Patrykolo14 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 #1 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Czy jeżeli ryby będą spokrewnione ma to na coś wpływ? Jeżeli tak to na co?
slawek gorol Opublikowano 24 Sierpnia 2008 #2 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 konflikt.dlatego mieszamy krew..
Patrykolo14 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Autor #3 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Chodzi o to czy jeżeli zakupione ryby będą się rozmnażać a są spokrewnione to czy to możliwe czy narybek będzie jakoś osłabiony mniej wartościowy,jeżeli chodzi o rozmnażanie lepiej kupić ryby z odłowu lub F1?
krisq75 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 #4 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Odłowu nie bo za drogie i problematyczne. (wymagaja doswiadczenia) F1 juz lepiej ale i F2 F3 od kogos kto sam posiada ryby z roznych zrodel beda w sam raz.
czester_ Opublikowano 24 Sierpnia 2008 #5 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Chodzi o to czy jeżeli zakupione ryby będą się rozmnażać a są spokrewnione to czy to możliwe czy narybek będzie jakoś osłabiony mniej wartościowy Jest taka szansa. Genetyki sie nie oszuka. Jesli nawet nie wyjdzie to w pierwszym pokoleniu to w nastepnych w duzym procencie.
kisor Opublikowano 28 Sierpnia 2008 #6 Opublikowano 28 Sierpnia 2008 Jest taka szansa. Genetyki sie nie oszuka. Jesli nawet nie wyjdzie to w pierwszym pokoleniu to w nastepnych w duzym procencie. Nie zgadzam się. A może tak - kompletnie tego nie zaobserwowałem. Chyba że ten "duży procent" to np. 3% jakichś problemowych rybek w stosunku np. do 1% F1... Dyskusje na ten temat już były, co ma "lepszy" materiał genetyczny, 1. pokolenie po basenówkach, czy np. 5 pokolenie czy 10. po chowie selektywnym... Ktoś powie jednoznacznie i da niepodważalny dowód?
czester_ Opublikowano 28 Sierpnia 2008 #7 Opublikowano 28 Sierpnia 2008 Ale jak to się nie zgadzasz... co prawda w biologie się nie wgłębiam bardzo ale np. w takim razie dlaczego osoby spokrewnione nie mogą się pobierać? to przeciesz nie tylko wymysł kościoła a genetyka. Dzieci rodzą się potem upośledzone, nawet czasem bez oczu, nóg itp. O tym można akurat przeczytać. Jak to się ma do ryb to dokładnie nie wiem ale geny to geny..
romekjagoda Opublikowano 28 Sierpnia 2008 #8 Opublikowano 28 Sierpnia 2008 Pisałem o tym kiedyś do Hariego - napisał, że jeśli chce się hodować ryby (w sensie na sprzedaż, do zoologa, etc.) to należałoby zapewnić, by samiec nie był spokrewniony z samicami. Na chłopski rozum mnie też wydaje sie, że potomstwo spokrewnionych ryb (Genetycznie ) może rodzić się upośledzone. Przypuszczam, że mechanizmy genetyczne są identyczne jak u ludzi i moga prowadzić do upośledzeń potomstwa. Choć u siebie w akwa tego nie zauważyłem jeszcze, ale to dlatego, że młodzież całą odławiam, więc kazirodztwa (matka-syn) jescze u siebie nie miałem
danielj Opublikowano 28 Sierpnia 2008 #9 Opublikowano 28 Sierpnia 2008 Czester , masz trochę racji , ale tylko trochę Widziałeś cesarza Austrii bez nogi lub ręki? A oni oględnie mówiąc byli z "chowu wsobnego" Jak wiemy z historii , żenili się Habsburgowie między sobą coby władza za bardzo nie wyciekła im z rąk , a najbardziej widocznym efektem tego chowu był Habsburski podbródek. U ryb jest to samo , tylko musi minąć nie 3, 5 pokoleń , ale IHMO 20-30. I tutaj właśnie wchodzimy na sławny skądinąd temat: Aberracji chromosomowych Ale to już inna bajka:)
Zabir Opublikowano 17 Września 2008 #10 Opublikowano 17 Września 2008 nie wiem jak to sie ma do pyszczakow, ale np u ryb kasaczowatych chow wsobny wychodzi bardzo szybko, mozna to zauwazyc po wygietych posturach ryb, zazwyczaj jest to juz widoczne w 2-3 pokeleniu rozmanzania spokrewnionych ryb
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się