Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sory coś mi się piomyliło :lol::D sam mam cennik i pomyliły mi się ceny z tropheusami.A mam takie 2 pytanka jak jest z tym F0 przecież gdy dam je do awka to mogą coś zrobić moim rybą lub na odw. ? czy np nie będzie sie im chciało żyć zamkniętymi w takim małym akwa (malym bo żyją w malawi :D ) i jak można poznać czy to F1 dają jakiś dokument czy co ? i przecież jak to zrobić każdy może powiedzieć że do F1 ale tak do końca nie wiadmo... ? :D

Opublikowano

No tak certyfikat ale ci co dają certyfikat to skąd wiedza że to F1 przecież każdy może mieć w zbiorniku jakiś gatunek f0 kupić sobie jakieś młode fxxxx z tego gatunku i powiedzieć że to są młode tych i są to F1... i kto wogóle daje certyfikaty ?

Opublikowano
No tak certyfikat ale ci co dają certyfikat to skąd wiedza że to F1 przecież każdy może mieć w zbiorniku jakiś gatunek f0 kupić sobie jakieś młode fxxxx z tego gatunku i powiedzieć że to są młode tych i są to F1... i kto wogóle daje certyfikaty ?


Dlatego ja się nigdy o żadne certyfikaty nawet nie pytałem bo i po co zresztą wydawało mi się że certyfikat jest tylko na F0 ale skoro nimbo twierdzi że na F1 też to może ma racje - po prostu nie wiem. A nie wiem i nie interesuje sie tym bo:

1. Ścian tym tapetować nie będę

2. Ryby trzymam dla właśnej przyjemności a nie na handel więc nie potrzebuje nikomu udowadniać że to jest akurat F2 bo na F1 mam papiery

3. Ryba z papierami wcale nie będzie dla mnie jakaś wyjątkowa i specjalna - ja osobiście też aryjskiej urody nie mam :wink: i jakoś z tym zyję :D

4. i najważniejsze to to że i tak w żaden sposób nie jesteśmy w stanie tego zwerfikować bo i tak cała sprawa leży w gesti uczciwości sprzedawcy ihmo oczywiście. Bo tak jak napisałeś - łańcuszek się zaczyna gdzieś tam na jeziorkiem w Afryce i nigdy sie nie dowiesz co jakiś murzyn zapakuje do worka, czy ryby złapanej w jeziorze w sieć czy może wyhodowanej w przyjeziornej hodowli [zresztą z tego co mi wiadomo to one też są uważane w handlu za właśnie F0] - a jestem raczej pewień ze jemu to zwisa bo bardziej się martwi czy za te 10 dolców co zarabia na miesiąc przezyje do nastepnej wypłaty, potem te rybska leca sa przepakowywane trzymane na kwaranntannach itd i znowu nie mam gwarancji że gdzieś u głównego importera jak mu część tego odłowu padnie po podróży to gościu nie uzupełni zapasu rybek z hodowli własnej tak aby ilość ryb zgadzała się z ilościa certyfikatów. Jak dla mnie to i tak kwestja zaufania i wiary a nie papierologi. Ryb przecież nie zakolczykujesz nie zaobrączkujesz ani nie wytatuujesz jak to ma miejsce z innymi zwierzakami wiec pole manewru do przekrętu jest spore więc raczej do problemu trzeba podchodzić zdroworozsądkowo czyli kupować u sprawdzonego źródła a bardziej niz papierami interesowac się zdrowiem i jakością ryb.


P.S Przegapiłem to dodam - a co do tego "kto daje certyfikaty" to o ile mi wiadomo to przychodzą one z rybkami z Afryki i jest to dokument urzędowy poświadczony nie tylko przez firme sprzedająca ale też przez jakiś organ administracji państwowej. Mam nadzieję ze nic nie poplątałem :roll:

Opublikowano

A mam takie 2 pytanka jak jest z tym F0 przecież gdy dam je do awka to mogą coś zrobić moim rybą lub na odw. ? czy np nie będzie sie im chciało żyć zamkniętymi w takim małym akwa (malym bo żyją w malawi :D )



Ja ma na to włąsną fizolofię -- być może niesłuszną ale opieram ją na jakis małych obserwacjach własnych, innych zasłyszanych i na właśnych odczuciach po prostu.

1. Teraz troche OT i będę nudził więc jak ktoś się śpieszy to niech ten punkt pominie :D

Bo co właściwie nam daje odłow ???

Według mnie to jedynie własną psychiczną satysfakcję posiadania czegoś co możemy uznać za w pełni oryginalne i łączące nas w pewien mentalny sposób z naszym ukochanym bajorkiem, i pozatym to nic więcej z tego odłowu nie mamy ihmo oczywiście, bo :

2. Wygląd ryby: ryby pochodzące z hodowli, jeżeli jest to oczywiscie profesjonalna hodowla i robiąca selekcję to ryby pochodzące z takiej hodowli mogą być wizualnie duzo bardziej "wypasione" od tych z odłowu, tak że argument że odłów będzie ładniejszy jest raczej mitem.

3. "jakość" genetyczna: tu bezspornie odłów będzie miał geny najbardziej zróznicowane a więc uważane za lepsze - z tym że nalezy pamiętać że wady genetyczne zaczynają sie pojawiać dopiero w któryms pokoleniu howu wsobnego a przecież zróznicowanie genów nie jest trudne dla każdego z nas wystarczy że kupimy ten sam gatunek w róznych skelpach mających różnych dostwaców, więc dla dobrej hodowli jest to pikuś, aby nie sprzedawać howu wsobnego tylko ryby pomieszać. więc i u tych hodowlanych z tą genetyką nie musi być źle wszystko zależy od hodowli i myślę że ryby z dobrego źródła pod tym względem nie będą ustepować za wiele tym z odłowu.

Oczywiście mam cały czas na myśli dobra hodowlę bo przy zaniedbaniach to faktycznie w hodowli z czasem dochodzi do "skrzywień' i innych braków jak i osłabienia.

Teraz wracam do meritum czyli ewentualne zagrożenia.

4. Przywleczenie z odłowem chorób - nie robiłbym z tego afery ale zawsze istnieje pewne ryzyko że sprowadzona ryba jest nosicielem czegoś co wystepuje w naturze. Ryby od dawna przebywające w akwarium moga być nieodporne na to cuś i katastrofa gotowa choć bym tego nie demonizował bo chyba to że coś przywleczemy ze sklepu akwarystycznego jest równie prawdopodobne.

Zresztą tu możemy podzielic ryby na grupy ryzyka, bo np za najbezpieczniejsze pod tym względem uważa się drzpiezniki, natomiast największe prawdopodobieństwo przywleczenia czegoś występuje u ryb które żywia się pokarmami wydobywanymi z podłoża.

5. Moim zdaniem ryby z odłowy zamkniete w małej przestrzeni tez moga przechodzić duży stres w zwiąsku z ograniczeniem przestrzeni.

6. W akwarium występują spore wachania parametrów i większe stężenia substancji szkodliwych do czego odłów nie jest przyzwyczajony i to też może bardziej się odbić na jego zdrowiu niż na rybach hodowlanych

7. Przyzwyczajenia ryb: np takiego dorosłego Dimidio z odłowu bedzie problem nauczyc że ma w akwa jeść granulki a nie kumpli z akwa.

8. W akwarium często zestawiamy ryby w taki sposób w jaki w naturze jest nie do pomyślenia i to też może być problem bo wtedy obsadę trzeaba dobierać ostrożnie, bo odwracając sytuację z pkt 7 czyli do akwa z hodowlanym Dimidio w wersji Fxx którego pradziadek juz nie pamietał ze inne ryby się zjada bo od małego wsuwał granuli i płatki a największe co upolował to była larwa wodzenia dodajemy aulonke z odłowu, to śmiem twierdzić że aulonka taka może z lekka ześwirować na widok takiego Dimidio bo w naturze mamusia i tatuś od małego aulonke uczyli że na taki widok nalezy rozwinąć prędkość maksymalną i płynąć zygzakiem.

Opublikowano

Mario :D .... piekne posty 8) ...... a ten ostatni skłania mnie do przekonania, że Darwin, to jakiś Twój praprzodek 8)

Jednak Twoje wyjaśnienie sprawy posiadania certyfikatów jak najbardziej do mnie przemawia.


Właściwe podejście dobrego akwarysty :!: 8)

Opublikowano

jeszcze nie slyszalem od nikogo aby tanmal kogos oszukal p0ki co slyszalem same pochwaly :D


certyfikat na F1 dostajesz jezeli pojedziesz do hurtowni(niemieckiej albo francuskiej) tam maja ogromne akwaria(cos ok. 10tys. litrow :D) w ktorych trzymaja F0 ,kiedy kupujesz u nich mlode bez spytania przynosza ci papier i ryby...

Opublikowano
jeszcze nie slyszalem od nikogo aby tanmal kogos oszukal p0ki co slyszalem same pochwaly :D


Nawet jesli ktos by oszukal.. to skad mial bys slyszec ?


Przeciez zeby to sprawzdic trzeba by zrobic jakies badania naukowe...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witajcie, wiem że podobnych tematów było wiele, ale w sumie w żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Będę stawiał nowy baniaczek i na 80% jestem zdecydowany na sumpa. Biorę jeszcze pod uwagę kaseciaka, bo znam ten sposób filtracji doskonale, ale skoro nie mogę wcisnąć większego zbiornika, to może „schowam” trochę wody pod spód 😉 do tego nigdy jeszcze sumpa nie miałem i ciekaw jestem czy faktycznie jest taki super ja piszą na fb. Akwarium 200x75x70h i to jest naprawdę maks jakie mi wejdzie.  Planuje sumpa 120x50x40h. Dostałem od kolegi projekt, który działa w jego troszeczkę mniejszym akwarium bo 200x70x70, zdjęcia poniżej: I taka ilość komór mi odpowiada, ale zastanawiają mnie przerwy między „spiętrzeniami” czy nie powinny być również 3cm ? I czy między pierwszą, a drugą też nie powinno być podwójnej szyby, co by to zmieniło na plus lub na minus? Drugie zagadnienie, to przeczytałem w tematach o sumpach, że wszystkie wysokie przegrody powinny być jednakowe, te niskie również. Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli dobrze myślę, to podczas normalnej pracy byłoby mniej wody w sumpie, ale z kolei trochę mniej mediów. Otwór w sumpie u mnie będzie zbędny, bo nie mam możliwości doprowadzenia kanalizacji w miejsce gdzie stoi akwarium. Czy ktoś bardziej doświadczony mogły się wypowiedzieć w temacie?
    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.