Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a co tu myśleć - normalka

to że saulosi jest uważany za relatywnie spokojny gatunek to nie oznacza ze ma temperament paletki

nie znam całkowicie nieagresywnego pyszczaka a to że samce walczą o terytorium to juz całkiem normalne

oceniając poziom agrescji to jeszcze trzeba wziąść pod uwagę jak samiec traktuje samice, jak zachowuje się wobec innych gatunków czy można w jednym akwa utrzymac więcej niż jednego samca itd i biorąc to wszystko pod uwagę saulosi jest stosunkowo spokojny ale nie jset gupikiem :wink: i samce nie teylko się beda tłukły ale w najgorszym przypadku nawet jeden drugiego może wykończyć tak na amen

Opublikowano

pisalem ostatnio topic o przewadze saulosi nad rdzawym..mimo tego ze rdzawe mam wieksze to jednak samiec sauloska zameczyl rdzawego...

sauloski nie daja sobie w kasze dmuchac i potwierdze to ze po podmiance dostaja "kopa"..

spowodowane jest to pewnie redukcja azotynow..

Opublikowano

No takich walk saulosków się już sporo naoglądałem, tłukły się czasami trzy naraz albo dwóch na jednego. Jednak te wszystkie walki w moim przypadku to takie „dżentelmeńskie” pojedynki, potańcują, trochę się pociągną za pyski itd. W efekcie nie zaobserwowałem nic poważniejszego niż postrzępiona płetwa. Nie tak jak w przypadku np. demonka makoka – jeden strzał i przeciwnik martwy. No ale już saulosi czestera wykazuje większą krwiożerczość..

Na filmie mamy za to dobry przykład „wąskopskowego” corala, tylko kolory wykazują mizerne jak na walke, ale to pewnie wina filmu.

Opublikowano

Szkoda ze nie mam nagrania z walki hongi albo nie widzialem walki z rdzawym ale dla mnie normalka... nie wiem od czego to zależy ale saulosi naprawde potrafią "pupe" skopać.

Tak czy siak przynajmniej jednego jestem pewien, ze spokojnie moge spróbować połączyć je z ostrzejszymi gatunkami:)

Opublikowano

Miałem je z Hongi i pomimo tego że mówili mi że nie dadzą rady, pięknie się dopełniły, jedyna rzecz to musiałem zwracać uwagę na karmienie ich.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.