Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dysponuje dwoma baniakami i nie wiem ktory przeznaczyc dla samicy ktora lada moment wypusco młode a ktore dla narybku ktory juz ma te powiedzmy 2cm .

Akwa to :

1. 92x43x47 185L

2.110x31x40 136L


Jestem ciekawy waszych opinii bo za 3-4 h koncze robote i bede ganial dwie samice ktore inkubuja juz od 18 i 20dni .

Opublikowano

Hmmm, chyba przeznaczyłbym "więcej litrów" na młode. Jeszcze jak obecnie inkubujące samiczki Ci wypuszczą młode, to już trochę się tego małego łobuzerstwa nazbiera :mrgreen: a mniej litrów dla ciężarnej mamusi :wink:

Opublikowano

Tak tez i ja zaczalem kombinowac - chialem sie tylko upewnic . Do kotnej mamusi podrzuce jeszcze mocno porurbowanego dzis w pracy elongatusa chewere. Biedaczek - praktycznie w pol godziny go zajezdziły dwa inne samce ;( Mam nadziej ,ze to przezyje ...

Młodym raczej chyba nie zagrozi bo praktycznie nie pływa tylko leży na piasku . Obydwa boki poturbowane (brak łusek) , płetwa ogonowa , boczna i górna tez poszarpane.

Opublikowano

a nie możesz mieć dwóch zbiorników ?

nie łączył bym tych dwóch przypadków.

Opublikowano

No mam dwa z tym ,ze jedno było puste a w drugim pływa ok 70szt maluchów po 2-3 cm . Wpusciłem na chwile poturbowanego chewere do nich i po minucie wyłowiłem bo skubańce jeszcze gorzej go traktowały niz starsze chewere. Narazie pływa sam bo nie zdążyłem wczoraj noszącej samicy odłowic - niestety nie mam juz 3 baniaczka specjalnie na takie okazje :(

Najciekawsze jest to , że nie jest u mnie z nia tak jak Wy to opisujecie- nie jest ganiana i meczona przez reszte obsady - po prostu spokojnie sobie w kaciku plywa i nikt jej nie zaczepia.

Opublikowano

To jak nie jest męczona i ganiana, to się nie wyłąwia takiej ryby, po prostu przegrała walkę o miejsce w hierarchii i tyle, co innego gdy ryba jest męczona, wtedy trzeba ją odłowić.

Niestety małe będą biły słabszą rybę bo też chcą jej pokazać miejsce kto tu rządzi.

Opublikowano

Nie wiem czy to cos zmienia ,ze to Aulonocara :)

Pozstale samce i samice tez jakos nie walcza - po prostu pływaja gdzie im sie podoba i nikt ich nie przegania . Ale pływaja - ta zazwyczaj stoi w jednym miejscu .

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
To jak nie jest męczona i ganiana, to się nie wyłąwia takiej ryby, po prostu przegrała walkę o miejsce w hierarchii i tyle, co innego gdy ryba jest męczona, wtedy trzeba ją odłowić.

...



i co dalej? z moich obserwacji wynika ze wpuszczenie jej spowortem do akwa pomoze jedynie na chwile, jak ryba byla bita to bedzie rowniez dostawac lomot po powrocie z kuracji

Opublikowano
To jak nie jest męczona i ganiana, to się nie wyłąwia takiej ryby, po prostu przegrała walkę o miejsce w hierarchii i tyle, co innego gdy ryba jest męczona, wtedy trzeba ją odłowić.

...



i co dalej? z moich obserwacji wynika ze wpuszczenie jej spowortem do akwa pomoze jedynie na chwile, jak ryba byla bita to bedzie rowniez dostawac lomot po powrocie z kuracji


Z moich z kolei wynika dokładnie odwrotność tego, co napisałeś. Trochę ryb tak odławiałem i za każdym razem po powrocie do głównego akwa był już spokój. Tak więc generalizować nie można. Każdy przypadek może być inny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.