Skocz do zawartości

Sklepmalawi.pl żenada, uwaga na terminy realizacji i obsługe


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


pisze to bo powalila mnie na łopatki obsluga zamowien, poczułem sie jak w sklepie społem w latach osiemdziesiatych.


To juz moje drugie spotkanie z tym sklepem jednak za pierwszym razem nie termin realizacji przyjalem za przypadek.


A mianowicie wygladało to tak:

Najpierw upewnilem sie telefonicznie iz towar znajduje sie w sklepie "na stanie".

Nastepnie zlozylem zamowienie, kupilem pompke i sol do akwarium na polecanym http://www.sklepmalawi.pl

Jednak nie przewidziałem faktu iz sol nie jest dostepna "na stanie".


Jako ze chciałem uzyskać towar szybko, zlozylem zamowienie w czwartek z opcja kuriera

i wybrałem płatność przelewem, zrezygnowałem z upustu dla klubowiczow i grzecznie czekałem na towar.


De facto mimo zapytania (w uwagach) o upust, do tej pory nie dostalem info jak go uzyskac :-)


Mailem dostalem potwierdzenie zlozenia zamowienia.


We wtorek pozwolilem sobie zadzownic z pytaniem czy towar moze juz do mnie wyszedl,

ku mojemu zdziwieniu dowiedziałem się iz zamówienie nie zostało przekazane do realizacji ???


Pozwolilem sie zadzwonic do pana Jacka Lubienieckiego Kierownika sprzedaży z zazaleniem iz spodziewalem sie szybszej realizacji zamowienia.

Pan Jacek poinformowal mnie iz wysylaja towar w ciagu 14 dni roboczych (???!!!!) bo tak stanowi punkt regulaminu, moglem przeczytac wiec nie wie o co mi chodzi.


Na moja sugestie iz to troche chore aby sklep internetowy w XXI w. wysylal towar, ktory ma na stanie, w 14 dni robocze,

pan poinformowal mnie iz maja to wpisane w regulamin nas stronie i moglem przeczytac a poza tym sol nie jest dostepna od reki i bedzie dopiero w piatek

(czyli ponad tydzien od zamowienia ) !!



Dostalem tez bardzo cenna sugestie "..jestesmy jednym z najwiekszych sklepow wysylkowych wiec

moze to tyle trwac..." pytanie tylko co mnie klienta obchodzi ich wielkosc sprzedazy?


Na moje pytanie o rezygnacje i zwrot kosztów poinformował mnie iz rezygnacje można dokonać TYLKO FAKSEM

( ciekawa sprawa skoro zamówienia można dokonywać mailem, web'em ) lub podpisem elektronicznym ( :-) ).


(Ciekawe ze zamowienie da sie zlozyc bez podpisu elektronicznego)


Najbardziej irytujace jest to iz nikt ze www.sklepmalawi.pl nie raczyl wyslac maila

w stylu ".. Pana zamowienie jest w trqakcie realizacji ktory sie wydlozy bo nie mamy towaru na stanie.."

Wtedy spokojnie zrezygnowalbym z ich usług.


Dodatkowo Pan Jacek poinformowal mnie iz to normalne i moglem sobie sprawdzic na stronie, bo przy kazdym produkcie jest podana informacja o stanie.

Przeklikalem paredziesiat pozycji w celu weryfikacji tej informacji. Wynika z tego ze w/w sklep wogole nie ma nic na stanie bo nigdzie nie znalazlem takiej informacji.

Co ciekawe, inne sklepy internetowe oznaczaja na czerwono info o braku towaru na stanie, moze sklepmalawi.pl woli to jednak zakamuflowac.


Udalo mi sie jednak anulowac zamowienie i dostac zwrot pieniedzy.



Dla przykładu:

Oto realizacja tego samego zamowienia w www.aquazoo.pl, ktore udalo sie zalatwic w niecale 23 godziny i to taniej.


Wczoraj godzina 11;30, dzwonie do sklepu i pytam czy maja interesujace mnie produkty.

Po potwierdzeniu zakladam konto w sklepie, skladam zamowienie i place przelewem.

Dzwonie do Pana i informuje iz bardzo zalezy mi na porduktach ale pieniadze nie wplyna do nich w tym samym dniu bo przelew moze isc dobe.

Pan informuje mnie, ze to nie problem i prosi jedynie o przeslanie potwierdzenia.

Po tej czynnosci grzecznie czekam na towar.

Dzis o 10:30 przyjezdza kurier i dostarcza mi zamowiony towar.....



Podsumowujac, uczulam wszystkich kolegow na realizacje zamowien ze sklepu sklepmalawi.pl jezeli licza na szybka realizacje i normalna obsluge zamowien.

SKlepMalawi dziala stara PRLowska zasada, siec cicho i czekaj az dostaniesz maly detaliczny odbiorco.


Wiem ze tutaj duzo osob poleca ten sklep ale osobiscie uwazam ze (prawdopodobnie przez popularnosc) spadla jakosc obslugi i obslugi.

Czuje sie zle obsluzonym klientem i mam nadzieje wiecej nie dokonywac tam zakupow.


W tym samym miejscu gorąco polecam sklep Aquazoo któr jest elastyczny dla klienta i ma lepsze ceny.

Aktualnie przebudowuja serwis i sklep ich jest pod adresem http://www.aquazoo.pl/sklep


Pozdrawiam

Marcin P.

Opublikowano

Nie chce mi się rozpisywać, jak przedmówca. Ja kupowałem w tym sklepie 2 razy i uważam, go za najgorszy (jeśli chodzi o czas realizacji i obsługę) sklep internetowy w jakim kiedykolwiek kupowałem.

Opublikowano

Fajnie, tylko ten sklep co widzę na stronie ma trochę mały asortyment. SklepMalawi faktycznie czasem ciężko, choć robiłem kilka zakupów i jakoś bezproblemowo, może dlatego że standardowy towar.

Opublikowano

Ja tam nikogo bronić nie zamierzam ale jak tak jest napisane to nie ma powodu do awantury Smithpl. Do SM mam niedaleko dlatego jak coś kupuje to jade ale nie wiem czy można mieć pretensje o to że nie wysłali Ci czegoś na nast dzień skoro zastrzegją że mogą nie wysłać. Jakbyś miał xxx zamówień też może byś się nie wyrabiał.


To bardziej ukłon w strone SM by coś z tym zrobili bo jest to drażniące niżeli "nie polecanie" sklepu.


Ot tyle mam do powiedzenia

Opublikowano

Nie rozumiem o co się tak gorączkujesz smith. Skoro na ich stronie, w ich regulaminie jest napisane, że dają sobie 2 tygodnie czasu na realizację przesyłki, to Ty jako klient masz dwa wyjścia - przystac na ten regulamin i cierpliwie czekac, lub nie przystawac i kupic gdzie indziej. Minęło 14 dni? Płakanie w rękaw panu Jackowi i żalenie się na temat sklepów internetowych XXI wieku nie ma najmniejszego sensu, bo to ich sprawa jakimi sposobami chcą walczyc z konkurencją - jakością towarów, wielkością asortymentu, szybkością dostaw, czy jeszcze czymś innym. Skoro im nie zależy na zdobyciu klientów dla których szybkośc dostawy to podstawa - jw.


Co do terminu dostawy, to z doświadczenia powiem, że wąskim gardłem w łańcuch logistycznym w 99% jest firma kurierska, a nie dostawca. Jeżeli było tak jak piszesz i od zamówienia towaru w tym drugim sklepie, do doręczenia przesyłki minęły 23 godziny, to tylko pogratulowac. Przy przesyłkach pomiędzy dużymi miastami/aglomeracjami tak może byc, ale jak ktoś mieszka poza miastem to trudno na to liczyc.


Piszesz o sklepie internetowym z którego wielu z nas ma rybki i z którego są zadowoleni. Mam nadzieję, że antyreklama, którą tu robisz nie spowoduje, ze ludzie zaczną wobec braku alternatywy kupowac rybki w jakiś dziwnych miejscach. Na koniec - ja zakupiłem w Sklepie Malawi wiele sprzętu, pokarmy, chemie itp itd, ale przede wszystkim większośc moich ryb. Jak czegoś nie było, to po prostu zaproponowali mi co innego i wszyscy są zadowoleni. Jak mi nie pasowało to kupiłem gdzie indziej i tyle. Najważniejszy jest przepływ informacji, a mam wrażenie, że i z Twojej strony tego zabrakło.

Opublikowano

Napisalem,

1. wystarczylo wyslac informacje, taki mail jaki wysyla 99% sklepow online z informacja "towar skompletowany" lub nie itp.


2. W większości sklepów informacja o braku asortymentu jest oznaczana np. na czerwono, tutaj nie ma zadnej jasnej informacji ani nawet jasnego opisu ktory to by okreslal.


3. Informacja np. "realizujemy zamowienia do 14 dni" powinna widniec w latwo dostepnym miejscu a nie powinna byc ukrywana w regulaminie , ktorego i tak z reguly sie nie czyta. Tym bardziej jak sie ma duzy obrot a nawala sie z szybka realizacja zamowien. Jezeli maja klopot z konfekcjonowaniem towaru to trzeba zwiekszyc obsade osobowa.


4. Na koniec, typowa jakosc handlowca, jak dzwoni do ciebie klient i pyta sie o zamowienie i mowi ze mu bardzo zalezy, to nie zrzucasz go po kiju i muwisz zeby spadal bo w regulaminiem masz zapisane do 14 dni i to twoj problem.


To wlasnie nazywa sie jakosc obslugi i szybkos realizacji - to napisalem w tytule.

Jak ktos lubi dlugo czekac i miec zerowy kontakt ze sprzedawca to polecam.

Opublikowano

Greghor, czytaj post ze zrozumieniem, bedziesz wiedzial o co mi chodzi.


To nie kurier nawala tylko sprzedawca nie jest zainteresowany szybka realizacja lub chociaz przeslaniem informacji klientowi.

Aby kurier dostarczal przesylke, firma musi ja wogole nadac - tu jednak sie tego nie dalo zrobic bo sklep nie mial poprostu towaru ktory kupilem, wiec nie pisz o kurierach skoro nawala sklep. Pracowalem troche w branzy spedycyjnej wiec nie musisz mi pisac jak to jest.


Nie ukrywa sie takich rzeczy w regulaminie.


I nie uzalam sie, bo anulowalem zamowienie i gdzies mam ogolnie w/w sklep - kupilem u konkurencji.

Informuje innych jedynie o formie realizacji zamowien przez w/w sklep. I zamierzam robic to jak najszerzej.


PS. Ostatnio kupilem lampe 4xT5 i pompy z Niemiec, system RO + DI w GB, zakup + przesylka nie przekroczyla 4-5 dni pod drzwi.

W sklepmalawi potrzeba ponad tygodnia aby sklep zaopatrzyl sie w towar dla klienta,

moze masz po prostu inne podejscie do handlu.

Ja ze swojej strony zrobilem wszystko, zlozylem zamowienie, od razu zaplacilem - pilka lezala

po stronie sprzedawcy, mowie chocby informacja.


I o jakiej jakosci ty piszesz? Pompy Koralia? czy soli aquamedica?

Napisac ci skad to biora? z tego samego zrodla co wiekszosc sklepow internetowych, wiec nie dorabiaj ideologii.

Ja pisze o sprzecie.


PS. Mam nadzieje ze moja anty reklama , nie tylko tutaj, spowoduje zmniejszenie ilosci zakupu, a sklep bedzie mial czas popracowac nad jakoscia i komunikacja z klientem oraz moze sklep bardziej widocznie umiesci informacje o dostepnosci sprzetu od reki jak i czasie realizacji. To klient buduje sklep a nie na odwrot a o tym zapomina TYM BARDZIEJ Kierownik sklepu !


PS2. Ja ogolnie jestem cierpliwy, ale takie podejscie do klienta rozwala mnie na lopatki, tym bardziej ze liczac iz sklep wysle mi towar KURIEREM wiec dostane go na wtorek, zamowilem skale LR ktorej o malo na zmarnowalem.

Opublikowano

Widac, że Ty nie czytasz ze zrozumieniem regulaminów i nie komunikujesz się ze zrozumieniem telefonicznie. Jak ja kupowałem, to dokładnie wypytałem co jest, czego nie ma i czego mogę się spodziewac w jakim terminie. Na pewno nikomu nie wpłaciłbym swoich pieniędzy bez uprzedniego wgryzienia się w regulaminy na jakich ten ktoś działa. Odnośnie terminów dostaw napisałem tak, abyś nie zdziwił się jak przy kolejnym zakupie w polecanym przez siebie sklepie dostaniesz towar nieco później.(bo termin dostawy niecała doba to nie jest norma). Co wtedy - kolejny sklep obsmarujesz bez dania racji? Ja rozumiem, że to sklep powinien się starac o klienta, "klient nasz pan" itd, ale skoro sam nie do końca, jak sam przyznajesz, wiedziałeś czego się możesz spodziewac, dlaczego teraz do kogoś masz pretensje.


ps. dla Twojej wiadomości pisałem o jakości ryb, a nie soli.

ps 2. Nie odbierz tego źle, ale kiedyś już pisałeś o swoich zdolności komunikacyjnych, a dokładnie w wątku po targach w Krakowie.

Opublikowano

ale po co ta gorączka?

każdy może mieć prawo do swojego zdania, jak i Ci za i przeciw.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.