Skocz do zawartości

Prawda o płatkowanych pokarmach


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiem tylko jak już je zakupiłem to dopiero się dowiedziałem. Jeszcze 2 tygodnie i mam nadzieje, że będę mógł poukładać gatunkami mięso żerne i roślino.

Opublikowano
Mutra, więcej o tych mrożonkach proszę, są ponownie zamrażane?
to to na pewno, ale jak mi dostawca mówi że on by tego swoim rybom nie dał do jedzenia to ja nie mam więcej pytań :wink:
Opublikowano

hmm mrożonki są bardzo często po rozmrożeniu w stanie płynnym lub półpłynnym to na pewno problem, jednak bawiłem sie w karmienie ryb tylko pokarmami suchymi i gdy mieszam to z mrożonkami i domowym wytworem na pewno ich kondycja jest lepsza a i rosną szybciej ... fakt ze drugi bloat u moich ryb był na 99 % winą mrożonki, więc pewne ryzyko jest

Opublikowano

Widze ze temat rozmowy uciekl do ogolnych pokarmow, ale to i nawet lepiej!

Ja przestalem karmic swoje ryby typowymi mrozonkami, niestety w mojej okolicy nie mam zaufanych sklepow, kiedys kupowalem mrozonki, ale doslownie po kilku dniach po rozmrozeniu zaczynaly smierdziec tak potwornie ze jak podchodzilem do naczynka w ktorym rozmrazalem to na wymioty bralo.


Teraz raczej sklaniam sie do innych "miesnych mrozonek" ostatnio testuje mrozone mieso mintaja i dorsza, jak rowniez krewetki. Jak ktos ma jeszcze jakies pomysly na tego typu mrozonki to prosze o podpowiedz

Opublikowano
ale doslownie po kilku dniach po rozmrozeniu zaczynaly smierdziec tak potwornie ze jak podchodzilem do naczynka w ktorym rozmrazalem to na wymioty bralo.


ale dlaczego po kilku dniach po rozmrożeniu?

po kilku dniach to i najświeższe będą już śmierdzieć, mrożonki się rozmraza i się nimi karmi od razu ryby a nie czeka się kilka dni.

Opublikowano
meth chodziło mi o hikari, bo spotkałem się w jednym sklepie, że sprzedawał oddzielnie i pakował w woreczki rękoma. Więc moim zdaniem to jest trochę przesada :) i napewno miał je spocone :P
Wino na szklanki, papierosy na sztuki a teraz pokarmy na szczypty – zdolny naród :lol: .

to to na pewno, ale jak mi dostawca mówi że on by tego swoim rybom nie dał do jedzenia to ja nie mam więcej pytań
To mnie zmartwiliście, właśnie jutro miałem kupować nowe nowe mrożonki.


A wracając do sedna topicu to na razie najbardziej wyczerpującą odpowiedz podał mutra, a ja sobie przeglądałem swoje pokarmy i na żadnym nie ma wzmianki o terminie ważności po otwarciu, pewnie ze względu na mnogość czynników mogących ten termin skrócić. Wszyscy podają tylko ogólny termin ważności, a tetra pro vegetable crips daje także gwarancję na witaminy. Dainichi nie sprawdziłem, bo M_sobo mi opakowania zabrał :wink:

Czyli zakładając że przestrzegamy zasad które wymienił mutra możemy karmić otwartym pokarmem powiedzmy rok, pół roku?

Opublikowano

Na Dainichi wyraznie jest napisane, ze najlepiej spożyć(mozna dac tez rybka) przed... "jakas tam data" w moim wypadku jest to.. czerwiec 2008r. Ja podaje dalej, ale uwazam na pokarmy. Tak samo jak mutra nie pcham tam paluchow i staram sie szczelnie zamykac.

Opublikowano

Nikt nie dał wyczerpującej odpowiedzi gdyż pewno nikt tak do końca nie wie :mrgreen: metodą organoleptyczną ;) mogę stwierdzić że mój pokarm rekordzista ma około 7 lat ( dla narybku więc rzadko używany ;) ), ryby to jedzą najadają się, gazów i biegunki nie mają więc karmie ;)

Opublikowano

Co do mrożonek, to wątek ten przekonał mnie do podawania właściwie tylko mrożonek własnej roboty, czyli malawi-mix oraz krewetki. FAktycznie, te kupne mrożonki czasami tak tufią, że przy podawaniu można do akwa wpaść ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Ryby w marcu... teraz brzmi to jak dobry dowcip 😆 Ostatecznie wczoraj akwarium wylądowało u mnie, także powoli ruszam z tematem. Bardzo mi pomogliście w doborze obsady, nic od tamtego czasu się nie zmieniło i nadal celuje w te same gatunki. Czy dalsze wiadomości w temacie zakładania zbiornika wrzucać tutaj, czy może ktoś byłby tak dobry i wydzielił nowy temat? 😉 Zdążyłem już kilka dni temu kupić 700 kg serpentynitu, teraz czas na hydraulikę, a potem nie ma na co czekać, aranżacja i zalewamy.
    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
    • Co do przepływu to ja przez ostatni rok zmniejszyłem pompę 25/40 na I bieg i ogarnia spokojnie moja 500 z dużym przerybieniem. Ważne aby był odpowiedni obieg wody Przezroczyste korpusy niestety ścierają się wewnętrznie. Po 7 latach w biologi zeżarło mi te wypustki na dole  a wczoraj jeden z korpusów  poprzez mikrodziureczkę zaczął puszczać wodę. Dobrze, że popatrzyłem pod akwa. Ja bym wolał korpusy nieprzezroczyste bo chyba są mocniejsze.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.