Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam mały problemik. Otóż mojemu dominującemu saulosi coś odbiło i zaczął zabijać swoich współspaczy. Rybki mają dopiero ok 4 cm rano dostały normalnie jeść. Po śniadaniu było wszystko si ale po ok 10 godz już niestety nie jeden saulosi już nie żył a 2 następne ledwo co dyszą. Reszta rybek jest w jak najlepszej kondycji. Dodatkowo ma 10 szt greshakei oraz 5 rdzawych. Czy to możliwe że najsilniejszy saulosi zamączył pobratyńców z głodu? Akwarium to 375 l parametry wody ok, nic nie przestawiałem wewnątrz akwa, Nie dokładałem innych rybek, Po prostu nic nie zrobiłem a on zamęczył kolesi. Tzn nawet nie wiem czy to on ale tak mi się wydaje. Proszę o podpowiedzi co mogło przyczynić sie do takiego stanu rzeczy jaki zapanował u mnie w akwa. Pozdrawiam Damian_124

Opublikowano

Niestety z pyszczakami to już tak jest. Nawet najłagodniejsze gatunki potrafią pokazać zęby w walce o rewir, pokarm, czy samiczki. Ryba dorasta, zaczyna "czuć" swoją siłę i nie boi się ją wykorzystać. Współczuję, ale niestety takie rzeczy się zdażają.

Opublikowano

niestety - normalka


co do obsady to w jakich proporcjach masz saulosi?

dominant zabił same samce czy samiczki również?

5 szt. wśród rdzawych też może delikatnie zaczynać niepokoić jakie tam masz stosunek samców do samic?

Opublikowano

a ja bym obserwował zagonione ryby ... agresja agresją ale często prześladowania kończą sie chorobą prześladowanych i dopiero wtedy dręczyciel je wykańcza ... czy ryby są tylko ganiane ... czy nie występują jakieś objawy bloat np nie pobieranie pokarmu ...

Opublikowano

Co do innych objawów to przed wypadkiem było wszystko oki ale jak się już zdarzyło to 2 padły w pierwszym dniu. Następny teraz jest na wykończeniu. Leży na dnie i nie chce jeść dodatkowo ma tak mi się wydaje lekko opuchnięty brzuch ale może tylko mi się wydaje już sam nie jestem pewien. Co pozabijał dominator to nie mam pojęcia rybki są za małe aby określić ich płeć. Podejrzewam że jeżeli już zamęczył to raczej samców chyba.

Jak już wspomniałem to nie wiem czy to dominujący saulosi je zamęczył bo teraz to on siedzi ciągle w grocie ale jak już wypływa to i je i pływa żwawo więc jest chyba ok.

Odnośnie rdzawych to stosunek ich jest 2 do 3 ale nie wiem których jest więcej są jeszcze małe. 2 są takie prawie jednolicie ubarwione w takich brązowowo żółtych barwach a 3 są takie żółto przezroczyste z "brudnymi" plankami czy paskami w okolicach głowy. Pozdrawiam Damian

Opublikowano

Masz najprawdopodobniej bloat ... poczytaj na forum i w serwisie. Osłabione ryby są tylko dogryzane i to nie tylko przez dominanta ... apatia i brak obrony to pokłosie tego że ryby sa chore

Opublikowano

też mi się tak wydaje - ryby tak szybko się nie eliminują, szczególnie w tak młodym wieku.

Jednocześnie nie można by było tych utarczek nie zauważyć, bo najpierw są delikatne przeganiania, a z biegiem czasu dopiero dochodzi do eskalacji.

W twoim wypadku wszystko przyszło nieoczekiwanie i niezauważalnie - więc IMHO również uważam że to choroba.

Bloat natomiast nie wziął się z nikąd, poszukaj przyczyny, jednocześnie lecząc.

Jednak jeśli nie wyeliminujesz patogenów to w przyszłosci znów możesz spodziewać się kłopotów.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Witam ponownie, już jest po saulosi został tylko jeden jakiś niewyrośnięty choć pokarm pobiera normalnie razem z rdzawymi i greshakei. Moim zdaniem to nie bloat gdyż padły tylko saulosi reszta obsady jest jak najbardziej zdrowa. Chętnie pływa, pobiera pokarm ładnie wygląda nie jest zbytnio płochliwa. Ostatni z tych, tóre padły padł ok 2,5 tyg temu. Ciągle nie rozumiem dlaczego tak się stało możliwe, że chore na coś rybki kupiłem w sklepie? Dodam, że tylko te ze sklepu mi padły, Reszta jest od prywatnych wielbicieli malawi. Pozdrawiam Damian

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.