Skocz do zawartości

NO2 i NO3 czy to normalne ???


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
No, nic z tego nie bedzie, oddaj ryby, chocby za darmo i daj zbiornikowi dojrzec, podmiany Ci nic nie dadza w tym przypadku.

Nie wierze, ze bianak sie ustabilizuje skoro ryby kupkaja ,bakterie nie daja rade w z przerobieniem no2 na no3..

Nawet jak przestaniesz karmic ryby imo sytuacja sie nie zmieni..



Podtrzymuje, odpowiedz na pytanie NIE

Opublikowano

sabotage dzieki ale nie odpowiedziałes na moj post no spadło jest nie wykrywalne wyniki podałem

Witam ponownie zrobiłem własnie testy i wyszły nastepująco NO2 <0,3, NO3 0-5 zoolek, PH 8, TwO 10^n, TwW 8^n mam pytanie czy to jest ustabilizowany baniaczek?
Więc ile mam jeszcze czekac i comam robić?
Opublikowano

Masz czekac tak dlugo, az no2 = 0 (nie 0,2 tylko 0 !!) NO3= 20/30 (jesli masz mniej to nie wierze, chyba, ze masz jakas ultra filtracje, albo nie ma w srodku ryb,nie karmisz ich,robisz mega podmianki po ktorych sprawdzasz parametry).

Twoje wyniki, NO3 = 0-5.. to nei sa dobre wyniki NO2 +/- 0,3 to bardzo zly wynik..

Musisz sporo docxzytac na temat chemii wody, cyklu azotowego istoty nmapowietrzania akwa w tymze procesie,,

Jest o tym na prawde duzo info w sieci, o to jedno z nich IMO, dobrze napisane, zrozumiale i ok !

IMO testy Zooleka NO3 sa do bani, ja bym wymienil na JBL.. Zatem do lekturki i cierpliwosci !


W przyrodzie azot występuje w powietrzu, stanowiąc jego 78,1 % objętości (75,5% masy). Jest ważnym elementem organizmów żywych wchodząc w skład aminokwasów budujących ich białka. W postaci soli mineralnych, głównie azotanów występuje w glebie (saletra chilijska). Pierwiastek ten znajduje szerokie zastosowanie w rolnictwie, laboratoriach, medycynie, metalurgii i innych dziedzinach przemysłu.




Dla akwarysty bardzo istotne, dla zrozumienia prawidłowego funkcjonowania zbiornika, jest poznanie i zrozumienie obiegu azotu (cyklu azotowego). Mając tą wiedzę można bez trudności zrozumieć, dlaczego nie powinno się przekarmiać ryb, dlaczego rośliny są bardzo przydatne w akwarium, dlaczego nie wolno dopuszczać do zalegania gnijących resztek pokarmu, fragmentów roślin, i wreszcie, po co jest potrzebna wydajna filtracja?




Skąd bierze się azot w akwarium? Najbardziej toksycznym związkiem azotu w naszym zbiorniku jest amoniak – NH3. Jego pochodzenie łatwo można wytłumaczyć. Wszystkie białka zawarte w pokarmach dla naszych podopiecznych, zbudowane są m.in. z aminokwasów. Aminokwasy, jeżeli nie są wykorzystywane, wraz z kałem zwierząt wydalane są do akwarium. Zalegając na dnie akwarium, lub wciągnięte przez wlot filtra do jego wnętrza ulegają rozkładowi. Produkty tego rozkładu, to dwutlenek węgla (CO2), woda (H2O), jony karboksylowe (COO--) i właśnie amoniak (NH3). Proces ten zwany jest amonifikacją. Amonifikacja dotyczy także innych przypadków. Pamiętać należy, że białka zawarte są nie tylko w kale zwierząt, ale przede wszystkim w ich organizmach, organizmach roślin, wchodzą też w skład wszystkich drobnoustrojów. Tak, więc ich rozkład jest też źródłem amoniaku. Właśnie, dlatego należy unikać zalegania martwych fragmentów roślin, padłych rybek, i nadmiernego karmienia ryb, ponieważ pokarm zalegający na dnie też generuje amoniak. Amoniak w czystej postaci jest także wydalany przez ryby za pomocą ich układu wydalniczego. Źródła amoniaku przedstawia rysunek 1.


Co dzieje się dalej? Amoniak, lub jony amonowe (NH4+), jako związek toksyczny w naszych zbiornikach, jest bardzo szybko nitryfikowany do azotynów (azotanów III), mniej toksycznych związków. Dlatego, w ustabilizowanym zbiorniku poziom amoniaku w wodzie powinien być bardzo bliski 0. Za ten proces odpowiadają bakterie nitryfikacyjne, głównie z rodzaju Nitrosomonas. Są to mikroorganizmy, które czerpią energię właśnie z chemicznego utleniania azotu amonowego do azotynów. Są one obecne w podłożu naszego akwarium, oraz w pokładach materiałów filtracyjnych naszego filtra. Równanie chemiczne przedstawia się następująco:



NH4+ + 1,5 O2 --> NO2- + 2H+ + H2O + 352 kJ



Azotyny również ulegają nitryfikacji tylko, że w tej części procesu główną rolę odgrywają bakterie z rodzaju Nitrobacter. Utleniają one azotyny do azotanów (azotanów V). Ta reakcja w zbilansowanym i ustabilizowanym zbiorniku również zachodzi bardzo szybko, stąd azotyny nie powinny być mierzalne w takim zbiorniku.




NO2- + 0,5 O2 --> NO3- + 73 kJ




Bardzo istotne jest, aby pamiętać o warunkach niezbędnych dla bakterii nitryfikacyjnych. Są to organizmy, które preferują obecność tlenu na poziomie powyżej 2 mg O2 / l wody. Ciągła praca filtra zabezpiecza dopływ natlenionej wody do złóż filtracyjnych, będących siedliskiem bakterii. Trzeba starać się, żeby przerwy w pracy filtra były jak najkrótsze, aby nie doprowadzić do śmierci tych organizmów. Powszechnie uważa się, że przerwa w pracy urządzenia nie może być dłuższa niż trzy godziny. Lepiej tego nie sprawdzać. Istotnym parametrem wody jest też jej odczyn. Uważa się, że zakres funkcjonowania bakterii nitryfikacyjnych zawiera się w wartościach pH: 6 – 10. Optimum metabolizmu wykazują przy pH pomiędzy 7,5 – 8,5. Temperatura optymalna dla bakterii nitryfikacyjnych to wartość ponad 20 °C. Poniżej tej wartości proces zostaje wyhamowany, a poniżej 5 °C zostaje całkowicie zatrzymany. Woda, w której „pracują” nasze bakterie powinna być wolna od toksyn, chloru, metali ciężkich.


Sytuacja wygląda nieco inaczej, jeżeli w akwarium mamy deficyt tlenu. Zjawisko takie występuje w słabo „wentylowanym” podłożu. Tworzą się tam tzw. strefy beztlenowe. Wtedy nie dochodzi do amonifikacji. Procesem, który tutaj przebiega jest fermentacja. Związki organiczne są rozkładane do prostszych związków organicznych. Ubocznym produktem takiej reakcji jest siarkowodór (H2S), silnie toksyczny i nieładnie pachnący związek. W takich wypadkach należy zadbać o dobry przepływ natlenionej wody przez podłoże, nie dopuszczać do jego zamulenia. Pomocne są ślimaki świderki (Melanoides tuberculata), które żyjąc w podłożu nieustannie je przekopują.


Zakładając, że w naszym zbiorniku wszystko jest w porządku, ostatecznym produktem tej części przemian azotu jest stosunkowo nietoksyczna jego postać azotanowa. Dopuszczalne parametry dla wody akwariowej to azotany: < 40mg / dm3. Niektóre źródła zalecają poziom niższy, najlepiej około 10 ppm.


Nadmiar azotanów jest też stresujący dla zwierząt wodnych. W najlepszym wypadku, przy nadmiarze azotanów i niedostatku roślin wyższych, wysoki ich poziom może doprowadzić do plagi glonów (zakwit wody), które to nie mając konkurencji bardzo chętnie skorzystają z łatwego źródła azotu. Problem jednak pojawi się, gdy glony te zaczną obumierać. Dlatego najprostszą metodą pozbywania się stale produkowanego azotanu jest podmiana wody. W przypadku cotygodniowej podmiany wody w ilości około 25% objętości akwarium, możemy spodziewać się niskiego poziomu azotanów. Pamiętać należy, że polska norma dopuszcza w wodzie pitnej aż 50 ppm, co dla akwarysty jest parametrem niepożądanym. Dlatego konieczne jest sprawdzenie parametrów wody w kranie przed zastosowaniem jej do podmian.


W zbiorniku roślinnym, azotany są wykorzystywane bardzo sprawnie przez rośliny. Jest to przecież najłatwiej dla nich przyswajalna forma azotu. Wtedy stosuje się podmiany bardzo rzadko, lub w mniejszej objętości. Istnieją zbiorniki, w których roślinność jest tak bujna, że azotany trzeba wprowadzać do wody pod postacią nawozów, wraz z innymi substancjami wykorzystywanymi przez rośliny. Z reguły są to zbiorniki z nielicznymi przedstawicielami królestwa zwierząt, więc i źródła azotowych związków są znikome. Oprócz tego są bardzo dobrze oświetlone. Najkorzystniejsze jest, więc stworzenie równowagi biologicznej w akwarium tak, aby zbiornik stanowił swego rodzaju ustabilizowany ekosystem. Chodzi o to, aby masa roślin w pełni wychwytywała to, co wytwarzają zwierzęta. Nieodzowna jest tutaj stabilna i wydajna filtracja. Jest to niezwykle trudne, chociaż według niektórych osób możliwe.


Wróćmy jednak do akwarium z pawiookimi. Tutaj ciężko sobie wyobrazić taką sytuację. Przyczyny to: duża masa zwierząt (szybka przemiana materii, obfite karmienie pokarmami zwierzęcego (głównie) pochodzenia i idące za tym obfite wydalanie), często brak roślin, zawsze niewielka objętość akwarium. Niestety często obserwuje się też mało wydajną filtrację!!! Nieliczni posiadacze tych pięknych ryb zdają sobie sprawę z zagrożeń z tego wynikających. Zakładając jednak, że świadomy akwarysta dba o swoje ryby najlepiej jak potrafi (dobry pokarm, możliwie małe zagęszczenie ryb, bardzo wydajna filtracja, udana próba utrzymania roślinności w zbiorniku) nie może on jednak zahamować metabolizmu swoich bestii. Zawsze będą produkować odchody i amoniak („mocz”). Liczyć musimy na to, że nasza flora bakteryjna (podłoże, filtr) poradzi sobie z tymi produktami. Wtedy pozostaje nam już tylko dbanie o niski poziom azotanów w wodzie.


Istnieją pomocne drobnoustroje denitryfikacyjne. W warunkach niedotlenionych, czyli z zawartością tlenu poniżej 0,5 mg O2 / dm3 wody. Wtedy właśnie drobnoustroje te do oddychania wykorzystują tlen zawarty w azotanach. Produktem tych przemian jest forma cząsteczkowa N2. Jest to postać gazowa azotu i ulatnia się ona do atmosfery. Reakcja wygląda w skrócie tak:




NO3- + 0,5 H2O --> 0,5 N2 + 2,5 O + OH-




Oprócz wyżej opisanej niskiej zawartości tlenu, istotne jest zapewnienie pokarmu dla bakterii, czyli tzw. LKT – lotnych kwasów tłuszczowych, także etanolu, metanolu, kwasów organicznych, glukozy, i innych łatwo przyswajalnych prostych związków organicznych. Niektórzy akwaryści, podczas używania „bimbrowni” jako źródła dwutlenku węgla dla roślin, zaniechali wstępnej filtracji gazu, który dostawał się do wody akwarium razem z niewielką ilością produktów fermentacji drożdżowej. Stanowiło to doskonałą pożywkę dla bakterii denitryfikacyjnych i nie miało szansy zaszkodzić rybom.


Denitryfikator. Jest to mniej, lub bardziej skomplikowane urządzenie coraz częściej stosowane przez akwarystów. Zasada działania umożliwia stworzenie warunków ubogich w tlen i zapewnienie rozwoju bakterii denitryfikacyjnych. Bardzo prostym denitryfikatorem jest wąż o średnicy 6 – 10 mm i długości kilkunastu do kilkudziesięciu metrów. Woda przepływać powinna przez niego stosunkowo wolno (mała pompka wodna), aby w pierwszym odcinku tlen został szybko wyłapany przez żyjące tam bakterie. Kolejne metry woda pokonuje już będąc ubogą w tlen. O to właśnie chodzi. Rozwijające się w wężu bakterie denitryfikacyjne skutecznie wytwarzają gazowy azot, który to ulatnia się do atmosfery na drugim jego końcu. Mamy, zatem sytuację pozostawiającą wodę czystą od azotu. Woda ta dostaje się z powrotem do akwarium. Można też spowodować, mając odpowiednio duży filtr, że to w nim zachodzić będzie denitryfikacja. W takiej sytuacji woda przepływając przez kolejne złoża filtracyjne, staje się coraz bardziej uboga w tlen i coraz bardziej zasobna w azotany. W takich warunkach dochodzić będzie do denitryfikacji. Nie jest to proste, ponieważ musimy ustalić odpowiedni przepływ wody w filtrze, zapewniając doskonałe warunki bakteriom nitryfikacyjnym i denitryfikacyjnym.


Istnieją doniesienia, że możliwe jest całkowite usuwanie azotu w warunkach, które utleniają jony amonowe wykorzystując azotyny. Proces ten wymaga pH ok. 8 i temperatury ok. 36 °C. W takich parametrach środowiska niezidentyfikowane jeszcze bakterie przeprowadzają reakcję:




NH4+ + NO2- --> N2 + 2H2O




Niektóre bakterie nitryfikacyjne, są w stanie przeprowadzić denitryfikację w warunkach tlenowych.



Uwolniony azot, aby zamknąć cykl, o którym mówimy, w przyrodzie dostaje się do gleby wraz z opadami atmosferycznymi, podczas wyładowań atmosferycznych, lub za pomocą niektórych bakterii, które potrafią wyłapywać azot atmosferyczny i wykorzystywać go do własnego metabolizmu. Są to bakterie z rodzaju Azotobacter, Clostridium, oraz żyjące w symbiozie z roślinami motylkowymi bakterie Rhizobium. W ten sposób powstają nieorganiczne związki azotu przyswajane przez rośliny, które to stają się pokarmem roślinożerców i cykl się zamyka. Oczywiście ostatni akapit prawie nie dotyczy warunków w akwarium, oprócz tego, czym karmimy nasze ryby. Jest to przecież pokarm roślinny, lub (i) zwierzęcy. Azot będący składnikiem jego białek jakoś musiał się w nich znaleźć. Cały cykl azotowy prezentuje rysunek 2.



Rysunki, mozesz obejzec bezposrednio na PAWIOOKIE.PL

skąd pobralem w/w artykul, ktorego autorem jest Kamil Kielak

Opublikowano

:shock: sabotage dziekuje za wyczerpujący wykład i cierpliwość jaką poświęciłeś ale od mojego tragicznego szczytu kiedy miałem testy wykazujące max podmieniałem wode co dziennie odstaną po 20 litrów do tego nitrivec od dwóch dni nie podmieniam i testy wykazują NO2 nie wykrywalne a NO3 0 w akwa pływają 3 demony i 1 saulosi temp 27^c karmione raz dziennie wraz z podmianami było dno odmulane robie co dziennie testy i jescze poczekam jeszcze raz dziekuje za wyczerpujący komentarz. Pozdrawiam

Opublikowano

NO3 = 0 może świadczyć o niedojrzałym zbiorniku.

Więc to wcale nie musi być koniec kłopotów.

Opublikowano

NO2 = 0 (niewykrywalne)

NO3 = wykrywalne (granica 20-30)

Jak Yaro pisal, NO3 = 0 moze swiadczyc ,ze wlasnie cos jest niehalo..

Jestem ciekawy jak sytuacja zmieni sie w ciagu najblizszych kilku dni. Chodzi o to, ze bez naprawde dobrej filtracji (mega nitryfikacji i pro denitryfikacji) w akwarium z rybami, ktore za pewne karmisz NO3 na poziomie 0 nie da sie utrzymac..

Chocby dlatego:

Azotyny również ulegają nitryfikacji tylko, że w tej części procesu główną rolę odgrywają bakterie z rodzaju Nitrobacter. Utleniają one azotyny do azotanów (azotanów V). Ta reakcja w zbilansowanym i ustabilizowanym zbiorniku również zachodzi bardzo szybko, stąd azotyny nie powinny być mierzalne w takim zbiorniku.




NO2- + 0,5 O2 --> NO3- + 73 kJ



Skoro z NO2 --> NO3 zatem kiedy NO2 = 0 , NO3 = "iles tam" bo wkoncu bakterie przerobily ilestam NO@ na ilestam NO3.. Wyjatkiem jest nadzwyczaj dobra filtracja, ktorej ani Ty ani ja ani chyba nikt tu na forum w swoim zbiorniku nie posiada...

Opublikowano
No chyba że to no3 coś zjada, czy masz w akwarium jakieś rośliny? Jeśli tak to one mogą zużywać całe no3, zresztą glony też.


Optymista :D Chyba, ze jego rybki robia malo kupek a w malawi ma istnego holendra..

Opublikowano
No chyba że to no3 coś zjada, czy masz w akwarium jakieś rośliny? Jeśli tak to one mogą zużywać całe no3, zresztą glony też.


Optymista :D Chyba, ze jego rybki robia malo kupek a w malawi ma istnego holendra..


Witam nie rozumiem waszego ostatniego postu mam wrażenie ze to jakies insynuacje co do mojego akwa i problemu którego opisywałem jesli sie myle to napisać. a jesli chodzi o roślinki to są anubias i valisneria pływają wytrwałe 3 rybki.pozdrawiam

Opublikowano
Optymista :D Chyba, ze jego rybki robia malo kupek a w malawi ma istnego holendra..


Niekoniecznie, czasem można się zdziwić ile może tego zużyć kilka szybko rosnących roślin. Jeśli filtr nie dojrzał całkiem + zużycie NO3 przez rośliny to tego no3 za dużo jeszcze nie będzie. Ale to w sumie dywagacje.


>mariope

nie są to żadne insynuacje, po prostu wymieniamy poglądy dlaczego masz tak jak masz, jakie mogą być przyczyny i jak temu zaradzić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.