Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 godzin temu, pulpet napisał(a):

Mam Acei w baniaku 160 długim i kolejny raz napisze, że to absolutne minimum, a tak naprawdę za krótko dla nich. Ryby toniowe, szybko pływające i dorastające do sporych rozmiarów. Mam na myśli moje Luwala, jest mniejsza odmiana. Żadna przyjemność z oglądania ryb hamujących nosem na szybie. Do tego te ryby chcą pływać ławicowo, co przy małym zbiorniku i w towarzystwie upakowanych na gęsto przedstawicieli innych gatunków marnie im wychodzi.

 

Potwierdzam. Mam podobne spostrzeżenia mimo, że akwarium 170 cm.

 

 

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, Tomasz78 napisał(a):

A jakie to zachowania?

Sporo różnych zachowań, których nigdy nie widziałem w zbiorniku wielogatunkowym. Takie najbardziej rzucające się w oczy to:

Opieka nad wypuszczonym narybkiem. Co prawda nigdy nie widziałem zbierania do pyska i pływającej w towarzystwie marki ławicy maluchów, ale pilnowanie miejsca, gdzie wypuściły młode to norma.  Trwa to kilkanaście godzin, może, dobę, ale w tym czasie, nawet sporo większe samce są ostro atakowane i przepędzane. 

Zachowanie narybku. Bardzo szybko przestaje być płochliwy i zaczyna coraz odważniej pływać.Brak panicznych skoków kryjowka- kawalek pokarmu - powrót. Wszystko odbywa się dużo spokojniej. Maluchy dużo szybciej i śmielej pływają w toni, dołączają do stada samic. Strach budzi tylko wychodzący czasami z kryjówki samiec. W grupie dość szybko czują się swobodnie i bezpiecznie. Kilkunastomilimetrowe maluchy swobodnie pływające wśród dorosłych samic, co w zbiorniku wielogatunkowym skończlo by się kłapnięciem pyska tego lub tamtego i po rybach.

Nawet po dlowieniu do osobnego zbiornika młode  ryby zachowują się inaczej. Mam dwa takie, jeden na rdzawe łuskane z wielogatunkowego i drugi na Mphangi z jednogatunkowego.

U rdzawych duża płochliwość , chowanie się po kątach i szybkie wyjścia po pokarm. Mphangi spokojnie pływają i czekają na nowy dom. Tak na oko mniejszy poziom stresu.

Zachowanie młodych pozostawionych w zbiorniku głównym, najpierw dołączenie do grupy samic,. potem powolna indywidualizacja samców, aż  do pierwszych prób wybarwienia, czy objęcia dominacji to temat rzeka.

Tego nie widzę w wielogatunkowym. Może to też specyfika gatunku, ale myślę, że jednak dużą rolę odgrywa "jednogatunkowym spokój". Wszystko IMHO oczywiscie

Podryfowalismy.z tematem. Wyszło OT.

Edytowane przez pulpet
  • Lubię to 4
Opublikowano

@pulpetzachowania, o których piszesz można też zaobserwować w akwariach wielogatunkowych tylko, że to idzie w parze z wielkością zbiornika. To czy narybek przetrwa jest uzależnione w dużej mierze od tego, czy masz roślinożerną mbunę, czy jest w obsadzie skuteczny łowca. W wielogatunkowym zbiorniku możesz mieć plagę narybku, który wyrośnie i osiągnie dojrzały wiek, albo możesz nie mieć wcale. Możesz równie dobrze oglądać naturalne zachowania różnych gatunków pod warunkiem, że obsada jest dobrze dobrana. Ja to określam, że gatunki się uzupełniają, a nie eliminują na wzajem. Samiec, który zdominował cały zbiornik i terroryzuje wszystkie ryby potrzebuje przeciwwagi. Tylko pytanie, czy mamy warunki do tego, aby taką przeciwwagę stworzyć, czyli dopuścić innego, równie silnego samca, który trochę utemperuje wariata. Odnośnie wariata... Co to znaczy w ogóle, że mamy samca wariata, terrorystę? To też idzie w parze z wielkością zbiornika. Osobiście miałem dwa gatunku w zbiorniku 220l, 1m długości i nie miałem z tym problemu. Dwa terytorialne samce podzieliły się zbiornikiem i bardzo przyjemnie się to oglądało. Tak można by jeszcze pewnie wymieniać te przykłady, ale ogólnie wygląda to tak, że w małym zbiorniku starannie dobieramy obsadę, a w basenie możemy zaszaleć. Odnośnie saulosi... super ryba na taką przygodę. Jednogatunkowo, w towarzystwie. Dobrze się uzupełniał z Pseudotropheus cyaneorhabdos Maingano w standardowym 240l,120cm.

 

Do saulosi można by równie dobrze dodać Labidochromis perlmutt. Ładny kontrast i kolejny przykład ryb, które się uzupełniają. 

  • Lubię to 4
Opublikowano
W dniu 8.12.2022 o 18:14, przemo-h napisał(a):

@pulpetzachowania, o których piszesz można też zaobserwować w akwariach wielogatunkowych tylko, że to idzie w parze z wielkością zbiornika. To czy narybek przetrwa jest uzależnione w dużej mierze od tego, czy masz roślinożerną mbunę, czy jest w obsadzie skuteczny łowca. W wielogatunkowym zbiorniku możesz mieć plagę narybku, który wyrośnie i osiągnie dojrzały wiek, albo możesz nie mieć wcale. Możesz równie dobrze oglądać naturalne zachowania różnych gatunków pod warunkiem, że obsada jest dobrze dobrana. Ja to określam, że gatunki się uzupełniają, a nie eliminują na wzajem. Samiec, który zdominował cały zbiornik i terroryzuje wszystkie ryby potrzebuje przeciwwagi. Tylko pytanie, czy mamy warunki do tego, aby taką przeciwwagę stworzyć, czyli dopuścić innego, równie silnego samca, który trochę utemperuje wariata. Odnośnie wariata... Co to znaczy w ogóle, że mamy samca wariata, terrorystę? To też idzie w parze z wielkością zbiornika. Osobiście miałem dwa gatunku w zbiorniku 220l, 1m długości i nie miałem z tym problemu. Dwa terytorialne samce podzieliły się zbiornikiem i bardzo przyjemnie się to oglądało. Tak można by jeszcze pewnie wymieniać te przykłady, ale ogólnie wygląda to tak, że w małym zbiorniku starannie dobieramy obsadę, a w basenie możemy zaszaleć. Odnośnie saulosi... super ryba na taką przygodę. Jednogatunkowo, w towarzystwie. Dobrze się uzupełniał z Pseudotropheus cyaneorhabdos Maingano w standardowym 240l,120cm.

 

Do saulosi można by równie dobrze dodać Labidochromis perlmutt. Ładny kontrast i kolejny przykład ryb, które się uzupełniają. 

@przemo-h od początku pisałem,  że moje spostrzeżenia i przemyślenia dotyczą moich zbiorników i moich układów ryb. Za pewnik biorę, że w innych układach, aranżacjach, a nawet przy innym spojrzeniu na sprawę, może to wyglądać/być odbierane inaczej. Wszystko to moje subiektywne obserwacje 

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dwa sprzeczne zdania Zestawu tego nie miałem to się nie wypowiem. Miałem na początku w tym biotopie akwa 240 litrowe ( 120x40x50 ) . Jako zewnętrzne miałem różne filtry . Na pierwszym miejscu zawsze patrzyłem na ich kulturę pracy . Pojęcie bezpieczeństwa to pojęcie względne w tym przypadku bo jak woda z  filtra nie wycieknie to np. szkło pęknie itp. Masz akwa masz ryzyko. O tym nie ma co myśleć i na zapas i się stresować. Postaw akwa ze sztuką stawiania awka i tyle a to już w jakiejś mierze zmniejszy ryzyko. Jak już wspomniałem , miałem akwa 240 litrowe i w końcowej fazie jego użytkowania ( zmieniłem  na 720 l)  miałem  dwa filtry Aquael 2000. Jeden miał zamontowany prefiltr Eheim  (2 moduły z gąbkami)   a drugi tylko gąbkę. Spójrz na zdjęcie tego prefiltra :   Zaletą Aquael 2000 a zarazem wadą  jest to , że się nagrzewa tym samym nie musiałem używać grzałki. Pewnie interesuje Ciebie czy dwa Aquael 2000 w takiej konfiguracji jak napisałem  , zapewnią Tobie w 350 litrach biologię? Tak . Zapewni. Ten prefitr tu  spełniający funkcje filtra można jeszcze dowolnie rozbudować. Możesz w pionie dołożyć  np. jeszcze jeden moduł. Nie proponuje rozbudowywać go w dwie pionowe linie . Ale trzy moduły w pionie tak  ewentualnie tylko tak jak jest pokazane ba powyższym rysunku. Co do oświetlenia to właściwie kwestia Twojego gustu.  Byle nie było bardzo mocne. Pamiętaj , że światło zmienia kolor podłoża. Ma  wpływ na kolor. Najlepiej wziąć trochę piasku , wrzucić do wody w akwarium albo już wykorzystać wrzucony piasek i wtedy oswietlić akwarium . To jest dobry sposób na oświetlnie  jeżeli chodzi Tobie o walory estetyczne. Ja używałem świetlówki Power Glo  Hagen 18000k.  Warto też pomyśleć o narurowcu.
    • Cześć,   przygotowuję się do rozpoczęcia przygody z Malawi. Warunki mieszkalne pozwalają mi na maksymalnie 120cm akwarium. Znalazłem zestaw od Juwela Rio 350l + szafka. Akwarium 121 / 51 / 66 cm. Pytanie do doświadczonych Akwarystów czy wbudowany tam filtr wewnętrzny filtr Bioflow L z pompą Ecoflow 1000 + dołożenie wewnętrznego Aquael Turbo 2000 dadzą radę w takim zbiorniku by utrzymać odpowiednie warunki + przejrzystą wodę? Czy nie zabiorą zbyt dużo miejsca w akwarium te dwa wewnętrzne? Zależy mi na wewnętrznych ze względów bezpieczeństwa przy ewentualnej awarii filtrów zewnętrznych i zalania mieszkania. Proszę o ewentualną alternatywę do tego Bioflow'a zamiast Aquael'a Turbo, bądź alternatywę do całego innego zbiornika (bez wbudowanego filtra wewnętrznego) z odpowiednią filtracją mechaniczną i biologiczną, taką by zmieściła się do szafki i dawała efekt przejrzystej wody. Fluval FX-6 będzie zbyt duży i nie wejdzie do powyższej szafki.
    • Ze świderkami jakos żyję...w nowym szkiełku będą Helenki więc mam nadzieję że ogarną zanim ślimaki się zadomowią bo na 100 się przeniosą do nowego...właśnie z powodu itungi większe lokum się szykuje...
    • Widzę, że masz odmianę itungi. Dobrze, że zmieniasz na większe, bo to akwarium jest zdecydowanie za małe dla nich.
    • Świderki mogą być plagą. Warto z nimi zawalczyć . W innym biotopie miałem taką plagę i zwalczyłem jakąś chemią ( nie pamiętam nazwy) ale było to bardzo ryzykowne bo były już ryby i nie obyło się bez małych strat. Najlepiej zdezynfekować przed uruchomieniem akwa z osprzętem jeżeli jest wcześniej używana. W poniższym linku są ciekawe informacje na ten temat. https://forum.klub-malawi.pl/search/?q=świderki&quick=1
    • Witajcie.Chcialam przedstawić siebie i moje skromne akwarium.Dni tego oto baniaczka są już policzone bo majstruję większe lokum dla moich podopiecznych.Podglądam was od dłuższego czasu i korzystam z waszych rad i wpisów.Krótko o akwa...180 l juwel ,filtr bioflow,kamienie serpentynit, lampa aquasky,pływają Saulosi i Acei.W komplecie również plaga świderków🤪.Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Siwa.
    • Bo Calico to pojechane ryby  W każdym razie kiedyś ja na takie trafiłem. Agresja poza skalą.  Natomiast moim marzeniem jest mieć kiedyś warunki, aby pływały u mnie Venustusy. Kiedyś, gdy nie miałem zbytniego pojęcia o biotopie, kolega mnie na nie namówił. Nie byłem świadomy, że mam za małe akwarium. No i niestety źle się to skończyło. Wówczas widziałem, co ta ryba potrafi zrobić jednym ciosem. No ale tutaj będą miały dużo lepsze warunki  
    • Dzięki za miłe słowo 😉 Mdoki miałem w poprzednim akwarium i chciałabym je mieć w obecnym. Bardzo ładne i ciekawe pod względem zachowania ryby. Venustusy narazie wolno rosną i ustępują pola Calico. Jeśli chodzi o Otoparynxa, to do tej pory zaczął się wybarwiać tylko jeden samiec, już nawet podszedł do tarła, ale samiczka po kilku dniach połknęła ikrę. Jak do tej pory, ma wyraźnie żółtą tylko płetwę grzbietową. Ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcie, bo jak tylko podchodzę do akwarium, to ryby szaleją jak na filmie. IMG_1328.mov    
    • No cóż, pyszczaki łatwo się krzyżują. Jakoś musiało się stworzyć tych 800 czy nawet 1000 ich gatunków. I wszystko pięknie, gdy to odbywa się w sposób naturalny. Gorzej, gdy za to bierze się człowiek.
    • Jasne, to tylko takie moje dywagacje. Oczywiście może być, że to kwestia selekcji. Ale osobiście, takiej wersji ryby bym nie kupił. Pytanie, czy kolega widział dorosłego samca i będzie wiedział, co wyrośnie z młodzieży.  I jak patrze czasami na zagraniczne hodowle, co potrafią skrzyżować i później puszczać do w świat, bo rybka wygląda bardziej kolorowo, to mi witki opadają. Właśnie oglądam krzyżówkę Kadango z Venustusem, albo A. christyi z Tyrannochromisem. I są tu już niby utrwalone linie i puszczane w świat.     
  • Tematy

  • Grafiki

  • Videos

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.