Jump to content

Non mbuna vs mbuna.


Marcin0603

Recommended Posts

Chaciałbym się zapytać posiadaczy non mbuny, czy prawdziwe są opinie, że w akwarium z tą grupą nic się nie dzieje, jest nudno i wogle?? I jeśli ktoś miał non mbune i mbune, to żeby porównał zachowanie obu tych grup i czym się różnią ich zachowania :wink: . Zmieniam akwarium i zastanawiam się czy nie zmienić obsady z mbuny na non :wink:

Link to comment
Share on other sites

miałem np demasoni o czym wiele razy pisałem na forum - były gonitwy i bitwy - zrozumiałe - znane u tego gatunku - widowiskowe, jesli ktoś jest gotów ponosić tego konsekwencję :roll:

mam np aulonocary gdzie obecnie dwa 5cm samce już w pełni wybarwione toczą boje... nie są one tak ciężkie jak powyżej, ale żeby było nudno i niewidowiskowo to w życiu się nie zgodzę :P


poza tym żaden nawet najpiękniejszy z moich poprzednich samców mbuny, nawet w połączeniu z samicami nie wyglądał tak jak którykolwiek z wybarwionych samców z obecnej obsady... bajka :wink:

Link to comment
Share on other sites

Nic bardziej mylnego niż uznawanie non mbuna za nudne ryby. Nawet miłośnicy walk też nie stracą, walka dorosłych aulonocar czy copadichromisów jest chyba bardziej efektowna niż walki mbuna. Gdybym miał porównać to mbuna bije się jak waga lekka no czasem średnia a non mbuna jak ciężka ;). Dla mnie nie to jest najważniejsze a i tak mam na co popatrzeć, zaloty i same tarło to majstersztyk, zazwyczaj bardziej długotrwałe i spektakularne. Kolorystyka ... inna ... samice kopciuszki ale samce palce lizać. Różnorodność zachowań też jest ogromna bo przecież freika to inna ryba niż aulonka a te jeszcze inne niż protomelas itd itp.. Wszędzie gdzie stworzyłem mix mbuny z non mbuna nie wiem co bardziej przyciąga moją uwagę bo i afra cobwe cudo i msobo prześliczne ale i borleika bajeczka a w urodę lethrinopsika nigdy bym nie uwierzył zanim nie zmiękczył mi kolan gdym go zobaczył live ;). Wskazanie lepszych ryb z Malawi jest po prostu nie wykonalne. Marsa krokodyle gdy się trą w baniaku to odruchowo odsuwasz się od szyby, żeby nie wyłapać w oko ;) potęga ... ale i afry u kolegi gdy tłuką się na pograniczu rewiru to są tak prześliczne, że na miejscu ich właściciela za nic bym się ich nie pozbył. Niepozorne i obstukane yellow ( dobrej jakości ) czy saulosi nie są też gorsze. Widok srebrnej i śledziowatej aulonki wciągającej z powrotem do pyska maluszki to coś niepowtarzalnego. Zachowania są zbliżone z tym, ze mbuna jest bardziej dynamiczna a non mbuna bardziej zróżnicowana ... najlepiej mieć obie grupy a gdy nie można to albo mixować albo po jakimś czasie zmienić choć osobiście ryby traktuje podmiotowo i nie lubię ich zmieniać. Każda z grup ma plusy i minusy, ot choćby krokodylki muszą mieć te 2 metry szkła, kopciuszki samiczki u non mbuna. Musisz usiąść i pomyśleć i wziąć pod uwagę wiele aspektów, zachowanie to ostatnie czym powinieneś się przejmować ... non - mbuna to pyszczaki w pełnym tego słowa znaczeniu, inteligentne i zawadiackie pielęgnice a nie welonki ;).

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

A tam ja walki nawet naszego Endriu zapamiętam, niektóre nawet cios po ciosie bo niewiele tego było :mrgreen: . Wszystko kwestia gustu. Walki Tysona były super. Jednak widać nawet po tym ze są różne gusta :mrgreen: .

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Właśnie, co zrobić z taką wiedzą? @triamond przytaczał badania, w których kilkukrotnie większe stężenia nie powodowały śmierci pielęgnic. Nie wiem, na ile to miarodajne, bo doprawdy można zgłupieć od sprzecznych informacji.  @Tomasz78 współczuję śnięcia rzadkich okazów, ale faktycznie, czy nie należałoby profesjonalnie zbadać wody i o ten wynik skorygować testy JBL, coś jak ze skałami Celsjusza i Fahrenheita? Zgadzam się oczywiście z tym, że obecna instrukcja JBL jest nieprecyzyjna, ale na logikę, moment rozpuszczenia proszku jesteśmy w stanie określić po 10, kilkunastu sekundach. Wg mnie i na moje oczy tyle właśnie zajmuje rozpuszczenie się proszku w testach na NO3. Taki czas, a minuta to już różnica skali, w zasadzie.
    • Tomasz jesśli odczyt jest poprawny to mam ponad 100 i nie zdychają, normalnie tarło, samice z ikrą w pyskach.
    • A ile wyjdzie po 2 minutach wstrząsania? 
    • No jak nie zaniża, przecież musi być podany konkretny czas wstrząsania a nie 10 sekund do zniknięcia szarego proszku. Po 10 sekundach wstrząsania wyjdzie mi 5,10 NO3 - tyle to nie możliwe przy tak dużej obsadzie. Jestem pewny że ryby zdechły przez wysokie NO3. No to jak w starej instrukcji było 1 minuta wstrząsania a w nowej bez czasu wstrząsania sugerując 10 sekund do czasu zniknięcia szarego proszku, przecież wyniki będą biegunowo różne.
    • Tomku, ale nie masz 100% pewności, że ryby zdechły przez NO3. Powiem więcej, poziom NO3 50 czy nawe 60 nie spowoduje smierci ryb, nawet gdy przez długi czas będą narażone na takie warunki. Nie masz żadnego punktu odniesienia w postaci wiarygodnego i profesjonalnie wykonanego testu swojej wody. Nie możesz więc z pewnością twierdzić, że test wykonany według instrukcji zaniża wynik. A może jest odwrotnie? Test wykonany nieprawidłowo da nam zafałszowany wynik w tym przypadku zawyżony. Tak czy inaczej zbyt dużo tu pytań. Nie bronię producenta, ale uważam że najpierw powinno się uzyskać wiarygodny wynik testu wykonanego w profesjonalnym laboratorium, a następnie metodą prób i błędów wykonać test JBL tak aby wyniki były zbliżone do siebie. Tylko wtedy będziesz miał pewność ile czasu należy wstrząsać próbkę, aby uzyskać prawidłowy wynik. 
    • Wstrząsać trzeba intensywnie przez 1 minutę. Po 10 sekundach będziesz miał 5 mg/l a tak naprawdę może być 50! Po 10 sek kolor nie rozwinie się taki jak po minucie wstrząsania. Kolor rozwija się do 10 minut, po tym czasie już się nie rozwija. Przez to zbyt krótkie wstrząsanie zdechły mi cenne okazy bo mi wychodziło że mam 5,10 mg/l NO3 a tak naprawdę było 50,60 mg/l przez wiele tygodni aż ryby zaczęły chorować i zdychać a ja nie wiedziałem jaki jest powód bo przecież parametry wzorowe. Nie radzę sugerować się wpisem żeby wstrząsać 10 sekund do zniknięcia szarego proszku, bo się możecie zdziwić, będziecie się doszukiwać różnych chorób a przyczyna będzie prozaiczna - zbyt wysokie stężenie NO3.
    • Może ilości odczynników, może są bardziej reaktywne. Nie będę usprawiedliwiał JBL, ale moim zdaniem błędem jest wstrząsanie przez minutę testów z nowej serii, równie dobrze można wstrząsać dwie minuty, albo podgrzać fiolkę, w kontekście spotęgowania reakcji, wtedy wyjdzie 250. 😉 Jeżeli proszek rozpuszcza się w kilka sekund i jeżeli o tym mówi instrukcja, to trzeba wg mnie wstrząsać przez nie więcej, niż 10 sekund, góra 15 i zostawić na te 10 minut, jak instrukcja wskazuje, potem dopiero zrobić odczyt. Zauważyłem szereg razy, że intensywność koloru wzrastała wraz z upływającymi minutami.
    • Przeczytaj dokładnie instrukcję, coś tam się zmieniło jeśli chodzi o ilości odczynników. 
    • 2 Testy JBL i 2 różne wyniki. Jeden 5 drugi 40 mieszane ok 10s. Po dłuższym mieszaniu wyniki jeden 30 drugi 120. Chyba jednak wolałem nie wiedzieć.
    • U mnie to samo - mieszałem kilka sekund i wynik 5-10. Dzisiaj zakupiłem nowy, mieszałem minutę i wynik hoho. Jutro wyjmę ze śmietnika ten stary i sprawdzę wynik przy 1min mieszaniu.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.