JEST wstępna diagnoza. Na płetwach są jakieś(nie jestem wstanie powtórzyć jego nazwy) pasożytnicze skorupiaki. Mogą powodować u ryb pleśniawkę. Na sekcji wyszło czysto, narządy ok, skrzela idealne.
Żywicielem pośrednim są ślimaki i to od nich zarażają się ryby. Niby nie zarażają się wzajemnie, ale jest pleśniawka, którą mogą się zarazić inne więc pytanie czy warto się bujać z tymi sztukami, które jeszcze są chore.
Moje akwa nigdy nie zaświadczyło ślimaków więc ryby musiały się zarazić u hodowcy.
To tak wstępnie - w środę będę miał wynik badań bakteriologicznych