Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mutra dzieki na Ciebie zawsze mozna liczyc :)

Ja zakupilem taki nawoz http://www.allegro.pl/item576847980_naw ... start.html

wiec sklad jest prawie identyczny a glonow jak nie bylo tak nie ma <placze> :( leje go ok 20ml na tydzien po podmiance wody. Moze troche za malo?? Dolewam od okolo 3-4 tygodni. Moze to troche za krotko zeby glony zaczely rosnac??

W koncu chcialbym miec pieknie porosniete "plecy" akwa...

Dodam ze nawet na anubiasach glonow nie widac, choc ostatnio troche brazowych sie pojawila na dolnych lisciach ale to minimalnie przy samym polaczeniu ladygi z lisciem.

Opublikowano

tylko pytanie ile czego tam jest??? To pewnie symfonia z dodatkiem K2so4+ może jeszcze coś (pewnie KNO3). Nie wiadomo ile to ma żelaza.Nie wiadomo ile ma miedzi (im mniej tym lepiej dla glonów) W składzie nie ma fosforu a dodatek azotu przy naszych rybach jest niepotrzebny. Po 3-4 tygodniach powienieś mieć rezultaty. Na Twoim miejscu przede wszystkim lałbym nawóz codziennie. Kup sobie fosforan potasu: na stronie którą podałem jest dostępny (przy okazji możesz kupić symfonie wzmacnianą żelazem- kosztuje 3,40 więc to żaden koszt skoro i tak trzeba zapłacić za przesyłkę) Jak już bedziesz miał oba specyfiki to rozrób w destylowanej wodzie (po 500ml) i wlewaj po 1 ml/50l wody w akwarium Symfoni, i po 0,5 ml/50 K2PO4 CODZIENNIE. Jeżeli pojawi się zakwit wody to odstawiasz nawozy i czekasz aż minie. Jeżeli po tygodniu nie pojawiają się zaczątki glonów to podwajasz dawkowanie

Opublikowano

no dobra to w takim razie dzieki i odstawie swoj nawoz i zakupie ten moze cos pomoze.

Czego to sie nie robi dla pysiow:)

Opublikowano

Ja stosuje symfonie wzbogaconą chelatem żelaza i siarczanem potasu i dodatkowo fosforan potasu jako źródło fosforu. http://www.akwanawozy.sklepna5.pl/pokaz_produkt.php?idprod=4

Tani i dobry środek. Paczuszka z linka wystarcza na 500ml. Do akwarium (280 l wody netto) wlewam 4ml dziennie czyli jak łatwo policzyć wystarcza na 4 miesiące.


Przed chwilą złożyłem zamówienie, właśnie przyszło potwierdzenie, zobaczymy jak to "cudo" zadziała :) , wielkie dzięki @mutra za pomoc

Opublikowano

Mutra, fota z twojej galerii, oraz kompozycja pewnego izraelczyka inspirują mnie.

U mnie z kranu płynie: KH: 22 a GH:25, ph 8.


W czerwcu postawię hydroponikę. Jeśli jednak okaże się prawdą, że hydroponika "zasysa" NO3 oraz wszystkie składniki odżywcze, to nie będzie w moim akwa rósł ani jeden porost, ani jeden glon. Wówczas stosowanie Symfonii wpłynie jedynie na jeszcze szybszy wzrost roślin w doniczce, a zatem nie będę miał szans na zielone glony. Czy to rozumowanie jest prawidłowe?

Opublikowano

"...Problemem może być to, że nawóz którego używasz nie jest przystosowany do wody zasadowej i w momencie wlania do akwarium tworzą się kompleksy niedostępne dla glonów i roślin, lub też zmniejsza się ich przyswajalność na tyle że dla glonów nie wystarcza"


Jakie nawożenie proponujesz więc dla wody KG 22, GH 25, ph 8?

Opublikowano

Ja stosuje symfonie wzbogaconą chelatem żelaza i siarczanem potasu i dodatkowo fosforan potasu jako źródło fosforu. http://www.akwanawozy.sklepna5.pl/pokaz_produkt.php?idprod=4

Tani i dobry środek. Paczuszka z linka wystarcza na 500ml. Do akwarium (280 l wody netto) wlewam 4ml dziennie czyli jak łatwo policzyć wystarcza na 4 miesiące.


Przed chwilą złożyłem zamówienie, właśnie przyszło potwierdzenie, zobaczymy jak to "cudo" zadziała :) , wielkie dzięki @mutra za pomoc



Podczas składania zamówienia pomyliłem wartość za przesyłkę, dostałem informację o korekcie ( podałem za dużą kwotę za przesyłkę :? )... sprzedawca jak najbardziej godny polecenia - poprawił mnie, dostałem następującą wiadomość:

Żle Pan przesyłkę dobrał, proszę wpłacić tylko ...... zł (wysyłka listem ekonomicznym poleconym)


To się nazywa podejście do klienta !!!

Opublikowano

Pozwólcie ,że i ja przedstawię receptę na glony.W moim przypadku ,zbiornik ma nie wiele ponad miesiąc. Wystartował na własnym produkcie przemiany materii :D ,dzięki temu uzyskałem wysokie poziomy nh4 no2 i no3 ostanie przez ok 2 tyg były poza skalą . Do tego zbiornik stoi w pokoju południowym , gdzie w ciągu całego dnia zbędne jest sztuczne oświetlenie :) , a przez ok. 3-4 jest eksponowany światłem słonecznym .Efekty tego są na fotkach po niżej:

Poza tym co dziennie pojawiają się nowe kolonie stopniowo zajmując :mrgreen: wszystkie skały

post-8160-14695712085416_thumb.jpg

post-8160-14695712086595_thumb.jpg

post-8160-14695712087125_thumb.jpg

Opublikowano

doolga: standardowo symfonią z linka w tym poście, prawdopodbnie będziesz musiał tylko stosować wyższe dawki ze względu na twardość wody. Zacznij od zalecanego dawkowania i ewentualnie zwiększaj jeżeli nie będzie efektów.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W czerwcu postawię hydroponikę. Jeśli jednak okaże się prawdą, że hydroponika "zasysa" NO3 oraz wszystkie składniki odżywcze, to nie będzie w moim akwa rósł ani jeden porost, ani jeden glon. Wówczas stosowanie Symfonii wpłynie jedynie na jeszcze szybszy wzrost roślin w doniczce, a zatem nie będę miał szans na zielone glony. Czy to rozumowanie jest prawidłowe?

dopiero teraz zauważyłem tego posta. Wydaje mi się że wszystko zależy od tego jak wydajna będzie ta hydroponika. Zawsze można dobrać dawkę nawozu tak, że rośliny w hydroponice nie zeżrą wszytkiego. Co prawda glony bedą rosły gorzej niż bez hydroponiki ale nie jest wcale powiedziane że ich nie będzie.


W międzyczasie poczyniłem (a w sumie potwierdziłem) obserwację: W moim akwarium wysoki poziom fosforu faworyzuje glony brunatne: Po obniżeniu dawkowania zielone zdecydowanie ruszyły do przodu. Za kilka tygodni zwiększe fosfor i zobaczymy co się stanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.