Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ryby yallow 6xod 4do6 cm mlode 6x red red od 2,5 do 3,5cm i jecze 6mlodych nieznanego gatunku te okolo3 cm.Pokarm mrozonka malawi mix,droga mrozonka genuine gamma brineshrimp +omega3. Suchy new life spectrum cichlid formula.Cichlid excel ale to duze kulki.Ile razy dziennie je karmic i krorygo pokarmu najwiecej?

Opublikowano
czy mozna podawac mrozonke codziennie?


niestety nie można

wolałbym zawsze wiedzieć jaki mam gatunek, może warto zasięgnąć informacji co się ma.

A akwarium jakie masz?

Opublikowano
czy mozna podawac mrozonke codziennie?


Właśnie a na przykład larwę komara (Wodzień) i Artemie można dawać ? Po 1-2 kostki takie jak z tabliczki czekolady

Mam Red Red, Yellow,Socolofi, Szerszenie, i 2 Maingano i 1dną Livingsoni

Opublikowano

sprawa jest prosta:

Jeżeli mamy ryby roślinożerne to mięsko może być podawane sporadycznie

Jeżeli ryby są wszystkożerne to mogą dostawać częściej jednak z praktyki uważam że nie częściej niż raz w tygodniu.

Mięsożercy karmieni powinni być raz na dzień raz na dwa dni.

karmić powinniśmy w sposób najbardziej bliski do ich naturalnego sposobu odżywiania

Roślinożercy jedzą praktycznie cały czas - ich pokarm jest mało energetyczny i ciężkostrawny

Z kolei ryby żywiące się "mięskiem" maja w naturze ciężej z dostępem do takiego pokarmu - i jak to z drapieżnikami - jak coś upoluja to zjedzą, dlatego w naturze maja dni sytości (jak coś upolują) lub są głodne gdy nic im się nie uda znaleźć.

Opublikowano

Nabe: nie można, jest bardzo niewiele zwierząt mających podobny do człowieka przewód pokarmowy.Przekładanie żywienia człowieka na żywienie ryb jest skrajnie pozbawione sensu.


Kunta: to czy pokarm jest łatwo czy ciężko strawny zależy od wielu czynników (w tym od pokarmu i zwierzęcia które będzie go trawic) Generalnie jednak pokarm roślinożerny dla naszych ryb nie jest pokarmem łatwostrawnym. Z drugiej strony są one przystosowane do tego rodzaju pożywienia więc na pewno jest łatwiej strawny niż mięso. Z tej prostej przyczyny podawanie pokarmów "mięsnych" typowym roślinożercom jest obwarowane tyloma zastrzeżeniami.


Ważne jest aby zdawać sobie sprawę z tego że pyszczaki są bardzo zróżnicowane pod względem przystosowania do pobierania pokarmu. Dlatego też zawsze przy rozważaniu sposobu karmienia należy rozpatrywać konkretne gatunki a nie "pyszczaki" ogólnie. To tak na marginesie.

Opublikowano


A ju szur???


Zawsze myślałem że zielenina jest lekkostrawna...



A widzisz - człowiek uczy sie całe życie.

Ciężkostrawne - znaczy ze po spożyciu w przewodzie pokarmowym zwierzęcia, nie dojdzie do całkowitego strawienia pokarmu roślinnego. Dlatego roślinożercy mają długi przewód pokarmowy aby w jak najdłuższym czasie pokarm był w nim trawiony, znacznie szybciej strawiony zostanie pokarm mięsny, soki żołądkowe rozpuszczają mięso już w żołądku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.