 160L od kolegi co miał je rok czasu i używał tylko filtra wew.z gąbką i mówił ze nic złego z rybkami się nie działo.


Moim zdaniem da radę taki filtr , przy regularnej , cotygodniowej, częściowej podmianie wody. Wystarczy popatrzyć na akwaria u niektórych sprzedawców ryb, w których nie ma żadnego złoża biologicznego tylko szkło i same gąbki robiące za mechanika i biologa, a akwaria są przecież mocno przerybione. Najważniejsze to ustabilizować biologię i później o nią dbać przez regularne odmulanie i częściową podmianę wody..... Jednak posłuchałbym rad Matika i zrobił niewielki kaseciak :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.