Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli chodzi o ułożenie łupka, to można to oczywiście zrobić na wiele sposobów, tyle że z łupka trudno ułożyć fajną dekoracje – niemniej jednak romkowi się udało (już wtedy wykazywał zacięcie dizajnerskie) :wink:

http://www.um-um.pl/malawi/data/media/3 ... ane_11.jpg


Co do kryjówek, to najlepiej obserwować ryby, stosunkowo łatwo zauważyć jeśli brakuje im kryjówek.

Przykład skrajnego przypadku: :shock:

Kiedyś, przy zmianie zbiornika w akwa został jeden kamień dający jedną kryjówkę (sporą grotę), ryby lekko zgłupiały, były dużo bardziej płochliwe i chowały się razem (jakby w stadzie) właśnie w tej jednej kryjówce.

Opublikowano

Maluchy naturalnie będą szukały schronienia nawet w okolicach jedynego kamienia w akwarium każda nierówność w tle każdy przylepiec grzałki to potencjalne schronienie. Jednak nie można tego porównać ze stosem kamieni w którym są 2 mm szczeliny szerokie i długie a na brzegu jeszcze pastwisko w postaci glonów. Trzeba jednak rozgraniczyć sytuacje maluchów od sytuacji samic czy zdominowanych samców. Maluchów wręcz można nie chcieć i wtedy zwiększanie ich szans jest nie na miejscu, można nie mieć szans ich sprzedać czy oddać a spuszczanie w kibelku podrośniętych ryb to raczej mniej etyczne zajęcie niż pozostawienie ich eliminacji dorosłym rybom. Moje obserwacje są inne niż np Jakuba który twierdzi, że wystarczy żeby ryba dorosła miała coś za ogonem i już ma kryjówkę ( "Kryjówka nie oznacza szczeliny czy kamiennej dziupli, kryjówką może być samotna skałka za którą ryba może znaleźć cień, dotknąć jej ogonem mając pewność, że nic nie czai się za jej plecami itd. Skałki pozwalają wyznaczyć swego rodzaju rewiry, miejsca tarła, mało odwiedzane zakątki dla inkubujących samic etc...,") o ile faktycznie każdy kamień zwiększa poczucie bezpieczeństwa u ryb i stanowi dla niej potencjalną zasłonę przed wzrokiem ryb ją prześladujących o tyle skuteczność takiej zasłony jest relatywnie mniejsza niż wspomniane przez niego szczeliny czy groty. Nie mówiąc już o tym, że natura jest jeszcze bardziej trójwymiarowa i ryby na pewno są zagrożone i z góry. Zresztą doskonale widać, jak rybki próbują ukryć się stojąc pionowo za grzałką i nie wygląda na to aby była to dla nich optymalna kryjówka. Dlatego dobrze jest zapewnić rybkom miejsca gdzie ukryją się i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dotyczy to zwłaszcza zbiorników gdzie wszystko się tasuje. Ryby są tam nieraz tylko czasowo zagrożone ich eliminacja ze zbiornika jest niecelowa a miejsce wytchnienia może uratować ich bytność w zbiorniku. Oczywiście nie jestem zwolennikiem całkowitego pozbawienia urody akwarium bo można to jakoś pogodzić. Sporo kryjówek ale ułożonych pod kątem ich przydatności dla ryb. Osobiście biorę pod uwagę jeszcze jeden element mianowicie możność obserwowania ryb, gdyż zwłaszcza przerobione młodymi rybkami startujące zbiorniki musimy mieć w miarę przejrzyste musimy widzieć ryby by ewentualnie widzieć te odstające i potencjalnie chore. Pogodzenie tych trzech często sprzecznych ze sobą tendencji to jednak pewna zagwozdka ale do rozwiązania. Trzeba tylko mieć sporo kamieni ;).

Opublikowano

Zgadzam się, że zagwozdka :P Hm w takim razie póki co nic nie będę ruszał, a parę kamolców zostawię w gotowości. Pozostaje mi obserwować pyśki i reagować jeśli przyjdzie taka potrzeba. No i prawda, poza estetyką brałem też pod uwagę właśnie możliwość obserwacji rybek. Choć, wbrew moim obawom, one nie korzystają z kryjówek i cały czas pływają po całym akwa i widoczne jest 90 %. Jak podejdę to pełna frekwencja :wink:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.