Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z tego co mi się wydaje masz na pp zgrzewanych 25 a to nie powinno tak ograniczyć przepływu. U mnie na 20 hulało ledwo co, ale na 25 jest już w porządku. Nie wiem jakiej średnicy jest ten zaworek zwrotny.


PS. Na wylocie masz fajne cudo, Mógłbyś zapodać jakiś link zakupowy do tego :D

Opublikowano

Tak to jest PP zgrzewane 25 mm


Jeżeli chodzi o wylot to też jest PP zrobione przeze mnie z kształtek

Trójnik, dwie kątowe 90 st, dwie kątowe 45 st i trochę rury PP 25mm

A na końcu dwie końcówki z gwintem wewnętrznym 3/4"

tak żeby można było wkręcić ZESTAW WYLOTOWY LOC-LINE 3/4".

http://allegro.pl/zestaw-wylotowy-loc-line-3-4-made-in-usa-i3058915797.html


Jeżeli chodzi o zawór zwrotny, też jest na gwincie 3/4"

ale wydaje mi się zakres ruchu samej membrany jest mały

ale takie zawory są stosowane powszechnie


Fotki wylotu i zaworu zwrotnego

post-13356-14695713729781_thumb.jpg

post-13356-14695713731436_thumb.jpg

Opublikowano

No nie mówcie że nie macie żadnych uwag

No cóż zostaje mi tylko wywalić zwrotniaka

i zrobić tak jak koledzy na forum pisali

że w razie awarii zasilania

układ będzie się zapowietrzał górną dyszą .

Pompa na szczęście jest nisko więc ona się nie zapowietrzy.

Opublikowano

Moja rada - wykręć zaworek, wkręć mufkę i sprawdź jaki przepływ będzie w tedy. Może się okażę że faktycznie rurki pp aż tak gdzieś dławią. Może źle coś skleiłeś/ za długo przetrzymałeś zgrzewarkę i łącząc elementy jakiś kołnierz się zrobił na którym w tym momencie jest zwężka.


Jakię ryby będziesz trzymał w akwa? Dyskowce? Coś z pielęgniczek? Czarne wody? Raczej nie pyśki z malawi :D Inaczej byś nie montował filtr RO zaraz przy akwa.

Opublikowano

Moja pasja to dyskowce.

Ale to później w planie. Właśnie po to RO.


Na razie mam ochotę pobawić się roślinami.

Zrobić coś ciekawego co będzie oko cieszyć :)


Właśnie sprowadzam z Krakowa rury kory dębu korkowego

i do nich chcę stworzyć aranż

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Witam !


Drodzy koledzy mam mały problem z moim sumpem.

Sump składa się z 4 komór, w pierwszej komorze mam same gąbki w grugiej grys koralowy i ceramika w trzeciej troszkę keramzytu a w czwartej pompe.


Mój problem polega na tym że muszę dokleić kawałek szybki między komorą 1 a 2 bo robi się większe "ciśnienie" na gąbkach niż na 2 komorze a mam przelew dolny i woda mi się czasami także górą przelewa.


I moje pytanie :

1. czy mogę to zrobić po wyłączeniu pompy(w akwarium jeszcze chodzi atman 203) i swobodnie dokleić tą szybkę ?


2. jeśli tak to ile mam czasu na schnięcie silikonu żeby pompę znowu uruchomić?


3. czym to odtłuścić przed sklejeniem ?


Szybkę mam już dociętą a silikon kupiłem w castoramie i pisze na nim :


SOUDAL Silikon do Akwariów i rybki narysowane .


p.s. możliwe że wybrałem zły dział na zadanie tego pytania, ale nie wiedziałem gdzie to umieścić ;)


Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedz.

Opublikowano

dać gąbkę z większą przepuszczalnością wody - dasz wyżej szybkę to raczej i tak w końcu się przeleje

albo mniej gąbki aby woda szybciej przelewała się,

Opublikowano

Jedni mówią że do pierwszej komory lepsze będą gąbki a zaś inni że wata np. sery i człowiek nie wie co wybrać ?? :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.