Skocz do zawartości

Jak zrobić SHRIMP - MIX - mini poradnik ;)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponieważ skończył mi się zapas wspomnianej w tytule mrożonki, postanowiłem zrobić nową porcję i przy okazji porobić fotki - mam nadzieję że komuś się przyda. Na wstępie kilka słów o shrimp mixie a potem fotorelacja z przygotowania wg. mojej receptury.


Shrimp-mix jest mieszaniną krewetek i groszku z dodatkiem środka wiążącego. Tradycyjny przepis zakłada proporcje 1:1, jednak nie jest to sztywna reguła. Nie jest również konieczne trzymanie się tylko tych dwóch składników. Po 1,5 roku ciągłego używania Shrimp-mixu, zaznajomieniu się z kilkunastoma przepisami i analizie składników zazwyczaj używanych do jego produkcji, doszedłem do kilku wniosków, które IMO warto wziąć pod uwagę podczas przyrządzania tej mieszanki.


1. Najważniejszą wg. mnie kwestią jest dobór środka wiążącego składniki. Wiele przepisów mówi o żelatynie (w domyśle: żelatynie zwierzęcej) moim zdaniem nie należy stosować tego środka jak również białka jajek które występuje w kilku przepisach. Najwłaściwszym środkiem wiążącym jest agar, który jest łatwiej strawny od żelatyny, lepiej wiąże składniki mieszanki a także sam w sobie jest bardzo dobrym składnikiem odżywczym. Opakowanie (50g) agaru kosztuje 6-10 zł i wystarcza na mocne "zżelowanie" 2-2,5 litra mieszanki. Agar bez większych problemów dostaniemy w sklepach ze zdrową żywnością i na allegro.


2. Ogólne proporcje. Proporcja składników roślinnych:zwierzecych powinna wynosić 1:1 dla ryb wszystkożernych i najwyżej 2:1 dla roślinożernych. Można również przygotowywać mieszanki tylko mięsne albo tylko roślinne, jeżeli nasze ryby wymagają/tolerują taką dietę. Ja dla redów stosuje proporcję 1:1, składniki dobieram objętościowo tak aby finalnie otrzymać 0,5 litra. Taka ilość wystarcza mi na około 4-5 miesięcy przy karmieniu 2-3 razy w tygodniu.


3. Dobór składników. Jest w zasadzie nieograniczony. Mięsną część mogą stanowić krewetki i inne owoce morza, chude ryby (łosoś, dorsz). Roślinną, różnego rodzaju warzywa (ja w zimie używam groszku, szpinaku i różnych kiełków a latem zamiast szpinaku i kiełków stosuje mlecz i pokrzywę) Ważne aby wybierać raczej lepsze gatunkowo półprodukty, bo tylko w ten sposób możemy otrzymać produkt finalny odpowiedniej jakości. W spojlerze kilka linków do różnych przepisów na shrimp-mixa

http://www.cichlid-forum.com/articles/food_recipes.php

http://www.gcca.net/howto/fish_food.htm

http://tooold.superhost.pl/akwarium/shrimp_mix.html

http://hagblomfoto.com/article_shrimpmix.htm


4. Pakowanie. Gotowego shrimp-mixa dzielimy na małe porcje, tak aby rozmrażać tylko tyle pokarmu ile jest nam potrzebne. Ja stosuje jednorazowe strzykawki o pojemności 5ml. Patent sprawdza się bardzo dobrze. Strzykawki są w miarę tanie (100szt w hurtowni kosztuje mnie około 15zł) można je użyć kilkukrotnie (aczkolwiek mi się nie chce ich myć więc lądują w koszu ;) ) Są dostępne w różnych pojemnościach (od 1,4 ml do 100ml) tak więc każdy może sobie dobrać wielkość do własnych potrzeb.


A teraz bardziej szczegółowo. Aby przygotować shrimp-mixa (wg. mojej modyfikacji) potrzebujemy:

1.Krewetki

90c1246c84f9a1b2m.jpg

Wskazane jest używanie dużych krewetek (oceanicznych) najlepiej z pancerzykami, nóżkami itp. Niestety ich cena jest lekko nieprzystępna :mrgreen:, więc można w ich zastępstwie użyć krewetek koktajlowych. Należy pamiętać że większość mrożonych owoców morza jest pokryta tzw. glazurą która stanowi nawet 20% wagi całego opakowania. Przed użyciem glazure należy spłukać aby nie wprowadzać do mieszanki zbyt dużej ilości wody. Kupując krewetki omijajmy te sprzedawane na wagę jak również sprawdzajmy na opakowaniu czy produkt nie zawiera dodanej soli. W swoim przepisie użyłem 200g krewetek koktajlowych.


2.Zielony groszek.

bb089b798e770959m.jpg

Moim zdaniem nie należy go stosować jako jedynego składnika roślinnego ze względu na dużą kaloryczność. Wyjątkiem od tego jest sytuacja w której nasza obsada jest ubarwiona częściowo na czarno ( np. melanochromisy) Warzywa strączkowe są bogate w tyrozynę a ta jest prekursorem czarnego barwnika decydującego o intensywności tego koloru u naszych ryb. W tym wypadku groszek powinien stanowić większość części roślinnej. Ja używam groszku hortexu, w tym przepisie dodałem go około 100g. Zamiennie można zastosować mrożony groszek cukrowy w strąkach.


3. Kiełki.

470b6c3360fc8b2cm.jpg

Na zdjęciu widoczne są kiełki brokuła, bo takie akurat wyhodowałem (hoduje dla siebie, moich psów i ryb dużą ilość na raz w tzw. kiełkownicy a potem zamrażam) można użyć innych (słonecznik,soja,fasolka,zboża, kukurydza). Zamiast kiełkownicy można użyć talerza i papierowego ręcznika z takim samym skutkiem. Używamy tylko zielonej części.Korzonki obcinamy nożyczkami. W tym przepisie są kiełki z jednej torebki (około 40g). Można dodać ich więcej, mniej albo wcale.


4. Szpinak

5191d317eaf667adm.jpg

W lecie zastępuje go młodym mleczem. Ani jeden ani drugi nie powinien stanowić głównego składnika roślinnego, szczególnie jeżeli karmimy mixem dosyć często. Zielone warzywa liściaste zawierają kwas oksolinowy który utrudnia wchłanianie wapnia. Niektóre źródła na tej podstawie nie zalecają stosowania szpinaku i mlecza. IMO nie należy się specjalnie przejmować tą kwestią chyba że karmimy mixem dzień w dzień, albo szpinak stanowi znaczną część naszej mieszanki. W przepisie użyłem mrożonego rozdrobnionego szpinaku Hortexu, jest go około 100g. Przy zakupie trzeba sprawdzić czy szpinak nie zawiera jakichś dodatków (soli, przypraw itp.)


5. Pokrzywa.

a4e8abdffa99a05am.jpg

W lecie używam jej jako głównego składnika roślinnego (same liście,umyte i sparzone wrzątkiem) w zimie można dodać sproszkowanej. Zawiera dużo składników mineralnych i włókna (dlatego warto ją zastosować suszoną w mieszance gdzie występuje dużo groszku a także w mieszankach mięsnych) W tym przepisie użyłem 3g (dwóch torebek) ziela pokrzywy.


6. Agar.

5c55f2a3ccc0004cm.jpg

Używamy rozpuszczonego w gorącej wodzie. Praktycznie każdy sproszkowany agar dostępny w Polsce pochodzi z tego samego źródła w Hiszpanii, ze spokojnym sumieniem możemy wybrać najtańszy. Po zakupie pilnujemy żeby leżał w suchym miejscu bo łatwo się zbryla i pleśnieje.


7.Suszone rozwielitki, kiełże.

9f8113db1b91c9c3m.jpg

Używam ich wtedy kiedy stosuje krewetkę koktajlową (jest ona obrana, nie zawiera więc chityny obecnej w pancerzu) Na zdjęciu jest suszona rozwielitka JBL'a, ale równie dobrze można użyć każdej innej rozwielitki albo suszonych kiełży. Ważne żeby były suche bo wtedy łatwiej je sproszkować. W tym przepisie użyłem 15g czyli całego opakowania. Można wziąć mniej ale raczej nie więcej.


8. Witaminy.

4123fbf907ecf410m.jpg

Wiele przepisów zaleca dodatek witamin. Nie jest to konieczne, chyba że opieramy na shrimp-mixie karmienie naszej obsady. Ja używam Vibovitu BOBAS :mrgreen: bo jest waniliowy a ryby zazwyczaj lubią wanilię. Można użyć vibovitu w kroplach (vibovit niemowle o smaku pomarańczowym) albo innych kropli witaminowych dla niemowląt - cenowo wychodzi bez różnicy. W tym przepisie użyłem 4 saszetek Vibovitu.


9. Pokarm płatkowy ze spiruliną. Kilka przepisów podaje go jako dodatek do shrimp mixa. IMO nie ma to większego sensu jeżeli nie karmimy wyłącznie shrimp-mixem, bo płatków możemy sobie zawsze nasypać do akwarium oddzielnie :roll:


10. Inne. Opcji jest wiele. Można dodać roztarty czosnek, gotowane warzywa ( marchew, brokuł) rośliny wodne (wgłębkę) suszoną słodką paprykę (dobre źródło karotenu) rozkruszone pastylki z betakarotenem (jeszcze lepsze źródło karotenu :mrgreen: ) W sklepach z żywnością orientalną można kupić różnego rodzaju wodorosty i algi, jeżeli nie są solone i nie zwalają z nóg ceną to też można je dodać. Grunt żeby zachować proporcje mięsa i roślin, rozdrobnić wszytko dokładnie i dodać wystarczająco dużo agaru.


11. Sprzęt

Będziemy potrzebować jakiejś miski do miksowania, miksera (lub innego pokrewnego narzędzia mordu :mrgreen: ) małego rondelka do rozpuszczenia agaru, wagi lub naczynia miarowego do odmierzania ilości składników (lub wprawnego oka w metodzie "na oko" :wink: ) Jeżeli zdecydujecie się na pakowanie moją metodą, będziecie potrzebować jeszcze:

torebek na mrożonki

dfbb29cd0bdf7d79m.jpg

Strzykawek

8140cdedc4442cf7m.jpg

Najlepiej sobie od razu znaleźć jakiegoś jelenia (rodziców, rodzeństwo itp.) żeby nam je rozpakowali i wyciągnęli tłoki 8)

cf603408c1506429m.jpg.

Moździerza

23e3bb78a2fa2b2cm.jpg

albo innego narzędzia (młynek, własne dłonie) żeby rozetrzeć na proszek rozwielitki i suszoną pokrzywę.



WYKONANIE:

Dwie torebki pokrzywy rozcieramy na proszek

377365883a72c549m.jpg

To samo robimy z rozwielitkami/kiełżami

2f8ecb39043b048dm.jpg

Proszkujemy porządnie żeby nam potem nie zatkało strzykawki. Wsypujemy razem do jakiegoś kubka i zalewamy odrobiną wrzątku żeby zmiękło (niewiele, ok. 4 łyżek) mieszamy i otrzymujemy coś takiego:

7065a7744d502b39m.jpg

Pachnie i smakuje tak jak wygląda :mrgreen:

Następnie przelewamy krewetki wrzątkiem na sicie

75e10b8700b593e4m.jpg

żeby spłukać glazurę.

Krewetki wrzucamy do miski, dorzucamy lekko rozmrożony groszek, kiełki i szpinak. Włączamy mikser i miksujemy aż będzie gładkie

a66eebf5227899e8m.jpg

Następnie wlewamy naszą herbatkę z rozwielitek i dalej miksujemy

5e60c776191d4deem.jpg

Pachnie i smakuje troche lepiej niż wygląda :wink:

Dosypujemy vibovit. W 1/2 szklance wrzątku rozpuszczamy co najmniej 15g agaru. Sypiemy agar do wody. Powolutku. Dobrze mieszamy bo inaczej zrobią się kluchy. Kiedy agar się rozpuści wlewamy go do miski i szybciutko miksujemy dalej aż się wszystko wymiesza. Shrimp-mix gotowy. Wystarczy zapakować.


PORCJOWANIE

Masę z miski przekładamy sobie łychą do torebki na mrożonki (Jan Niezbędny 3 litrowa :wink: ) Torebkę bardzo dokładnie zawiązujemy (np recepturką).

ec5bfec2311c36cbm.jpg

Bierzemy nożyczki i obcinamy sam rożek torebki (na zdjęciu po prawej stronie) Obcinamy niedużo, tak aby otrzymać coś w rodzaju szprycki cukierniczej (kiedy naciśniemy na torebkę z obciętego rożka będzie wychodzić nasza masa. Dzięki temu skierujemy ją tam gdzie chcemy, czyli do strzykawek.

Wołamy wspomnianego wcześniej jelenia, aby przyniósł nam strzykawki które rozpakował i wyciągnął tłoki.


cf603408c1506429m.jpg


Bierzemy część widoczną na dole, chwytamy lewa dłonią tak aby nie zasłaniać wylotu. W prawą rękę bierzemy torebkę i wkładamy obcięty koniec do środka tak głęboko jak sięgnie. Ściskamy torebkę i wyciskamy masę do środka strzykawki. Powinna sięgać od szerszego końca (tam gdzie wciskaliśmy do miejsca mniej więcej 1cm od wąskiego końca.

a3d1a433f8f2a083m.jpg

Przerwa potrzebna jest żeby przy wkładaniu tłoka nie wycisnąć zawartości ze strzykawki. Kiedy mamy napełnioną strzykawkę zatykamy wąski koniec palcem i wkładamy tłok aż nie zaskoczy. Odtykamy wąski koniec i przesuwamy tłok tak aby strzykawka była wypełniona.

fd41a0afbbaf0b79m.jpg

Napełniamy wszystkie strzykawki w ten sam sposób

ae2e44eef887bdfcm.jpg

Strzykawki pakujemy w torebki, wkładamy najpierw do lodówki a potem do zamrażalnika. Możemy użyć również innych pojemników lub wyciskać mase na jakąś tackę małymi porcjami, mrozić a potem pakować w worki.

Opublikowano

Nie wiem, czy inni się zgodzą ze mną, ale ja nie polecam zbyt drobnego miksowania, bo powstaje papka, która potem strasznie paskudzi w akwa. No chyba, że mój shrimp mix jest jakiś trefny, źle przygotowany.

I na serwis to, bo tu zginie ;)

Opublikowano
Nie wiem, czy inni się zgodzą ze mną, ale ja nie polecam zbyt drobnego miksowania, bo powstaje papka, która potem strasznie paskudzi w akwa. No chyba, że mój shrimp mix jest jakiś trefny, źle przygotowany.

I na serwis to, bo tu zginie

bo szczodrze waść musisz agaru domieszać 8) Można grubiej miksować ale wtedy odpada pakowanie do strzykawek
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

ja to laduje po prostu do woreczkow takich jak na zdjeciu warstwa okolo 5 milimetrow i odlamuje po kawalku....nie czekam az sie rozmrozi. Zmrozone mniej brudzi akwe i jest szansa ze mniejsze ryby cos wiecej "dzobna "zanim duze wciagna w calosci...:)

Nigdy nie robie wiecej niz na 3-4 miesiace po tym okresie wszystkie witaminy" znikaja.."

post-8059-14695712071708_thumb.jpg

  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Przepis super,zacząłem gromadzić produkty. Nie mogę dostać Agaru, można go zastąpić żelatyną, czy lepiej niczym nie wiązać składników? Groszek miksujemy rozmrożony bez gotowania, czy należy go zagotować? Mój shrimp-mix ma być żarełkiem da moich Demasoni i M.Artusa. Dla tych pysi krewetki w s-mixsie są też wskazane? Proszę o odpowiedź.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.