Vanye Posted May 21, 2009 #1 Posted May 21, 2009 Wpadłem na ciekawy pomysł. Może trochę OT ale... Zabrałem swoje testy wody do wujka, który ma zapyziałe zimnowodne akwarium z neonkami i gigantycznym zbrojnikiem. Woda niby klarowna ale żółta, żwirek (pokruszony marmurek) porośniety czymś co chyba nazywa się krasnorost, moczarki prawie zgniłe tylko jakieś pąki mają zielone. Ogólnie tragedia w pięciu aktach No więc zabieram się za pomiary: PH - < 7,4 KH - 4 GH - >35 !!! NO2 - 0,1 NO3 - >240 !!! NH3/NH4+ - 0,1 Słuchajcie tego: Woda podmieniana jest podobno co dwa tygodnie około 30% (akwa ma 60 litrów) rybek jest tam sztuk w sumie 6. Nie widziałem zeby kupy pływały wiec chyba nie przekarmiane. Te ryby żyją i wyglądają na całkiem normalne (pomijam wyglad akwa, zarosnietego czarnym gó...) Sami widzicie po co ta filtracja i podmiany wody jak to wszystko żyje praktycznie w samym azotanach i solach i na dodatek nic sobie z tego nie robi. I z tą myślą pozostawiam ten post czekając na komentarze. Quote
kunta Posted May 21, 2009 #2 Posted May 21, 2009 Ja też widziałem zdjęcia z Oświęcimia czy Katynia i powiem szczerze raczej mi lepiej w tych warunkach w których żyję teraz. Tam też żyli ludzie i to czasami po kilka lat po czym wyszli na wolność i żyli kilkadziesiąt jeszcze... Quote
szulo Posted May 21, 2009 #3 Posted May 21, 2009 Wiesz testować można na wszystkim ale kunta dobrze to ujął. Quote
Vanye Posted May 22, 2009 Author #4 Posted May 22, 2009 Ale żeście z grubej rury od razu... Macie rację. Bardziej mi chodziło o to że taki stan się utrzymuje pomimo podmian wody. W takich przypadkach NO3 powinno zdecydowanie niższe. Zastanawiam się czy to nie ten krasnorost, może w powodu jego ilości jest też dużo martwych częsci roślin. Quote
mutra Posted May 22, 2009 #5 Posted May 22, 2009 Całość funkcjonuje z dwóch powodów: 1. Przy takiej twardości azotyny i azotany są mniej szkodliwe, również inne produkty przemiany materii słabiej się wchłaniają. 2. Źródłem tak wysokiego NO3 może być woda używana do podmian, osady denne itp. Na pewno dużo syfu gromadzi się w glonach (jak potrząśniesz kępą krasnorstów to zawsze wylatuje z niego mnóstwo brudu) Quote
gpel Posted May 23, 2009 #6 Posted May 23, 2009 Norma dla wody pitnej to max 50 ppm NO3. Jeśli podmieniana woda zawiera takie ilości azotanów, to warto zainteresować tym faktem Sanepid. Swoją drogą 240 mg/l NO3 to ściek. Czy zmierzyłeś te 240 ppm. Testy nie mają takiej skali!? Quote
Vanye Posted May 24, 2009 Author #7 Posted May 24, 2009 Kranówka ma 30 NO3 Wode merzyłem testem JBL Na skali jest do 120 a potem jeszcze jedno okienki ciemniejsze >240 Pogadalem z tym ktosiem kto trzyma ryby w sciekach i podmienił 75% wody, teraz ma metna wode. Poradzilem tez wymienic caly zwir, moze pozbedzie sie troche tych krasnorostów, wyskrobac szyby, wygotowac i wyszorowac dekoracje, posadzic wiecej roslin (to nie jest malawi). Pewnie szlak trafi wszystkie bakterie no ale moze jakos to pomoze w pozbyciu sie NO3. Co to twardosci to podejrzewalem zwirek, bo to bialy marmur pokryszony o ostrych krawedziach. Z tego powodu ze to nie malawi chyba trzeba zamknac temat. Quote
makok Posted May 24, 2009 #8 Posted May 24, 2009 Kranówka ma 30 NO3 Wode merzyłem testem JBL Na skali jest do 120 a potem jeszcze jedno okienki ciemniejsze >240 Pogadalem z tym ktosiem kto trzyma ryby w sciekach i podmienił 75% wody, teraz ma metna wode. Poradzilem tez wymienic caly zwir, moze pozbedzie sie troche tych krasnorostów, wyskrobac szyby, wygotowac i wyszorowac dekoracje, posadzic wiecej roslin (to nie jest malawi). Pewnie szlak trafi wszystkie bakterie no ale moze jakos to pomoze w pozbyciu sie NO3. Co to twardosci to podejrzewalem zwirek, bo to bialy marmur pokryszony o ostrych krawedziach. Z tego powodu ze to nie malawi chyba trzeba zamknac temat. jednym słowem jakbyś na oczyszczalni ścieków dodatkowo "doradził zaszczepić salmonelle i coli" teraz ryby będą nie tylko pod wpływem ścieku w którym były... dodatkowo zachwiałeś równowagę i będą narażone na NH3/4, NO2, zakwity, pierwotniaki, chemię ze świeżej wody... genialnie... ale jak mu je tym sposobem zabiłeś, to przynajmniej nie będzie musiał mieć wyrzutów sumienia, ze trzyma ryby w ścieku peace :? tematu bym nie zamykał, bo to klasyczny przykład rady która przyniesie więcej szkody niż pożytku... bez znaczenia co za biotop Quote
Vanye Posted May 24, 2009 Author #9 Posted May 24, 2009 Jak nie rybom to może roślinką będzie lepiej Ryby się trzymają, to są twarde sztuki nie takie rzeczy w swoim życiu widziały. Zobaczymy za tydzien co sie bedzie działo. Może przetrwaja zachwianie chemi o którym mówicie i coś sie poprawi. Quote
harisimi Posted May 24, 2009 #10 Posted May 24, 2009 Kiedyś w zamierzchłych czasach w 120 litowym ramowym akwarium waszego kolegi czyli Harigo było dużo ryb, filtr wewnętrzny napędzany brzęczkiem o wielkości kostki rubika, rośliny ciągle wymieniane bo nie potrafiły przeżyć i ... jakoś ryby żyły pomimo notorycznego przekarmiania. Czy było im źle nie wiem ... kirysy spiżowe zdychały co pewien czas ale jedna samica przeżyła ze 4 lata, prętniki wargacze i gurami dwuplamiste też tyle, reszta raczej krócej ... a czego tam nie było ... jednak skalary i neony ( wtedy były to ryby o niebo delikatniejsze ) żyły średnio kilka godzin. Ryby mają na prawdę gigantyczne zdolności przystosowawcze i urodzone w amoniaku, żyły w amoniaku ... twarde sztuki przeżyły sporo lat ... ale ile było tych nie twardych to aż w głowie sie kręci ... byłem dzieckiem w czasach komuny i nie wiedziałem co to cykl azotowy w jedynej mojej książce o tym nie pisali a i tak byłem za bardzo roztrzepany aby to zrozumieć i zaakceptować ... czy jednak jest to powód do tego aby teraz to robić ? Nie, bo każdy się rozwija a wina umyślna jest jednak o niebo cięższa niż nieświadomość. Śmierć setki ryb aby zostało 10 to chyba nie jest dobry sposób na budowanie sobie obsady. Quote
Recommended Posts