yaro Opublikowano 27 Października 2008 #11 Opublikowano 27 Października 2008 Tak chwaliłam moje rybeczki, a przed chwilką przy sadzeniu giga rośliny od Sabotage znalazłam zabitego maingano, aż mu flaki z brzucha wystawały...bleee niestety przy pyszczakach nie jesteśmy w stanie uniknąć takich spraw - ta agresja jest nie do opanowania, czasami jeden strzał i po rybie.
Pan Pyszczak Opublikowano 27 Października 2008 Autor #12 Opublikowano 27 Października 2008 Hmmm, no ale te maingano sa bardziej agresywne niz saulosi z tego co wiem. Zastanawiam sie,czy saulosi tez moga sie tak zatuc na smierc. Bo patrzac na ich walki to bardziej na pokaz chyba niz maja sobie cos zrobic.
koteczek555 Opublikowano 27 Października 2008 #13 Opublikowano 27 Października 2008 Tak chwaliłam moje rybeczki, a przed chwilką przy sadzeniu giga rośliny od Sabotage znalazłam zabitego maingano, aż mu flaki z brzucha wystawały...bleee niestety przy pyszczakach nie jesteśmy w stanie uniknąć takich spraw - ta agresja jest nie do opanowania, czasami jeden strzał i po rybie. Wiem o tym i wiedziałam jak zakładałam Malawi Pewnie jakbym nie sadziła roślinki to bym nawet nie zauważyła chyba, że licząc rybki, bo była za kamieniem
yaro Opublikowano 27 Października 2008 #14 Opublikowano 27 Października 2008 Saulosi też potrafi. Maingano jest chyba najspokojniejszą z wszystkich melanochromisów
mutra Opublikowano 27 Października 2008 #15 Opublikowano 27 Października 2008 Zastanawiam sie,czy saulosi tez moga sie tak zatuc na smierc. Bo patrzac na ich walki to bardziej na pokaz chyba niz maja sobie cos zrobic. tego Ci nie powiem ale nie zapomne zdarzenia z początku trzymania pyszczaków, kiedy to samica Auratusa ganiała drugą do tego stopnia że ta druga w sumie cały czas siedziała przy powierzchni. W końcu ta ganiana zrobiła zwrot i strzeliła dokładnie w połowe brzucha. Pęknięty pęcherz pławny i rybka położyła się na bok - zgon :? Z tych gatunków które miałem (auratus, johanii, mainagno) to zaobserwowałem że melanochromisy raczej nie straszą i nie robią widowisk tylko trzepią od razu. Redy i caeruleusy u mnie skupiały sie raczej na przepychankach
slawek gorol Opublikowano 27 Października 2008 #16 Opublikowano 27 Października 2008 co do saulosi to troszke obale mit ze to bardzo spokojna rybka. jak juz kiedys pisalem mlody samiec saulosi, dominant ok 5 cm zabil mi doroslego samca rdzawego ok 8 cm. widac byl w niedobrym miejscu w nieodpowiedniej porze :roll: maingano jest raczej spokojnym gatunkiem, jest on u mnie raczej zdominowany przez saulosi.. ale afry juz powolutku pokazuja co potrafia.. a maja zaledwie 3cm
greghor Opublikowano 28 Października 2008 #17 Opublikowano 28 Października 2008 Zastanawiam sie,czy saulosi tez moga sie tak zatuc na smierc. Bo patrzac na ich walki to bardziej na pokaz chyba niz maja sobie cos zrobic. tego Ci nie powiem ale nie zapomne zdarzenia z początku trzymania pyszczaków, kiedy to samica Auratusa ganiała drugą do tego stopnia że ta druga w sumie cały czas siedziała przy powierzchni. W końcu ta ganiana zrobiła zwrot i strzeliła dokładnie w połowe brzucha. Pęknięty pęcherz pławny i rybka położyła się na bok - zgon :? Z tych gatunków które miałem (auratus, johanii, mainagno) to zaobserwowałem że melanochromisy raczej nie straszą i nie robią widowisk tylko trzepią od razu. Redy i caeruleusy u mnie skupiały sie raczej na przepychankach Potwierdzam to co napisałeś. Tzn moje m.parallelusy raczej nie bawią się w "napinki" tylko zaraz przechodzą do zacieśniających się kółeczek, a nastepnie krótkich uderzeń. Co dziwne zachowują się tak samice i to tylko do momentu, aż podpłynie jeden z dwóch samców który je rozdziela i godzi. Mam dwa samce i jeszcze nigdy nie widziałem u nich bezpośredniego starcia, a jedynie przeganianie słabszego przez silniejszego. Być może dzieje się co po zgaszeni światła, bo czasem widzę na obu drobne obrażenia. czytałem różną literraturę zarówno internetową jak i książkową, na temat tychy rybek i jest pewna sprzeczność - niby piszą, że to jeden ze "średnioagresywnych melanochromisów", ale zalecają trzymania jednego samca w zbiorniku. Na razie mam dwa (plus sześć samic), ale cały czas zachodzę w głowę co zrobić.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się