Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najprostsze i najlepsze zabezpieczenie przed zalaniem to wywiercenie dziury w rurce zasysającej. Gdy tylko coś stanie sie z filtrem i woda będzie lała się na podłogę etc po wypompowaniu ~10l do rurki dostaje sie powietrze i koniec z dalszym pompowaniem.

Darmowe i proste.


Ja osobiście wolę by się pompka w zewnętrznym spaliła niż kładzenie nowej podłogi.

Opublikowano
Najprostsze i najlepsze zabezpieczenie przed zalaniem to wywiercenie dziury w rurce zasysającej. Gdy tylko coś stanie sie z filtrem i woda będzie lała się na podłogę etc po wypompowaniu ~10l do rurki dostaje sie powietrze i koniec z dalszym pompowaniem.

Darmowe i proste.


Ja osobiście wolę by się pompka w zewnętrznym spaliła niż kładzenie nowej podłogi.



A czy wówczas, podczas normalnej pracy, do filtra nie dostaje się woda poprzez tą dziurkę?

To chyba nie jest porządane.

Opublikowano

nie wiem czy nie chodziło o powietrze ;)

i czy wtedy nie zapowietrza sie filtr.

Lub moze z rurki tą dziurką kapie woda.

Opublikowano

Ale o so chodzi?:)

Chodzi o zabezpieczenie na wypadek gdyby kubełek zaczął przeciekać?

W takim wypadku wystarczy zrobić to co pisał czester, a dokładniej to:

http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klubowiczow/zrob_to_sam/zabezpieczenie_filtra_na_dziurke.html


W ostateczności taki zawór na rurze wlotowej kubełka.

Samo wyłączenie kubełka nic nie da - woda i tak wyleci grawitacyjnie.


Oczywiście woda podczas normalnej pracy dostaje się do kubełka także przez tą małą "dziurkę bezpieczeństwa", jeśli chodzi o to że będzie to brudna woda (pomijająca prefiltr na wlocie) zawsze może i na tej dziurce coś wykombinować, ale imho znacznego wpływu na zasyfienie wkładów to nie będzie miało.


W chwili gdy wody ubywa filtr się zapowietrza i dalej nie pompuje.. ofc

Nie tyle nie pompuje, co woda do niego nie wpada - po zapowietrzeniu się wlotu

Opublikowano

No dobrze, a jeśli chciałbym poprzez zrobiony otwór w dnie kkwa puścić rurę i zalać filtr zewn grawitacyjnie, to raczej przydałoby się jakieś zabezpieczenie na wypadek rozszczelnienia filtra ?

Opublikowano

Na wypadek rozszczelnienia sumpa to tylko http://www.sobczak.art.pl/album/rysunek ... k-163.html :mrgreen:


Zabezpieczenie nadziurkowe dotyczy tylko filtra kubełkowego, albo jakiegokolwiek z popwowadzonym przelewem przez krawędż akwa, jeśli dziurą dostanie się powietrze słup wody w wężu/rurze opadnie , zapowietrzy się i więcej nie wyleje..prościej tego już chyba nie da się zrobić.


Opisany w pierwszym poście układ jest fajny jeśli wiemy skąd woda może znaleźć się na podłodze i w tym miejscu odciąc dopływ.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.