Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam od pewnego czasu obnoszę się z zamiarem postawienia u siebie akwarium z biotopem malawi. Chcę aby ono miało wymiary 150x50x50h bo na tyle pozwala kubatura mojego pokoju. Tylko jest mały wielki problem, gdyż ja mieszkam na poddaszu i nie wiem czy strop mojego ponad 30-letniego domu wytrzyma taki ciężar....;/ I chciał bym zwrócić się tu do bardziej doświadczonych osób czy miały może doczynienia z takim problemem. Ja sobię zdaję sprawę że takie akwarium to jest waga ponad pół tony i tu pojawiają się moje obawy, że znajdę się któregoś pięknego dnia na dole z tym wszystkim... Niestety zrobienie akwa na dole w ogóle nie wchodzi w grę;/

Opublikowano

Zawołaj 15 kumpli i stańcie w jednym mejscu.. Podłoga pewnie ani nie drgnie. Zauwarzyłem że strasznie ludzie boją się takiego ciężaru "punktowego" na swoich piętrach, a nie zdają sobie sprawy że często o wiele większy ciężar wnoszą.

Mam znajomego z akwarium 200x60x50 w starym bloku i nic kompletnie się nie dzieje. Jeśli tylko umieścisz akwarium przy ścianie nośnej na płaskiej podstawie będzie to wystarczające zabezpieczenie.

Opublikowano

własnie tylko tu jest ten problem bo ja nie mieszkam w bloku tylko w domu jednorodzinnym który jest starego budownictwa znaczy postawiony ponad 30lat temu.

Opublikowano

Napisz jeszcze z czego Ty ten dom masz zrobiony.

Jezeli standardowo cegla/zelbet to spoko da rade jezeli drewniany lub strop jeszcze z czegos innego to moze byc roznie.


Ja mimo ze mieszkam w bloku na 2 pietrze to niczego poza 240 bym tu nie wstawil bo... Tu prawie wszystkie domy maja stropy/podlogi drewniane I roznie z tym moze byc (domy ponad 100 letnie tez nie sa rzadkoscia wiec jeszcze gorzej)

Cale szczescie juz w nastepny piatek przeprowadzka na parter :-)

Opublikowano

Więc dom postawiony jest z pustaka, na strop wylany jest beton i siatka z drutu oraz tregy (takie żelazne belki). Dodać mogę to że poddasze zostało zagospodarowane jakieś 2 lata temu i są postawione ścianki działowe wg innego rozmieszczenia niż na dole, więc jedyna ściana (jak mi sie wydaje nośna) to ta od frontu domu.

Opublikowano

spokojnie da radę taki strop, dowiedz się gdzie jest ścianka nośna i lluzik.

Opublikowano

Jeśli to jest poddasze to jedyne ściany nośne są te które otaczają cały dom  a te które są w środku poddasza to działowe ale nawet jak postawisz na środku pokoju to spokojne wytrzyma nawet nie zatrzeszczy 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.