Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, jednak moje akwa nie bedzie miec standartowych wymiarow 240l(120x40x50) a 140x35x50, i tutaj moje pytanie, czy w takim akwa mohe trzymac, red red 1+4 i demasoni 3+7?? Z gory dzieki za odpowiedzi :D

Opublikowano

No i ...... zbita :? 35cm to mało dla pyszczaków, uważam że 40cm to minimum i to dla mniejszych gatunków, a my tu o Redach mamy rozmawiać. Zastanów się jeszcze nad tymi wymiarami, bo te 35cm to nic dobrego. Ja Redy odradzam.


P.S. W ogóle takie akwa na malawi jest nie bardzo, więc jeśli masz możliwość, to weź inne, na pewno lepszym rozwiązaniem jest 240l standard.

Opublikowano

Ja tam ekspertem nie jestem, ale nie byłbym aż tak kategoryczny w sądach. Akwa jest węższe, ale za to dłuższe, niż standardowe 240l. Powierzchnia dna jest przecież nieco większa. Zastanowiłbym się tylko nad doborem gatunków - jeden jest dośc duży, drugi agresywny. Może zamiast nich byś dobrał coś spośród najłagodniejszej grupy. Jest jeszcze kwestia wystroju - jak się da do standardowej 240l jakieś w miarę szerokie tło wewnętrzne to też będzie 35 cm szerokości.

Opublikowano

Redy to masywne ryby, 35cm to dla nich za mało. Nie można się sugerować długością dna. A jak dno będzie miało 4m, ale głębokości 10cm?W końcu jest trochę miejsca... Moim zdaniem Redy są za duże, jak na takie akwa. Żeby nie było - mam w akwa Red Blue, jeszcze nie całkiem dorosłe, ale już po 10cm i nie widzę ich w takim zbiorniku.

Opublikowano

Ale w sumie radziecie taka obsade do standardowych 240l(40 cm szerokosci) ale jak wlozycie tam tlo to tez macie o te 3-5 cm mniej, a tu jest jeszcze dodatkowe 20 cm na dlugosc... A tlo bede miec za akwa wiec w sumie wydaje mi sie ze wyjdzie na lepsze...

Opublikowano

A kto powiedział, że możesz wsadzić do tej 240 tło :mrgreen: ja bym nie wsadzał, przy takim wymiarze.... Dalej będę się upierał, że to mało.

Opublikowano

Sis :) jesteś rygorystyczny :) ja powiem troszkę w opozycji, jeżeli nie będzie tła to może być takie akwa dla pyszczaków, ale od razu odradzam redy i demasoni, pierwsze rosna niezłe "kloce", drugie dymią w całym akwarium, bez tła będziesz miał ograniczoną ilość kryjówek i słabsze ryby nie będą miały gdzie się schować, pewnie zrobisz co będziesz chciał i b będziesz miał w nosie to co dzisiaj Ci tu mówimy, ale może weźmiesz sobie to do serca i przemyślisz nasze słowa. Podsumowujac, lepiej 40, a jeżeli nie możesz już 40 tylko 35, pomyśl o mniej zawadiackich gatunkach, redzik też nie jest grzeczny, .

Opublikowano
Sis :) jesteś rygorystyczny :)

W sumie chyba tak :mrgreen: ale jak się trzyma omawiane pyszczaki dłuższy czas, to trochę można o nich napisać :D stąd moja opinia :wink:


Podsumowujac, lepiej 40, a jeżeli nie możesz już 40 tylko 35,


Chyba może, bo wcześniej była mowa o akwa 240l, a tam nie ma wymiaru 35cm 8)

Opublikowano

Dzieki za rady. Moge kupic standardowe 240l ale zastanawialem sie czy takie 140x35x50 nie bedzie lepsze, a mam mozliwosc kupienia takiego, tym bardziej ze przeczytalem na stronie www.malawi.pl ze dla pyszczakow wystarczy szerokosc 35cm. To jest ten fragment:

"Szerokość (głębokość) akwarium dla pielęgnic z Malawi nie odgrywa aż tak ważnej roli – wystarczy, gdy będzie miała 35-40 centymetrów. Pozwoli to odpowiednio zagospodarować przestrzeń i uzyskać, zwiększające dekoracyjność akwarium, wrażenie głębi." Wiec tam tak pisza, Wy mowicie inaczej wiec teraz sie zastanawiam :wink:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.