Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak sobie czytam a w głowie siedzi mi cały czas pewien artykuł na temat pleśniawki i soli aż w końcu go znalazłem, NA 15 - wiem, zaraz ktoś powie, że to staroć, ale co z tego - wyczytałem tam wiadomości potwierdzające przypadek elozoxa jak i radykalne leczenie FMC w zaawansowanym przypadku


i tak np. napisane jest:


"grzyby wywołujące pleśniawkę najlepiej rozwijają się w niskich temp. wody ... Dlatego pierwszym etapem walki z nimi jest podniesienie temp do poziomu co najmniej 28 st. C. na okres trwania kuracji, a potem jeszcze na tydzień po jej zakończeniu. Należy pamiętać o intensywnym napowietrzaniu ... Ponadto wskazane jest jej zasolenie poprzez dodatek soli kuchennej w proporcji 1 łyżka stołowa na 10 l wody..."


i tutaj elozox miał trochę racji bo dalej jest napisane:


"Kąpiel w soli kuchennej w stężeniu 20g na 1 litr wody, przez 15-40 min (w zależności od wytrzymałości ryby) może mieć zastosowanie jedynie w przypadku słabej inwazji grzyba..."


być może elozox twoje brzanki z pleśniawką to był ten przypadek, dalej jednak:


"Najbardziej skutecznym wydaje się być roztwór FMC."


Artykół w NA opublikowany dzięki uprzejmości Wydawcy Magazynu Weterynaryjnego - więc chyba wiedzieli co pisali

Opublikowano
i tutaj elozox miał trochę racji


Jest stare powiedzenie- wiedział, ze dzwonią, ale nie widział, w którym kościele.


Generalnie sól w małych dawkach ma działania usprawniające przenikanie osmotyczne, ważne dla funkcjonowania organizmu ryby. Ryba nie jest owodniowcem, ale nie będziemy się tutaj rozwodzić na ten temat i jakie to ma znaczenie- są google.


Druga to właściwości, nazwijmy to kolokwialnie, żrące roztworów soli. Chodzi oczywiście tutaj o silne stężenia. Tak, wtedy sól może mieć działanie antyseptyczne.


Pytanie, które się rodzi- po co używać soli w silnym stężeniu do krótkotrwałych płukanek, jeżeli na rynku jest kilka, różnych preparatów do takiego stosowania. Tym bardziej, że sól w silnym stężeniu jest na pewno bardziej drażniącym środkiem niż FMC/MFC/CMF?


AT- słuchaj laborantów.

Opublikowano
dzięki soli ryba mniej energii zużywa na osmozę komórkową, w związku z tym większą ma siłę na zwalczanie choroby. Sól sama w sobie nie ma jakiś tam wielkich właściwości bakteriobójczych.


oczywiście. Lepszym terminem jest "antyseptyczne".

Antyseptyka (gr. anti – przeciw sepsis – gniciu, dosłownie: zapobieganie gniciu) – postępowanie odkażające, mające na celu niszczenie drobnoustrojów na skórze, błonach śluzowych, w zakażonych ranach. (wikipedia)


elozox dodatkowo zaproponował dawkowanie


Dla samej soli oraz jej działania dostrzegam porównanie:

kiedy jesteś podziebiony, kiedy zaczyna się choroba, to nie wsuwasz od razu antybiotyków (nawet tych precyzyjnie działających na jednostkę chorobową) tylko możesz zacząć od cebuli, czosnku, gorącego mleka z miodem, herbaty z sokiem malinowym, gorącej kąpieli i wypocenia się. Jeśli przekroczy się pewien poziom zachorowania, nieodzowne jest stosowanie mocniejszych lekarstw w tym wizyta u lekarza. W wielu przypadkach tak też działa właśnie sól - sama w sobie nie jest lekarstwem w znaczeniu wyżej wymienianym w wątku. Jednak pomaga. Pomaga do pewnego stopnia.


Sól nie jest złotym środkiem i lekiem na całe zło - to oczywiste, jest jednak - uważam - najmniej inwazyjnym, najbardziej naturalnym (jest z nami i w nas od zawsze) środkiem dezynfekującym. Jestem zwolennikiem soli jako pierwszego "środka leczniczego". Stosowałem ją już z powodzeniem i dla samych ryb nie było to zbytnie obciążenie. Nie musiałem też później przerzucać wody przez węgiel etc.


Swietnie zwalcza wiciowce, czyz nie?


Stężenie soli ma znaczenie. Nie wiedząc jakie poziomy jak działają na akwarium uszkodziłem rośliny, ale to ciut inny temat zwiazany z osmoza komorkowa - swoja droga warty opisania przez zorientowanych w temacie.

Opublikowano

elozox: może czas abyś Ty się na jakąś wybrał? Nie napisałeś o właściwościach soli tylko skleciłeś potok określeń których znaczenia nawet nie rozumiesz.


Różnic pomiędzy brzankami a pyszczakami tłumaczyć chyba nie trzeba? Czy może jednak trzeba?


Filas: dawkowanie łyżka na 10l wody załatwia tylko kwestię związaną z tym co powiedział Yaro. Na grzyba nie działa.


Doolga: Działanie herbaty z malin ma swoje konkretne podstawy biologiczne. Czosnek i cebula akurat na przeziębienie Ci nie pomogą - to taka sama ludowa legenda jak rewelacje na temat regulowania trawienia solą. Chodzi o to aby oddzielić to co wiadomo od tego co się wydaje a to co się wydaje od tego co elozox przepisuje z opisów aukcji i opowiadań wujka. Sól ma pewne właściwości które są przerysowywane do rozmiarów absurdu, natomiast nikt nie pisze o jej negatywnym wpływie na ryby. Stosując leczenie ingerujemy w subtelny układ reakcji organizmu i trzeba to robić środkiem który działa możliwie skutecznie przy niewielkich działaniach niepożądanych. Sól nie jest takim środkiem, szczególnie w przypadku pyszczaków.

Opublikowano

Tak z cala pewnoscia Ty rozumiesz wszystko jestes najmadrzejszym wybitnym specjalista a wszyscy ktorzy mysla inaczej nie majac wykrztalcenia bakteriologicznego sa glupi i mowia bzdury , bo racja jest tylko Twoja ,ale jakos z diagnoza miales problemy czyzby Twoj geniusz zawiodl? Zaproponowales nawet restart zbornka :mrgreen: heheh ... brakowalo mi jeszcze rady typu wymen wode w kranie... Czlowieku pomysl o jakim przepisywaniu z allegro i ulotkach mowisz pokazalem link owej soli??? tak jest tam dostepna. Co do Twoich uwag ja gdy proponujesz komus jak stosowac dany lek tez moge odpisac po co kopiujesz jak jest na ulotce danego praparatu, wiec po co wogole psac o sprawach oczywistych zapisanych gdzie indziej? Zastanow sie prosze nad swoim podejsciem do sprawy i nie rob ze mnie glupka !... bo nie takich przerabialem i pewnie jak zwykle w takiej sytuacji za obraze warna dostalbym ja bo Ty na pewno jawnie nikogo bys nie obraził natomiast interpretacja twoich postow wzgledem mojej osoby nie pozostawia wiele do myslenia, wiec nie obnos sie tak swoja osoba bo kiedys ,ktos bolesnie sprowadzi Cie na zemie.

Opublikowano

Jakoś dalej nie widzę abyś odpowiedział na pytanie o źródła Twoich rewelacji. Czyżby google tym razem zawiodło? Nikomu nie proponowałem restartu zbiornika, jeżeli chcesz łapać mnie za słowa to czytaj dokładnie a pisz tak, aby dało się zrozumieć to, co próbujesz przekazać. W robieniu głupka ze swojej osoby zaspokajasz się wystarczająco sam i moja pomoc nie jest Ci do tego potrzebna. A w kwestii przerabiania kogokolwiek to zanim zaczniesz przerabiać mnie (lub kogokolwiek innego) zacznij od przerobienia biologii na poziomie gimnazjalnym. Co do bolesnego sprowadzania na ziemię to ignorancją wgniatasz mnie w grunt coraz głębiej z każdym kolejnym postem więc przynajmniej z tego możesz mieć satysfakcję.

Opublikowano

a tym czasem wracając do tematu :))... Biolog przełączony do małego akwa, podmianka zrobiona, wlany cmf(mfc)tropical. Teraz pytanie czy w wodzie czasami nie zdąży wytworzyć mi się no2 przez okres gdy mam odpięty kubeł?

Według zaleceń na opakowaniu, najpierw pełna dawka(10ml/100l), potem 2-3 podmiany co 3 dni po 20% i dawka(5-10ml/100l).

Wodę podniosłem do 29 stopni.

Zastanawiam się czy 10 dni bez kubła nie będzie miało negatywnych skutków...

Opublikowano

W mysl przyslowa glupszemu sie ustępuje zamierzam to zrobc dlatego jest to ostatni moj post w tym temace na pewno kazdy oceni sobe ten konflikt sam, natomiast wracajac do tematu nic nie pomogles a Tylko se mądrzysz i przemawia przez Ciebe zarozumialstwo.pozwol niech kazdy sam oceni przydatnosc soli w akwarium a nie robisz to za wszystkich.

Opublikowano
a tym czasem wracając do tematu :))... Biolog przełączony do małego akwa, podmianka zrobiona, wlany cmf(mfc)tropical. Teraz pytanie czy w wodzie czasami nie zdąży wytworzyć mi się no2 przez okres gdy mam odpięty kubeł?

Według zaleceń na opakowaniu, najpierw pełna dawka(10ml/100l), potem 2-3 podmiany co 3 dni po 20% i dawka(5-10ml/100l).

Wodę podniosłem do 29 stopni.

Zastanawiam się czy 10 dni bez kubła nie będzie miało negatywnych skutków...



Może od razu przyznam się że nie jestem bakteriologiem ani innym żadnym innym naukowcem ot zwykły elektryk :-)

Co do mojej rady to idzie ona prosto z głowy i z logicznego myślenia - weapster nie zastanawiałeś się może że tym iż odłączyłeś filtr biologiczny możesz więcej zaszkodzić niż pomóc?

Niedawno temu też przerabiałem chorobę w akwa (i w tym wypadku mutra okazał się niezastąpiony - jeszcze raz dzięki) i również chciałem przełożyć biologa do małego akwa ale pojawiło się jedno ale...

...czy zachowując pożyteczne bakterie nitryfikacyjne nie zachowamy rownież całego tego dziadostwa przez które mamy problemy?

Czy czasami po zakończonej powodzeniem kuracji i "wyzdrowieniu" całej obsady podłączając kubełek nie wprowadzimy tego czegoś z powrotem do akwarium?

Ja po przeanalizowaniu wszystkich plusów i minusów doszedłem do wniosku że jednak łatwiejsze dla mnie będzie zrestartowanie zbiornika niż ponowna walka z choróbskiem.

Jak się potem okazało cały proces restartu przebiegł w 3 dni - dodałem "czystych" bakterii tzn bez pożywki (Biodigest Prodbio) i po wyjęciu węgla miałem NH3, po trzech dniach nie było śladu ani NH3 ani NO2, a NO3 zaczęło rosnąć.

Pomyśl i przeanalizuj to co napisałem - jak się na to zdecydujesz jest kolejny plus - możesz bez jakichkolwiek zagrożeń wyszorować kubeł i dokładnie wypłukać całe złoże bo i tak będzie jałowe (ja tak zrobiłem)

Opublikowano

Kunta: w twoim wypadku problemem była flavobakterioza, bakterii trzeba się było pozbyć z całego akwarium. W tym przypadku mamy do czynienia z grzybem który atakuje tkankę już chorobowo zmienioną przez pasożyta. Zarodniki grzybów zawsze będą w wodzie i nie stanowią one zagrożenia dla ryb które nie mają uszkodzeń skóry/są w kiepskiej kondycji.


weapster:Oczywiście jest takie ryzko, ale to samo groziło by Ci gdybyś zalał złoże MFC. Musisz po prostu ograniczyć karmienie i kontrolować parametry na bieżąco. Odłączając kubeł jesteś w korzystniejszej sytuacji niż gdybyś go nie odłączył, bo dysponujesz żyjącym złożem. Gdyby sytuacja tego wymagała filtrujesz wode z akwa przez węgiel, podpinasz kubeł i znowu masz funkcjonującą filtracje biologiczną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A jaka grubość szyby przy takim 250x80x60? Bo za 12mm i zwykłe szkło float cena 4100zł, przy grubości 15mm to już 13000zł Taka bynajmniej tutaj wycena https://diversa.com.pl/product-pol-841-AKWARIUM-NA-ZAMOWIENIE.html
    • @Bojar kombinuję coś bo fajnie byłoby mieć większy zbiornik ale budżet rodzinny zawsze ma inne priorytety przy dwójce małych Bąbli 😅 Myślałem że takie ramowe akwarium byłoby tańsze i możliwe do ogarnięcia samodzielnie. 
    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.