Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no widzisz, Ciebie zadowala "da radę", ciągle to powtarzasz.



kisor odpowiadam tak,bo tak uwazam,.ale temat tez nie jest zbyt konkretny " najmniejsze malawi".. ale najmniejsze do czego ? do hodowli ? do rozmnazania ? dla wzgledow dobrego samopoczucia ryb ? czy minimum aby przezyc ?


wiec nie ma sie co droczyc, tylko uscislic temat topicu :)

Opublikowano

Uważam, że podnoszenie poprzeczki może spowodowac więcej szkód niż pożytku. Postawcie się na miejscu osoby, która chce założyc akwarium z rybami z Malawi i szuka jakiś informacji na ten temat. Ja tak trafiłem na to forum. Nie miałem jeszcze sprecyzowanych planów jakie to ma byc duże akwa, ale wahałem się między 100, max 120 cm. Poczytałem i zdecydowałem się na 150, ale od początku byłem zdeterminowany aby to akwarium założyc, a poza tym nie ukrywajmy - jestem samowystarczalny finansowo. Naczytałem się tu wówczas różnorodnych opini - zarówno przemawiających za zakładaniem jak największego akwa, jak i co zrobic aby i mniejsze mogło właściwie funkcjonowac. Co zrobi osoba nie tak zdecydowana, ewentualnie musząca wziąśc pod uwagę - kasę, rodziców, małe mieszkanie itp? Osoba, która zdeży się ze zdaniem malawijskich "fundamentalistw", że 112l to męczenie ryb, barbażyńśtwo itp? Pewnie uśmiechnie się i zrobi swoje. W lepszym przypadku da sobie spokój z pyszczakami, w gorszym pójdzie za radą pana ze sklepu zoo w hipermarkecie i zafunduje sobie w swoim 112l taką obsadę, że klękajcie narody. Zresztą na forum jest bardzo dobrze wyważony artykuł, gdzie Mateusz jasno napisał, że takie 112l to absolutne minimum i jak ono powinno wyglądac. Dlatego dla mnie ustalanie jeszcze bardziej rygorystycznych kryteriów nie ma sensu.

Opublikowano


Jest dokładnie na odwrót- następuje progres- postęp i bardzo dobrze.


A tak na marginesie co to w ogóle jest harem 1+3? właśnie takie ''haremy'' powodują istotę niezrozumienia czym jest hierarchiczna grupa u pielęgnic afrykańskich. Nie istnieje zdrowy układ z jednym samcem u Mbuna. Samce niższe w pozycji są jakby nierozerwalne z hierarchią stada i właśnie wpajanie młodym akwarystą, że są normalne takie grupy jest z grunty krzywdzące.



Odnoszę wrażenie, że więcej niż 1 samiec oznacza to dla większości gatunków 2 metry długości zbiornika i więcej ... zostałoby niewielu z naszego grona, którzy mają takie coś . Progres i postęp super sprawa ale od czegoś trzeba zacząć aby ten progres nastąpił ;). No zawsze może to być 3 metry ale większość miałaby z tym pewien problem :mrgreen: .



Dlatego właśnie w zbiornikach małych [200-375 litrów] i średnich [375-500] litrów idealne byłyby duże grupy jednogatunkowe. Bo tylko takie układy- 20- 40 ryb z gatunku- pozwalają obserwować w miarę naturalne zachowania. Eliminują nad-agresję, męczenie samic w czasie godów, odrzucanie inkubujących samic ze stada i pozwalają się cieszyć wielopokoleniowa strukturą, z rybami w pełni dorosłymi, podrostkami wychowanymi w zbiorniku i młodymi całkiem rybkami.



IMHO za małe nawet te twoje średnie aby wpuścić tak duże stada ryb ... w 500-ke 20 sztuk saulosi i jeszcze by wlazły ( przy 40-stu jeszcze szczypta tropicalu, ociupinka sery i gram tetry i mamy zupę rybną jak ta lala ;) ) ale przy powierzchni dna 150x60 nie ma żadnych szans nawet na zbliżoną imitacje biotopu. Zaganiane słabsze samce stojące po narożnikach czy ukryte za kamieniami w dziwnych pozach i 2-3 wybarwione sztuki z czasem być może nawet jedna to żałosne Malawi ... prawdziwa imitacja to zbiorniki na prawdę duże no może twoje średnie x5 czy x10. Układ jednogatunkowy nawet nie ocierałby się o biotop a byłby nudny gdy ryby stałyby się dorosłe ... Idea i wizja super ale nie do takich kropelek jak 500-ka.



Oczywiście nikt nikogo nie zmusi do takiego nastawienia. Dla mnie zresztą jako dla sprzedawcy- taka postawa nawet może być postrzegana jako samo-destrukcyjna. Ja też czasem przymykam oko na to co kupuje klient- bo nie mam czasu, bo i tak odwróci kota ogonem, bo i tak muszę zapłacić pensję. Jednak jeżeli ktoś pyta o radę, jeżeli ktoś chce usłyszeć moje zdanie w temacie to powiem tak- są dwa czynniki podstawowe w chowie tych ryb- możliwie duży zbiornik i możliwie duża grupa jednego gatunku.



Normalne jest to że przymykasz oko ... z czegoś trzeba żyć ;) ... rada słuszna, choć moim zdaniem jedna z przynajmniej dwóch słusznych, zbiornik wielogatunkowy dobrze skomponowany nie jest gorszy a co do zachowań ryb w obu zbiornikach to daleko im do natury. Czasem siedzę sobie i marzę ;) ( np przy filmikach z jeziorka ) i jakbym nie lukał i jakbym nie wymyślał to aby moje stadko saulosi pasło się nad skałką porośniętą peryfitonem jak to widać na fotach, to musiałbym wózkiem widłowym zaciągnąć kamień pod blok ( np obelisk ku czci poległych, po wymontowaniu tabliczki pamiątkowej ;)) , wsadzić go do pokoju, wymienić drzwi i okna na ramy z grubą szybą uszczelnić drzwi po uprzednim wyrzuceniu mebli i wsypaniu kilkunastu taczek piachu, zrobić sobie rusztowanie na zewnątrz i patrzyć na nature ;) ... o tym, że po chwili raczej miałbym przydługi rękawy zawiązane na plecach raczej już nie marze ;).


Schodząc jednak na ziemie ;) zostanę przy 112 litrach ... nie z przyzwyczajenia ale ze względu na to, że znam kilka 112-ek w których 1 + 3 -4 się sprawdza ... czy bardzo dobrze ... oczywiście, że nie ... ale czego wymagać od absolutnego minimum. Przy grach komputerowych są wymagania minimalne i choć gra chodzi tam słabo to jednak chodzi, przy zalecanych wcale nie jest optymalnie ale już w miarę dobrze. Przy 112-tce będzie jakoś to wszystko pracować, przy 240-tce będzie już w miarę dobrze. Absolutne minimum to dla mnie 112-ka i można w niej pielęgnować co najmniej 3 gatunki pyszczaków... oczywiście nie na raz ;). Rozsądne minimum to powierzchnia dna 120x40. Przyzwoity baniak to 150x50. Fajny zbiorniczek 200x80. Zadowalające wybrednych minimum to 250x100 a moje wymarzone i namacalne i obejmowane umysłem pragnienie to 330x120 ... maksimum jest nieokreślone bo ciągle się zwiększa ;).

Opublikowano

Pozwólcie że i ja zabiorę głos w tej dyskusji .Jakie powinno być minimum ja wcześniej zaznaczyłem "c" dlaczego to napisałem .Tylko pytanie co da nasza dyskusja ?Większość ludzi zakłada akwaria nie mając o tym zielonego pojęcia sam byłem całkiem niedawno świadkiem takiej transakcji. Szczęśliwy tatuś że może spełni kaprys dziecka i jeszcze bardziej zadowolony właściciel że na koniec dnia saldo będzie większe wciskał im taki chłam że większość z was dostała by zawału serca a gdy odezwałem się że to naciąganie gościa na kasę a tatuś najpierw powinien troszkę poczytać a dopiero kupować jeden i drugi nie życzył by mi wesołych świąt .Do czego zmierzam możemy w tym wątku pisać że minimum 112 lub 200 tylko c to zmieni ? Spora część tego narodu traktuje żywe zwierzęta jako dodatek do wystroju domu lub chwilową modę a jak się znudzi to do lasu lub łazienki .Nas pasjonatów tak naprawdę jest znacznie mniej .Ja sam doświadczam w mojej pracy czy nawet wśród znajomych tych dziwnych spojrzeń typu jemu przydał by się psychiatra gdy opowiadam o postępach w budowie swojego zbiornika .Bo to my ci szaleńcy potrafimy godzinami mówić o naszych pupilach czasami spierać się na łamach tego forum ale wszystko to w słusznej sprawie .Jakie jest minimum w malawi pozostawmy to zdrowemu rozsądkowi .Podejrzewam że dla nas tak naprawdę nie będzie istnieć gdyż zawszę będziemy dążyć do optimum a dla zwykłych ludzi których zbiornik ma być dodatkiem w wystroju domu cóż oni raczej będą się liczyć ze zdaniem projektanta niż naszym

Opublikowano

Mimo prawdziwości części twych słów jednak wyznaczenie minimum jest potrzebne, gdyż większość forumowiczów radzi osobom które się zapuściły na nasze forum. Te zabłąkane osóbki potrzebują jakiejś rady. Kiss czy Mjunszain uważają że akwa 112 litrowe nie pozwala na przygodę z Malawi ( co najwyżej na grę wstępną ;) ) i że powinny zająć się muszlowcami. Ja uważam inaczej. Jak widać konsensusu w tej sprawie nie będzie ale sama dyskusja nie jest pozbawiona sensu, osoba która w niej uczestniczy pozna inne opinie a ta która czyta pozna zdanie innych, które być może pomoże zdeklarować się jej samej. Wyznaczenie minimum jest więc istotne nie dla samych doświadczonych malawistów tylko dla początkujących którym ci doświadczeni doradzają.

Opublikowano

Prowadząc naszą dyskusje chyba zapomnieliśmy o jednym małym szczególe : czy my również chcieli byśmy spędzić resztę życia w tak małej klatce . Ryby nam tego na pewno nie powiedzą wręcz ich los w naszych rękach .Bo tak naprawdę czym się różni trzymanie jednej rybki w kuli od tworzenia biotopu w zbyt małym akwarium ?Moim zdaniem poza kształtem zbiornika niczym.Dlatego starajmy się o możliwie jak największe zbiorniki .W 112 litrów to wartość brutto po odjęciu piasku tła kamieni filtra wew to o ile skurczy nam się litraż?Ja wiem że żadem zbiornik (no może pow 1000l)nie zastąpi natury ale jeśli już chcemy mieć tak bardzo kroplę malawi w domu to chociaż trochę się postarajmy . A jeśli nie mamy warunków lub nas po prostu nie stać to dajmy sobie spokój tym biotopem .Nie każdy będzie jeżdił nowym mercedesem nie każdy ma mieć malawi w domu . Wybaczcie jeżeli tym wywodem kogoś z was uraziłem nie miałem zamiaru ale takie jest moje zdanie.

Opublikowano

bla bla bla


mieszkałem z żoną w 6 metrowym pokoju ponad 5 lat gdy urodziło się nam dziecko też jakoś się mieszkało

zapytasz czy to możliwe? kurcze jakoś tak wc na korytarzu i wspólna kuchnia -meksyk

a ja powiem że to najszczęśliwszy okres mojego życia.

Potem dostałem mieszkanie jeden pokój ale już własna łazienka i kuchnia cale 28 m2 - jakież szczęście wow

po kolejnych latach przeprowadziłem się do 3 pokojowego mieszkania i nie wiem jak można było mieszkać w poprzednich lokalach a jednak się dawało i dziś w tamtych miejscach znów ktoś mieszka.

Nie tylko wielkość akwarium determinuje czy ryba będzie dobrze czuła się w akwarium - a nawet jak by miało 10 000l to i tak nie zapewnimy jej nawet namiastki tego co ma w naturze.

Opublikowano
bla bla bla


mieszkałem z żoną w 6 metrowym pokoju ponad 5 lat gdy urodziło się nam dziecko też jakoś się mieszkało

zapytasz czy to możliwe? kurcze jakoś tak wc na korytarzu i wspólna kuchnia -meksyk

a ja powiem że to najszczęśliwszy okres mojego życia.

Potem dostałem mieszkanie jeden pokój ale już własna łazienka i kuchnia cale 28 m2 - jakież szczęście wow

po kolejnych latach przeprowadziłem się do 3 pokojowego mieszkania i nie wiem jak można było mieszkać w poprzednich lokalach a jednak się dawało i dziś w tamtych miejscach znów ktoś mieszka.

Nie tylko wielkość akwarium determinuje czy ryba będzie dobrze czuła się w akwarium - a nawet jak by miało 10 000l to i tak nie zapewnimy jej nawet namiastki tego co ma w naturze.



No to gratulacje, ale co chcesz tym wywodem udowodnić? Że człowiek jest wytrzymałą bestią i nawet najbardziej nieludzkie warunki zniesie? 6-metrowy pokój, to dla podejrzewam milionów chińczyków apartament, o którym mogą tylko pomarzyć, tylko co z tego?


Pojawiają się pytania po co ta cała dyskusja. Zadziwiające, że dzisiaj ludzie lubią ograniczyć się do powiedzenia swojego zdania, przeczytania czyjegoś i koniec. Dyskusja? Po co, co to zmieni, jak każdy ma swoje zdanie?...

No właśnie dyskusja, WYMIANA MYŚLI I OPINII jest w stanie uruchomić szare komórki i sprawić, że ktoś się zastanowi, czy chce rybkom zafundować 1+3 w 112 litrach, czy może woli zacząć w większym. Przecież nikt tu nikogo nie zmusi do zmiany zdania. Mówicie, że w takich akwariach da radę 1+3, ja mówię - tak, da radę. Da radę i w mniejszym... niestety.


Tu chodzi o Wasze indywidualne postrzeganie takiego mini akwarium, czy obsada z 1 samcem to jest to minimum, od którego można mówić o "dobrym" początku przygody z pyszczakami, czy może jest to większe troszkę akwarium, z większą liczbą ryb, a może 160 litrów i też 1+3. Indywidualna sprawa, ale jak wspominałem, może dla niektórych od tego wątku już nie będzie się kojarzyć akwarium 80cm. z docelowym zbiornikiem dla pysków, a może wręcz przeciwnie, dzięki innym głosom, niektórzy utwierdzą się w przekonaniu, że 112 litrów jest właśnie wystarczające? Ja się bardzo cieszę, że rozmawiamy i nie ograniczamy się do rzucaniu pustych sloganów. Po to jest to forum. I nienawidzę tekstów w stylu: po co rozmawiać, jak i tak... nasze rozważania nic nie dadzą, bo.... Bez komentarza.


Każdy z nas powinien mieć jakieś wyobrażenie o przestrzeni, jaką należy zapewnić swoim podopiecznym. I jasne jest, że wszyscy się nie zgodzimy, ale przecież nie o to chodzi :)

Mnie pociesza fakt, że na obecną chwilę ponad połowa głosów łącznie jest na akwarium większe od 112 l. Czyli idziemy w dobrym kierunku :mrgreen:

Opublikowano
Prowadząc naszą dyskusje chyba zapomnieliśmy o jednym małym szczególe : czy my również chcieli byśmy spędzić resztę życia w tak małej klatce . Ryby nam tego na pewno nie powiedzą wręcz ich los w naszych rękach .Bo tak naprawdę czym się różni trzymanie jednej rybki w kuli od tworzenia biotopu w zbyt małym akwarium ?Moim zdaniem poza kształtem zbiornika niczym.Dlatego starajmy się o możliwie jak największe zbiorniki .W 112 litrów to wartość brutto po odjęciu piasku tła kamieni filtra wew to o ile skurczy nam się litraż?Ja wiem że żadem zbiornik (no może pow 1000l)nie zastąpi natury ale jeśli już chcemy mieć tak bardzo kroplę malawi w domu to chociaż trochę się postarajmy . A jeśli nie mamy warunków lub nas po prostu nie stać to dajmy sobie spokój tym biotopem .Nie każdy będzie jeżdił nowym mercedesem nie każdy ma mieć malawi w domu . Wybaczcie jeżeli tym wywodem kogoś z was uraziłem nie miałem zamiaru ale takie jest moje zdanie.


przyjmijmy że zostaje 90 litrów na 4 saulosi ... 22,5 litra na rybę lub inaczej 3x7 cm ( długość dorosłych samic bez ogona ) + 1x8 cm ( długość dorosłego samca bez ogona ) razem 29 cm ryb ... 3,1 litra na cm ryby


przy baniaku 500 litrów i 20 saulosi ( zalecane przez Mjunszain ) ... przyjmijmy że zostaje 450 litrów netto ... 22,5 litra na rybę lub inaczej 14x7 cm + 6x8 cm razem 146 cm ryb ... 3,08 litra na cm ryby ;)


przy baniaku 240 litrów i 2 gatunki przykładowo msobo i socolofi w układzie 2+6 razem 16 ryb ... przyjmijmy 210 litrów netto ... 13,125 litra na rybę lub inaczej 2x11 ( minimum samców msobo bez ogona ) + 6x 9 cm ( samice bez ogona ) oraz 2x10 cm ( samce socolofi bez ogona ) + 6x8 cm ( samice socolofi bez ogona ) razem 144 cm :roll: ... 1,46 litra na cm ryby


Potencjalny wniosek ... bardziej komfortowo mają 4 saulosi w 112 -tce niż 20 w 500-tce :mrgreen: czy 2 gatunki wielosamcowo w 240 tce.


Pójdźmy dalej kula 25 litrów, netto ok 22 a w niej bojownik 7 cm ... 22 litry na jedną rybę lub 3,14 litra na cm ryby


Potencjalny wniosek ... bardziej komfortowo ma bojownik w kuli niż 20 pyszczaków w 500tce :lol:


Shinuk matematyka nie kłamie usiądź i policz jak jest w twoim baniaku ... litraż to ostatnie czym można się tu sugerować bo jeden saulosi w 80 tce to byłby już apartament a jednak nie doradzamy tego. 4 saulosi w 112tce to nie barbarzyństwo to minimum i wcale nie dajesz więcej wody swoim rybom w większym baniaku przynajmniej tak przypuszczam.

Opublikowano

No świetnie Hari, przeprowadziłeś dowód na wyższość akwarium 112 litrowego nad każdym większym :lol:

Sęk w tym, że istotą problemu nie jest jakaś Twoja dziwna jednostka rybocentymetrolitra. Przecież doskonale wiesz, że wadą akwarium 112 litrowego jest jego długość. Mała długość. To o nią chodzi, że chcecie wsadzać do takiego akwarium ryby, które dorosłe mają 10cm (z ogonem :twisted: ).

Bawiąc się w Twoje wyliczenia, to w ogóle możemy zabrać 10cm długości i dodać 15cm szerokości, będzie 70x50x40. Mamy brutto 140 litrów, niech będzie 110l wody, te same 1+3 saulosi, to masz jakieś 27,5l/rybę, inaczej 3,8 litra wody na centymetr ryby! Najlepszy zbiornik na malawi? Chyba nie....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Walczyłem i ja z filmem na powierzchni ale w moim przypadku nie chciał zniknąć nawet gdy tafla wody była mocno wzburzona. Sprawę załatwił dopiero dołożony skimmer. Kupiłem używanego Eheima i sprawę rozwiązał w zasadzie po godzinie. Wracając jeszcze do falownika to obieg wody masz dookoła ale z tego co mi się wydaje to woda z falownika pchana po tylnej ścianie w lewo i woda z wylotu filtra pchana po przedniej ścianie w lewo zderzają się właśnie na lewej stronie zbiornika i wg mnie hamuje to dobrą cyrkulację. Jeśli chodzi o filtr to ja mając jeden kubełek kulki JBL Micromec zastąpiłbym kształtkami K1 a gąbki zostawił te które były w filtrze i to wszystko. Ewentualnie można byłoby kulki zastąpić gąbką ppi15. Można też nie robić nic 🙂 Tzn. jeśli biologia "hula" to nie ma podstaw żeby martwić się złożami filtracyjnymi.  Czy to co nie podoba Ci się w wodzie zbiornika to tylko ten film na powierzchni?
    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
    • Zmiana koncepcji oświetlenie. Kupiłem dzisiaj też diody o temperaturze barwowej 8500k w ilości 24 szt.  Zamierzam je rozdzielić na 2 lampy, w każdej lampie będą 2 nitki po 6szt. Zobaczymy co z tego wyjdzie. We wtorek przyjadą diody, niezwłocznie biorę się za wymianę. O efekcie poinformuję w kolejnym wpisie. Jeżeli będę zadowolony z efektu, to chętnie zrobię tutorial, jak to podłączyć pod sterownik Romka. Już teraz mogę się podzielić informacją, że jest to dość proste do zbudowania, no może nie tak proste, jak moduły LED, ale i tak proste. Dla mnie też jest duży plus, że takie oświetlenie, dość mocno grzeję wodę. W chałupie trmp średnia 22.5, a w akwarium 24.5C .  Do budowy nie potrzeba, żadnych rezystorów, tylko drivery stałoprądowe . Po jednym na każdy kanał. No i oczywiście profil alu u mnie 160x300mm razy 2, bo 2 lampy.  
    • W pierwszej kolejności przełożyłbym falownik. Z tego co widzę jest teraz nad wlotem filtra skierowany wzdłuż tylnej ściany? Jeśli mnie oczy nie mylą. W takim ustawieniu tylko utrudnia zasysanie brudów. Ja bym do wstawił na lewą stronę i skierował w stronę filtra. Wg mnie słusznym ustawieniem byłoby skierowanie wylotu filtra tak aby woda odbijała się mniej więcej w połowie przedniej szyby. Tak odbita woda skierowałaby się w stronę lewego tylnego narożnika a tam dostałaby "kopa" od falownika który dopchałby ją do wlotu filtra. Na zdjęciach nie widać żeby obsada była jakaś liczna. Jeśli faktycznie tak jest to nie wiem czy w ogóle jest sens kupować drugi kubeł... Woda na zdjęciach też wygląda ładnie. Co dokładnie Ci w niej przeszkadza? Chodzi o wodę czy o odchody gdzieś na dnie?  Jeśli chodzi o media filtracyjne to ja stałem się jednak sceptykiem jeśli chodzi o ceramikę. Stawiam na gąbki i kształtki K1. 
    • To niebieskie oświetlenie jest tylko na środku jako wieczorne. Kupiłem moduły 6500k + do tego jeszcze 8500k. Zobaczymy co z tego będzie 
    • Jeśli już masz niebieskie podświetlenie, to dałbym wszystkie 6500K.
    • To może w takim razie spróbuję dać po 2 kabały na jedną lampę jeden kanał 6 diod 6.5 a drugi 9tyś k. Niebieski mam już realizowany na modułach LED 24v jako oświetlenie wieczorne tylko na środku. Niestety ale z power ledami jest ten problem, że bez zmiany napięcia każdy kanał musi mieć tą samą ilość diod. U mnie to jest po 6szt przy napięciu 24v i do tego pod każdy kanał driver 
    • W swoim akwarium miałem diody 6500k. Takie diody dają światło neutralne, najbardziej zbliżone do naturalnego. W takim świetle kolorystyka ryb też jest naturalna. Dla podkręcenia koloru niebieskiego i żółtego, pomarańczowego, czerwonego dodałem niebieskie i czerwone diody. Było ich mniej niż białych i miały tylko delikatnie podkreślić kolorystykę ryb nie zmieniając jej. Wiem, że funkcjonuje trend montowania zimnych diod powyżej 6500k, ale jak dla mnie kolorystyka ryb wygląda nienaturalnie, chociaż ryby niebieskie przy takim świetle wyglądają na pewno atrakcyjnie. Żółte i pomarańczowe czy czerwone niestety już nie. Polecam Ci te diody 6500K. Do tego dodaj te czerwone i niebieskie i powinieneś być zadowolony.
    • Cześć Jaras 👋 Nie wiem czy moja opinia będzie Ci przydatna ale właśnie robiłem u siebie dwie belki. Jak wiesz zdecydowałem się jednak na moduły LED. W każdym razie na jednej mam 9000K a na drugiej 6500K. Te 6500K są w mojej opinii dosyć żółte mimo wszystko w porównaniu do 9000K.
    • Cześć. Mam w swoim baniaku 230x70x65h 2 belki DIY po 30cm na power LED -  W każdej z belce siedzą 6x dioda power LED 3w 12000k oraz 6x dioda power LED 3w WFS. Pod to wszystko jest podpięty sterownik leddimerpro od Romka. Ostatnio zauważyłem, że diody 12k są już mocno wysłużone, na każdej z soczewek na środku jest czarna plama. Mam to tak ustawione, że diody zimne na 75% a WFS na 25 % Światło WFS w ogóle mi się nie podoba - jest żółte. Zastanawiam się nad zmianą wszystkich diod na temp. 6500k Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was ma może belkę na power LED opartych właśnie na diodach 6.5k? Co prawda nowe diody już zamówiłem, ale mam jeszcze okazję coś zmienić. Będę wdzięczny za podpowiedzi 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.