Jump to content

demansoni-magunga-........


mobi

Recommended Posts

Witam we wtorek lub środe jade po rybki i jestem zdecydowany na demansoni - magunga w układach 1+4 i czy moge zaryzykowac i wziaśc jeszcze red red 1+4 ?? Odrazu pisze że jeżeli zacznie się coś niedobrego dziac oddam jakis najsłabszy gatunek.

Link to comment
Share on other sites

Mobi ale dlaczego sam sobie szykujesz problemy ... o demasoni wszędzie i wszyscy piszą ... większe stado ... jeden samiec nie rozwiązuje problemu agresji bo tutaj na prawdę samice potrafią się mordować wzajemnie równie skutecznie. Jedyny ratunek to spore stadko ... poza tym jak rozpoznasz płeć. Większe stadko demasoni to mniej miejsca na inne ryby. Na początek weź dwa gatunki i sporo demasoni. Z czasem gdyby np stabilizacja obsady pozwoliła na demasoni np 4+3 to tak zostaw ... tak jest z tymi rybami. Lepiej wpuścić i nie ingerować. Wtedy 1 + 4 msobo i 7 demsonków ... wtedy mógłbyś pomyśleć o 3 gatunku ale raczej nie o krowach red-red-ach. Będzie ciasno. Na początek na pewno 2 gatunki i dużo np 12 szt demasoni

Link to comment
Share on other sites

Lepiej też więcej ... moze i tak docelowo zostanie 1 + 4 ale po pierwsze przez pewien czas będzie cudnie w akwa ( nawet rok ) po drugie te niby pewne żołciutkie samice potrafią zaskoczyć a kupując tak małe stadko możesz zostać ku swemu zaskoczeniu np 3 na 2 choć wyglądał 1 na 4. Chyba ze ryby są już pewne i dojrzałe to wtedy możesz dać te 1 + 4 jeśli nie to ja kupił bym 8 sztuk gdzie co najwyżej 2 ryby wykazują samcze przebarwienie.

Link to comment
Share on other sites

Weź 8 sztuk ryby ze SM są zazwyczaj młode i mimo najszczerszych chęci możesz mieć skuche ... poza tym na prawdę warto mieć nawet przez 6-8 msc pojedynki i przepychanki młodych samców. Poza tym pozwoli to na to aby wybrać bardziej urodziwego samca nie koniecznie musi to być ten najsilniejszy.

Link to comment
Share on other sites

ok dzięki postanowione :D i drugie pytanko mam w zbiorniku dwa startery dorosłe juz chyba 8 cm maingano i yellow. Z ich zachowania moge tylko twierdzic że to samce i czy wyłowic je przed włożeniem nowego narybku?? czy mogą byc w zbiorniku dopuki nie znajde chętnego na nie?? czy jak nie znajde chętnego to oddac je do zoologicznego??

Link to comment
Share on other sites

Zależy jaka będzie różnica w wielkości ... duże ryby będą deprymować młodzież jeśli nie masz ich gdzie oddać to możesz czasowo zostawić ale o ile nie będzie kolosalnej różnicy grożącej śmiercią młodym rybkom.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Była inna skala pod dwie miarki a inna jest pod jedną, i to jest niewielka różnica, tu chodzi o czas wstrząsania który daje kolosalną różnicę.
    • To film sprzed 3 lat i facet daje dwie miarki
    • @TomekT poszczególne ryby mają różny próg tolerancji toksyn, to nie jest tak że jakiś tam poziom toksyn spowoduje że wszystkie ryby padną, to wygląda tak że tylko niektóre słabsze osobniki zaczynają być apatyczne, tracić apetyt, imają się ich różne schorzenia aż w końcu zapadają poważnie na coś i padają ale tylko te najdelikatniejsze. Nie wiem jaki jest śmiertelny poziom NO3 dla pyszczaków ale podejrzewam że dla poszczególnych osobników różny. Nie może być tak że we wcześniejszej instrukcji podany był dokładny czas z wyraźnym zaznaczeniem że zbyt krótki czas wstrząsania jak również zbyt delikatne wstrząsanie spowoduje zaniżony wynik, pisze tak w instrukcji jak byk, sprawdźcie sobie. W nowej instrukcji nie ma czasu wstrząsania, a to mieszanie do czasu rozpuszczenia się proszku jest nie precyzyjne zwłaszcza że proszek nie rozpuszcza się cały. A tu macie jak facet robi test NO3 testem zoolek, jbl (tu czyta instrukcje i robi tak jak pisze że 1 minuta wstrząsania) i sera, wszędzie wychodzi mu taki sam wynik który na koniec bada w jakiejś maszynce i wychodzi to samo.  
    • Właśnie, co zrobić z taką wiedzą? @triamond przytaczał badania, w których kilkukrotnie większe stężenia nie powodowały śmierci pielęgnic. Nie wiem, na ile to miarodajne, bo doprawdy można zgłupieć od sprzecznych informacji.  @Tomasz78 współczuję śnięcia rzadkich okazów, ale faktycznie, czy nie należałoby profesjonalnie zbadać wody i o ten wynik skorygować testy JBL, coś jak ze skałami Celsjusza i Fahrenheita? Zgadzam się oczywiście z tym, że obecna instrukcja JBL jest nieprecyzyjna, ale na logikę, moment rozpuszczenia proszku jesteśmy w stanie określić po 10, kilkunastu sekundach. Wg mnie i na moje oczy tyle właśnie zajmuje rozpuszczenie się proszku w testach na NO3. Taki czas, a minuta to już różnica skali, w zasadzie.
    • Tomasz jesśli odczyt jest poprawny to mam ponad 100 i nie zdychają, normalnie tarło, samice z ikrą w pyskach.
    • A ile wyjdzie po 2 minutach wstrząsania? 
    • No jak nie zaniża, przecież musi być podany konkretny czas wstrząsania a nie 10 sekund do zniknięcia szarego proszku. Po 10 sekundach wstrząsania wyjdzie mi 5,10 NO3 - tyle to nie możliwe przy tak dużej obsadzie. Jestem pewny że ryby zdechły przez wysokie NO3. No to jak w starej instrukcji było 1 minuta wstrząsania a w nowej bez czasu wstrząsania sugerując 10 sekund do czasu zniknięcia szarego proszku, przecież wyniki będą biegunowo różne.
    • Tomku, ale nie masz 100% pewności, że ryby zdechły przez NO3. Powiem więcej, poziom NO3 50 czy nawe 60 nie spowoduje smierci ryb, nawet gdy przez długi czas będą narażone na takie warunki. Nie masz żadnego punktu odniesienia w postaci wiarygodnego i profesjonalnie wykonanego testu swojej wody. Nie możesz więc z pewnością twierdzić, że test wykonany według instrukcji zaniża wynik. A może jest odwrotnie? Test wykonany nieprawidłowo da nam zafałszowany wynik w tym przypadku zawyżony. Tak czy inaczej zbyt dużo tu pytań. Nie bronię producenta, ale uważam że najpierw powinno się uzyskać wiarygodny wynik testu wykonanego w profesjonalnym laboratorium, a następnie metodą prób i błędów wykonać test JBL tak aby wyniki były zbliżone do siebie. Tylko wtedy będziesz miał pewność ile czasu należy wstrząsać próbkę, aby uzyskać prawidłowy wynik. 
    • Wstrząsać trzeba intensywnie przez 1 minutę. Po 10 sekundach będziesz miał 5 mg/l a tak naprawdę może być 50! Po 10 sek kolor nie rozwinie się taki jak po minucie wstrząsania. Kolor rozwija się do 10 minut, po tym czasie już się nie rozwija. Przez to zbyt krótkie wstrząsanie zdechły mi cenne okazy bo mi wychodziło że mam 5,10 mg/l NO3 a tak naprawdę było 50,60 mg/l przez wiele tygodni aż ryby zaczęły chorować i zdychać a ja nie wiedziałem jaki jest powód bo przecież parametry wzorowe. Nie radzę sugerować się wpisem żeby wstrząsać 10 sekund do zniknięcia szarego proszku, bo się możecie zdziwić, będziecie się doszukiwać różnych chorób a przyczyna będzie prozaiczna - zbyt wysokie stężenie NO3.
    • Może ilości odczynników, może są bardziej reaktywne. Nie będę usprawiedliwiał JBL, ale moim zdaniem błędem jest wstrząsanie przez minutę testów z nowej serii, równie dobrze można wstrząsać dwie minuty, albo podgrzać fiolkę, w kontekście spotęgowania reakcji, wtedy wyjdzie 250. 😉 Jeżeli proszek rozpuszcza się w kilka sekund i jeżeli o tym mówi instrukcja, to trzeba wg mnie wstrząsać przez nie więcej, niż 10 sekund, góra 15 i zostawić na te 10 minut, jak instrukcja wskazuje, potem dopiero zrobić odczyt. Zauważyłem szereg razy, że intensywność koloru wzrastała wraz z upływającymi minutami.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.