Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Długo zastanawaiłem sie czy nie dać tego do żywienia lub chrób ale zdecydowałem się napisać to tu.Więc tak wczoraj dawałem moim pysią sałate no i jadły,jadły wszystko ok.Teraz podchodze do akwa a 1 pysiowi poprostu wychodzi duży cały kawał sałaty z odbytu :!: wczoraj kilka razy zdażało się że sałata dosyć duże kawałki były zwinięte w bardzo małe kawałki i rybki ją bezproblemowa połykały,ten pyś ma ok 5cm.Czy to możliwe że się to nie strawiło i teraz "sra" 3-4cm kawałkiem sałaty ?.Musze napisać że napewno wychodzi mu to z odbytu ! a wątpie aby to się jakoś do niego przyczepiło.Pozatym dzis rano przesiedziałem ok pół godziny przy akwa i nie widziałem ani razu plątającej sie sałaty bo pysie już wczoraj wszystko zjadły.

Opublikowano

:shock: :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

wybacz, ale poplułem troche monitor, już wycieram....

Zaiste nadzwyczajny przypadek. Jak widzisz, że ciśnie sałate, to ciśnie i tyle, wiać połykał duże kawały i sie nie strawiły ;)

hehehehe

Opublikowano

A ja przyznam, że już kiedyś słyszałem o takim przypadku... Wtedy obyło się bez poważniejszych konsekwencji.


Parzyłeś tą sałatę, czy wrzuciłeś surową?

Opublikowano

Nigdy o tym nie mowiłem, ale już od dłuższego czasu nie parzę sałaty.

Myję ją dokładnie w ciepłej wodzie i po odsączeniu wkładam do akwa.

Pysie jedzą z większym apetytem i doskonale radzą sobie z twardszymi liśćmi.


Po co właściwie sałatę parzyć?

Opublikowano

Moje ryby, zwłaszcza, jak były młode, jakoś nie przepadały za chrupaniem surowej... O wiele chętniej jadłu sparzoną, miękką sałatę, więc parzyłem.

Opublikowano
Po co właściwie sałatę parzyć?


Chociażby dla 3 czynników

1) Żeby wyparzyć wszystkie chorobotwórcze czynniki znajdujące się na sałacie - przecież ona rośnie, bardzo blisko ziemi, i może być nawożona odchodami, obornikiem itd. a w takich "naturalnych" nawozach znajduje się dużo form przetrwalnikowych pasożytów itd, które mogą być wyeliminowane tylko wrzątkiem.

2) Żeby stwierdzić że sałata się nadaje. Ktoś kiedyś pisał, że jak zaczął parzyć sałatę zaczęła się z niej wydzielać fioletowa ciecz. Wskazywało to na użycie czegoś, co może ludziom nic nie robi, ale jakby zareagował organizm ryby na to ?

3) Żeby była miękka - czasami ryby nie chcą chrupać kawałów sałaty, a wolą właśnie raczej sałatę lekko wypreparowaną - w bardziej przystępnej formie.

4) Nie wspominając już o grzybach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
    • A szkoda, bo moje ryby przepadały za northfin. Kiedyś chyba @BombeL organizował jakiś zakup grupowy pokarmów northfin.
    • Ok dzięki  ale zapytam jeszcze o spirulina z  Fisch Magic jak mogę  ją  zamówić  kontakt  znaleziony w internecie nie aktualny, ktoś  wie?  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.