Skocz do zawartości

Powrót do pyszczaków po wielu latach...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Ensa napisał(a):

Serio? Ktoś kupuje i płaci niemałe pieniądze za gotowy produkt. A później dowiaduje się, że albo dłutkiem, albo wyciąć, albo postukać. Nie każdy lubi, chce robić takie rzeczy. Przecież to nie jest stelaż „zrób to sam”☺️Ja bym się chyba zapłakała gdybym otrzymała takie akwarium. 

Ale stelaż został wykonany na wymiar i w jak najlepszej jakości. To autor tematu zostawił miejsca na styk, a wiadomo że dobrze zostawić jakiś luz na manewry :)

  • Lubię to 3
Opublikowano
8 minut temu, nsp napisał(a):

Ale stelaż został wykonany na wymiar i w jak najlepszej jakości. To autor tematu zostawił miejsca na styk, a wiadomo że dobrze zostawić jakiś luz na manewry :)

Kurcze, nie znam się kompletnie🫣Prawdę mówiąc też nie wiem, czy bym nie zrobiła na styk. Uff że miałam już szafkę ze stelażem

Opublikowano

@Misyo  Nie  jestem od tego aby ocenić wykonawcę Twojego stelaża ale niestety znamy tylko Twoją opinię .  Brakuje nam wypowiedzi drugiej strony czyli wykonawcy.  Jak sam widzisz wszyscy przedmówcy mają inny osąd od Twojego.  Łatwo powiedzieć : nie polecam.  Napisz chociaż czy kontaktowałeś się z nim , czy wyjaśniałeś sprawę , czy jakoś wspólnie próbowaliście dogadać się bo to  nie wynika z Twojego wpisu ? Faktem jest , że go oznaczyłeś. Może się odezwie. Może faktycznie zaliczył wtopę albo po prostu się nie zrozumieliście ?  

  • Lubię to 2
Opublikowano
4 godziny temu, Misyo napisał(a):

Nie. Miałem niejedno akwarium i nigdy nie było potrzeby montowana nóżek poza obrysem akwarium. Nie ma tu żadnego powodu by było inaczej. Uwaga o wycięciu panela słaba, bo jest to kolego deska klejona i nie jest to takie hop siup. I nie o to chodzi czy jest to łatwe a o sam fakt, że musiałem ją uszkodzić. 

Wyżaliłeś się na forum jak to kolega @timi-akwaria.pro źle wykonał Ci stelaż. Po pierwsze takie sprawy rozwiązuje się z WYKONAWCĄ a nie smaruje na forum. Twój wpis można odczytać jakbyś nie zgłaszał do niego reklamacji bo przecież by Ci wytłumaczył jak stelaż postawić.

NIESTANDARDOWO przygotowałeś podłogę pod bo nikt nie przygotowuje tak podłogi pod akwarium. Zrobiłeś sobie pod akwarium miskę. Nie gniewaj się ale każdy by to uzupełnił do poziomu drewnianej podłogi.  Wtedy było by równo i "problem" by nie zaistniał.
Teraz jak cokolwiek Ci wycieknie to wpłynie od razu pod drewnianą podłogę :(

Nie wiem jakie stelaże dotychczas miałeś ale nogi do stelaża metalowego regulowane, przeznaczone do wysokich obciążeń mają średnice taką, że muszą wystawać poza obrys stelaża. Normalnie tego nie widać bo przykrywa to obudowa.  Po prostu tak jest i każdy z nas tak ma.

Nie bronię Timiego bo nie od tego jest forum. Jednakże Ty obarczyłeś go winą za SWOJE własne błędy. To po prostu nie jest fajne.

Odwróć stelaż, wyrównaj podłogę i ciesz się z eleganckiego baniaka.

 

1 godzinę temu, Ensa napisał(a):

Serio? Ktoś kupuje i płaci niemałe pieniądze za gotowy produkt. A później dowiaduje się, że albo dłutkiem, albo wyciąć, albo postukać. Nie każdy lubi, chce robić takie rzeczy. Przecież to nie jest stelaż „zrób to sam”☺️Ja bym się chyba zapłakała gdybym otrzymała takie akwarium. 

To nie tak. Ja odczytałem  i chyba nie tylko ja, wpis autora jakby kupił SUVa i miał pretensje że mu się do garażu nie zmieścił.

 

  • Lubię to 7
Opublikowano (edytowane)
28 minut temu, Andrzej Głuszyca napisał(a):

Może faktycznie zaliczył wtopę albo po prostu się nie zrozumieliście ?

Słuszna uwaga, jeśli @Misyo zamówił stelaż z nóżkami licującymi się ze stelażem i nie wychodzącymi poza jego obrys, to ma oczywiście prawo domagać się tego, za co zapłacił. Wydaje mi się jednak, że po prostu nierozsądnie i na styk zostało wyznaczone miejsce na akwarium. Tym bardziej, jak zauważył @Bojar, nie będzie żadnej kontroli nad wychlapaną wodą, która dostanie się pod podłogę.

Wcześniejsza uwaga o odwróceniu stelaża nie znalazła kontynuacji, zakładam zatem, że autor tematu jej nie podjął, bo po prostu się walnął i ustawił tyłem do przodu i teraz głupio się przyznać.

Do swojego akwarium robiłem pokrywę ze spienionego PCV i poczekałem z jej klejeniem, aż zbiornik będzie fizycznie u mnie - właśnie dlatego, by nie okazało się, że jakaś różnica 1-2 mm w zewnętrznych wymiarach szkła sprawi, że pokrywa nie będzie pasowała.

Ostatecznie, jeśli cała gównoburza dotyczy kilku milimetrów, czy nie można było tej kilkumilimetrowej części stópki stelaża ściąć, zamiast uszkadzać podłogę tak, jak było to pokazane na zdjęciach?

Edytowane przez TomekT
  • Lubię to 1
Opublikowano

Nie wiem, czy nie za późno, ale nigdy w życiu drugi raz bym nie dała drewnianej podłogi w pobliżu akwarium😈a koledze powodzenia życzę i żeby finalnie było extra!

Opublikowano

Chcę zaznaczyć, że wałkujemy temat bez sensu. To jakby kredens wstawić na odwrót i mieć pretensję, że drzwiczki są na odwrót. Jak czytam czy powinno się dłutkiem czy nie powinno, czy produkt został należycie wykonany to się zastanawiam o co chodzi? Proponuję zacząć od początku, a jak już nie da rady to dalsza dyskusja jest typu co by było gdyby...

  • Lubię to 4
Opublikowano (edytowane)

No to wróciłem do domu i mogę teraz odpowiedzieć. Nie każdemu z osobna ale zbiorczo.

 

1. Piszecie KOMPLETNE BZDURY. Stelaż został postawiony PRAWIDŁOWO. Co by mi dało odwrócenie go? Zastanówcie się o czym Wy piszecie! Skoro 3 z 4 nóg są wsunięte o jakieś 10cm a tylko jedna jest na krawędzi? Jakie zawiasy? Przecież to nie 2-3 cm a z 10! Jak niby miałbym wsunąć inaczej SUMPa jak to ktoś tam na początku napisał - skoro stelaż ma 160cm długości, sump 130cm i jedna z nóg jest wsunięta? Jakie ma znaczenie czy postawiłem tak czy obrócę stelaż? SERIO????

 

2. Zamawiam akwarium, stelaż i sumpa. Podaję MAKSYMALNE WYMIARY ZEWNĘTRZNE. Wysyłam wizualizację salonu. I teraz mam brać dłutka, rozpieprzać bardziej podłogę, bo przecież melepeta jestem - bo chciałem mieć na wymiar :)  Nie no faktycznie moja wina. Tylko skoro kilku speców oceniło, że nóżki MUSZĄ być na zewnątrz (niby to dlaczego? Bzdura straszna) to dlaczego po jednej stronie są schowane w obrys stelaża a po drugiej odstają? I przy tym punkcje - jakbym jak to mi zalecono (SIC!) obrócić stelaż - to co miałem teraz kuć w ścianie by nogi weszły by stelaż był idealnie dociśnięty do ściany??? 

A i rada żeby wziąć deskę i sobie ładnie wyciąć.. Kolego, te deski są przyklejone do podłogi :) I cały patent polegał, że to co zerwałem z OLBRZYMIM trudem - w przypadku wyprowadzki, zmiany koncepcji - miałem zabezpieczone w postacji zapasowych desek. Teraz będę mieć dziury, ale co tam, przecież to moja wina :) :) :)

Olać nóżki, to temat poboczny, kolega wyżej dobrze napisał, że mogłem je podciąć - super, na to nie wpadłem, rezałem dechy... Temat nóżek to pikuś w porównaniu z poprowadzeniem nóg pionowych i nie uwzględnieniu rozmiaru SUMPa. 

 

3. Tak, wykonawca wykazał się super profesjonalizmem w odpowiedzi. Oczywiście jak ktoś zasugerował, jestem debilem i od razu przybiegłem na forum opisać zamiast z nim wyjaśniać sprawę. Pozwolę sobie wkleić jego odpowiedź na temat niespasowania się przelotów z sumpem:

"

To żaden problem. 
Rozwiązanie na załączonym rysunku🙂
Ja zawsze w ten sposób robię hydraulikę."
 
 

Reasumując - nie, nie postawiłem stelaża odwrotnie. Gdybym teraz go obrócił to a) niemiałbym jak sensownie zabudować frontu bo byłby łamaniec i nie ma to najmniejszej logiki, stelaż odstawałby od ściany i co najważniejsze - NIC BY MI TO NIE DAŁO w stosunku do SUMPA. 

Dostawca wykonał super zbiornik, dobry sump ale spierniczył stelaż. Szczerze to odnoszę wrażenie, że on tego po prostu nie dopilnował, pisał że to robi jakiś tam spawacz.. Sump zamówiem stosunkowo duży i dlatego wyszło jak wyszło. Ale pisanie, że to ja źle postawiłem stelaż to jakiś żart, serio. 

Dwa, co mnie mega zdziwiło to Wasze komentarze tutaj. Naskoczono na mnie jakbym był jakimś idiotą - postawił odwrotnie stelarz, zamówił coś pod wymiar, nie zostawił kilku centymetrów itd... Kiedyś na tej grupie się sobie pomagało i nie robiło za adwokata dostawców, raczej trzymało sztamę z klubowiczami. Ale jak widać, czasy się zmieniają.. przykre.

 

 

PS. Ktoś się pytał jakie stelaże i zbiorniki miałem... 800L, 840L, Malawi, Morskie 800L itd. Ale jakie to ma znaczenie?

PS2. Załączam na dolę rysunek załączony przez akwarium.pro -> jeśli dla Was to jest profeska i PRO... to ja chyba miałem do dzisiaj do czynienia z innymi fachowcami...

 

 

image0.jpeg

Edytowane przez Misyo
  • Lubię to 2
  • Haha 2
Opublikowano

PS. 3 - sump 120cm długości, miejsce według sugestii czyli tam gdzie jest wstawiona noga niżej daje 102cm. Jeszcze jakieś pomysły co źle zrobiłem? 

PS4 - nogi są cofnięte względem krawędzi o 9cm. To jakieś przezajebiste zawiasy by musiały być.... 

image.thumb.png.6ff3a046b1aba68749f330d8167c22f9.png

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.