Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, 

Niebawem przymierzam się do wystartowania baniaka 235x70x70. Jak wszystko się poukłada po mojej myśli to wiosną.

Filtrację chcę oprzeć na sumpie. W niedługim czasie w miejsce zbiornika będzie podciągnięta woda oraz wpięcie do drenu (deszczówka z rynien).  

Moje pytanie jest następujące: jak w najprostszy/najlepszy sposób wyeliminować ręczną cotygodniową podmianę wody?

 

1. Wersja "stricte łopatologiczna":  Wodę podmienianą można normalnie zassać wężem z komory sumpa do spustu drenu. Potem najprostszym sposobem jest zrobienie kranu pod blatem z przejściem przez ustrojstwo i wlewanie ręczne do komory sumpa. Myślę, że tutaj nie ma nic skomplikowanego tylko, że jest to wersja ręczna...

 

2. Myślałem bardziej nad wersją zautomatyzowaną, podobnie tak jak rozwiązał w swoim baniaku  @triamondczyli za pomocą kroplowników, elektrozaworów, itp. Czy zastosować otwór boczny w sumpie do spływu? chyba grawitacyjnie, bez żadnej pompy najprościej? tylko z której strony, raczej najlepiej w komorze z pompą?

 

 

Na załączonym obrazku bardzo prowizorycznie :) nakreśliłem projekt jak to planuję zrobić.  Nie jestem grafikiem a dzieci pozwoliły tylko na tyle, więc miejcie litość:)

Komin chcę umieścić z prawej strony zbiornika (kąt salonu) a cała reszta jest jeszcze w fazie projektowania. Gniazdka prądowe wiadomo do przeniesienia wyżej.  

Byłbym bardzo wdzięczny z wszelkie sugestię/pomysły/podpowiedzi. 

Z góry dzięki z zainteresowanie tematem, 

Łukasz 

 

projekt 235x70x70.jpg

Opublikowano

Niestety nie pomogę w temacie dolewki, ale coś tam podpowiem. Jak dosuniesz całość do samej ściany to na oko, do włącznika światła spokojnie wciśniesz 250cm:D Przemyśl to, bo potem będzie żal;)

4 godziny temu, lukBB napisał(a):

Wodę podmienianą można normalnie zassać wężem z komory sumpa do spustu drenu

Na rurze wylotowej, nad pompą daj sobie trójnik i zawór spustowy, do którego podłączysz wąż. Nie będziesz musiał nic zasysać, wystarczy, że otworzysz zawór.

Przy tej długości zbiornika sugeruję wylot pociągnąć na przeciwległą stronę w stosunku do komina. Ewentualnie komin zaprojektować na środku i wylot rozdzielić na dwie strony jak na fotce. Wycinek pochodzi z filmu z YouTube kolegi @Falcowski

image.thumb.png.b1ae303a52c2bea1a3d51b810faf2af9.png

  • Zmieszany 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

Przy podmianie ciągłej:

1a. Spływ przy sumpie z przepływem góra/dół otwór w komorze pompy.  Ta komora powinna być nieco większa niż normalnie. Gdy pompa zostanie wyłączona, poziom wody rośnie powyżej poziomu spływu i woda wylewa się do kanalizacji. Jak pompa zostanie ponownie włączona, poziom wody w tej komorze spada, bo w systemie jest mniej wody. Pompa nadal musi być w wodzie!

1b. Przy sumpie z przepływem góra/dół w komorze spływu. Po wyłączeniu pompy, poziom wody w sumpie rośnie. Po włączeniu wlewa się do kanalizacji.  Potrzebne miejsce w sumpie na nadmiar wody, zanim zleje się do kanalizacji przy starcie.

2a. Przy przepływie przód/tył,  w komorze, gdzie następuje spływ z akwarium. Tam poziom wody jest bardziej stabilny  (woda nalewa się do systemu, gdy pompa stoi i wylewa do kanalizacji, gdy pompa ponownie ruszy). Taki przepływ jest prostszy - opory na mediach same wyznaczają poziomy wody w danych przegrodach ale przy zatkaniu wszystkich spływów  z akwarium (mało prawdopodobne), cały sump leci do akwarium i przeleje zbiornik. Potrzebne dodatkowe zabezpieczenie - np. jakiś czujnik pływakowy w akwarium odcinający pompę przy zbyt wysokim poziomie.

2b. Przy przepływie przód/tył w komorze pompy. Działa podobnie jak w ptk. 1a. Gdy pompa staje, woda leci do kanalizacji. Jak pompa ruszy, poziom wody w tej komorze jest niższy (ale schodzi z całego sumpa, nie z ostatniej komory), więc wyższy niż w ptk. 1a i trudniej o pracę na sucho).  Podobnie jak w ptk.1, poziom wody stopniowo podniesie się w sumpie (lub komorze pompy), w miarę dolewania wody z wodociągu, jak pompa ruszy. Podobnie jak w 2a warto rozważyć dodatkowe zabezpieczenie przed przelaniem akwa.

3a. Spływ (i nalewanie) w akwarium. Bardziej stabilny poziom wody w systemie, ale rury na widoku.  Przy sumpie - zły pomysł, bo przytkanie grzebienia rozreguluje system i woda wyląduje w kanalizacji, a pompa pracuje na sucho.

3b. Spływ w kominie. Zły pomysł. Duże wahania poziomów.

Trzeba sobie to wszytko wyobrazić i przeanalizować :} Najlepiej zobaczyć działający system... Miałem 2x 2b. Teraz 3a bez sumpa, z panelem.

 

Można jeszcze zrobić sump z przepływem przód/tył, a komora pompy z przepływem góra/dół. Do analizy wady i zalety ;)

Edytowane przez triamond
  • Dziękuję 1
Opublikowano
15 godzin temu, Bartek_De napisał(a):

Jak dosuniesz całość do samej ściany to na oko, do włącznika światła spokojnie wciśniesz 250cm:D

Hehe👍 tak, do ściany jest dokładnie zostawione 5cm. Pomyślałem, że nie chce dosuwać na styk tak w razie W. Przy sterowaniu rolety też zostawiłem chyba z 10 cm. w razie jakiegoś grzebania przy tym. 

Może gdybym ściągał listwę przyprogową (2 cm) i jednak dosunąć do ściany? Tylko, że coś miejsca trzeba zostawić na pokrywę. 

Do włącznika rolet też od biedy można by było zostawić z tylko z 5 cm. Może bym jeszcze uzbierał jakieś może 8 cm😁

Jak macie dosunięte zbiorniki do ścian, na styk czy coś przerwy zostawione?

 

15 godzin temu, Bartek_De napisał(a):

Przy tej długości zbiornika sugeruję wylot pociągnąć na przeciwległą stronę w stosunku do komina. Ewentualnie komin zaprojektować na środku i wylot rozdzielić na dwie strony jak na fotce. Wycinek pochodzi z filmu z YouTube kolegi @Falcowski

Widziałem kiedyś ten filmiki, oglądając ogólnie o sumpie. Nie skojarzyłem, że jest od naszego kolegi @Falcowski.Jest to ciekawe rozwiązanie. Zastosowaniem kolanek z kątem 45 a 90 stopni nie ograniczy też przepływu... Do przemyślenia... Jestem w kontakcie z @timi-akwaria.pro bo prawdopodobnie on popełni ten zbiornik😉

  • Lubię to 1
Opublikowano
Godzinę temu, lukBB napisał(a):

Jak macie dosunięte zbiorniki do ścian, na styk czy coś przerwy zostawione?

Lewy bok mam na 50 cm bo mam drzwi o d szafy. Prawy nie jest zakryty niczym. Z tyłu mam 14 cm ale zrobiłem to świadomie , zostawiając miejsce np. na malowanie ściany , tapetowane czy na inne manewry jakby układanie węży  ( miałem wtedy kubełek) . 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki wielkie @triamondza lekturę, jest tyle opcji, że aż głowa mala. Nie sądziłem, że można aż tyle wymyślić 😉

Będę miał na pewno dużo pytań...

Nie miałem okazji niestety nic podobnego widzieć na żywo a YouTube pokazuje tylko częściowo rozwiązania...

Co masz na myśli przepływ przód/tył, góra/dół? Chodzi o to gdzie jest zrobiony przelot w szkle?

Opublikowano (edytowane)

@lukBB Chodzi mi o to jak woda płynie w sumpie. Może iść np. z komory spływu do góry po krawędzi szyby potem przez media na dół, gdzie kolejna szyba nie dochodzi do samego dna... i potem znowu do góry. To nazwijmy ruch góra-dół. Może też płynąć od przodu do tyłu... czyli przegrody wszystkie dotykają dna sumpa, ale co druga nie dotyka przedniej szyby, i co druga( na zmianę) nie dotyka tylnej. Nazwijmy to ruchem przód- tył. Załączam stare fotki  moich sumpów...

dsc00756.jpg.67ccafeb913b88cbe956cfdc78120744.jpg18.jpg.f0964696218fde4485c63dd68f16f32b.jpgdsc00761.jpg.04b68041eaa1b6a2d3537456de8c4b03.jpg

Co do dosuwania i pokrywy... możesz zrobić zintegrowaną pokrywę - akwarium wyższe o ok. 7 cm (ale szkło normalnej grubości) i lacobel od frontu/boku zakrywający wzmocnienia i udający pokrywę. Możesz dosunąć do ściany (dobrze tylko jakąś piankę/karimatę dać dla ograniczenia strat ciepła) i masz dodatkowe zabezpieczenie - magazyn wody.  Ledy w tą przestrzeń zakrytą lacobelem. Szklarz może to od razu zrobić... mniej kombinowania, ale może być drożej.

Edytowane przez triamond
  • Dziękuję 1
Opublikowano
2 godziny temu, triamond napisał(a):

Chodzi mi o to jak woda płynie w sumpie. Może iść np. z komory spływu do góry po krawędzi szyby potem przez media na dół, gdzie kolejna szyba nie dochodzi do samego dna... i potem znowu do góry. To nazwijmy ruch góra-dół. Może też płynąć od przodu do tyłu... czyli przegrody wszystkie dotykają dna sumpa, ale co druga nie dotyka przedniej szyby, i co druga( na zmianę) nie dotyka tylnej. Nazwijmy to ruchem przód- tył.

Dzięki za doprecyzowanie. Teraz wszystko jest wiadome odnośnie przepływu wody przez komory sumpa.

U mnie opcja 3b odpada bo nie chce mieć rurek poza szkłem ( estetyka i ciężki do nich dostęp) 

Chyba najlepsza opcja z przelotem przez szkło w komorze z pompą i potem do drenu. Tylko tutaj trzeba precyzyjnie ustawić wysokość przelotu? Czy np. ilość litrów wylewanej wody na godzinę ustawić odpowiednim kroplownikiem?

Zasilanie wody z sieci przez ustrojstwo z elektrozaworami tak jak Ty masz i znowu kroplownik do komory spustowej?

Dużo pytań ale chce to zrobić raz a dobrze 😉

Ps. Jeszcze myślę nad zastosowaniem 2 pomp na stałe, trochę słabszych niż miała by być jedna główna. W przypadku jakiejś awarii ( zdaje sobie sprawę, że podniesienie to koszt filtracji ale zapewni spokój w razie awarii jednej z pomp) dobry pomysł?

Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.12.2023 o 13:29, lukBB napisał(a):

Hehe👍 tak, do ściany jest dokładnie zostawione 5cm. Pomyślałem, że nie chce dosuwać na styk tak w razie W. Przy sterowaniu rolety też zostawiłem chyba z 10 cm. w razie jakiegoś grzebania przy tym. 

Może gdybym ściągał listwę przyprogową (2 cm) i jednak dosunąć do ściany? Tylko, że coś miejsca trzeba zostawić na pokrywę. 

Do włącznika rolet też od biedy można by było zostawić z tylko z 5 cm. Może bym jeszcze uzbierał jakieś może 8 cm😁

Jak macie dosunięte zbiorniki do ścian, na styk czy coś przerwy zostawione?

 

 

 

Dosuwaj do samych listew, nie trzeba z tyłu i z boku więcej miejsca niż na jakieś kable i węże. Cały osprzęt i tak jest w szafce.  Jeśli chcesz max  długie  to z przeniesieniem puszki elektr  przy drzwiach nie  ma chyba  większego  problemu? 

Edytowane przez _adams_
Błąd w cutowaniu
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wysokość przelotu: dziura niżej, śrubunek, kolanko na teflon wciśnięte z rurką. Kręcąc kolankiem zmieniasz poziom wody.  Obejrzyj fotki. U mnie były po 2 spływy - czyli zamiast kolanka trójnik i 2 rurki. Na górę rurki można założyć koszyk jak mają małe pompy.

Wylewanie wody grawitacyjne bez żadnych zaworów. Nalewanie kroplownikiem.  W charakterystyce kroplownika jest podane ciśnienie. Są reduktory ciśnienia do osmozy (np. https://pl.aliexpress.com/item/1005001757641188.htm), ograniczniki przepływu do osmozy itd. Ja mam teraz tylko filtr ceramiczny - bo miałem nieużywany. Przy stałej podmianie ryzyko problemów z chlorem raczej małe... bo dostaje się do wody stopniowo w małych dawkach i utlenia związki organiczne; dlatego nie mam filtra węglowego.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.