Skocz do zawartości

Eksperymentalna i droga filtracja


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam, chciałem opisać swoją absurdalną filtrację, która powstała w przeciągu 2 lat. Eksperymentowałem, kombinowałem i z czasem się pogubiłem w tym wszystkim. Ostatecznie złożyłem w obecną całość i jakoś to działa. 

Miałem nieraz jakiś plan, nieraz coś kupiłem spontanicznie i tak z czasem się okazało, że wydałem bezmyślnie dość dużo kasy. Ale jakimś cudem działa to lepiej niż planowałem. 

Akwarium 180x50x60 wysokości, czyli niby 540l. Obsada to 41 ryb :)

Podmiany wody około 190l co 3 tygodnie, a ostatnio po blisko 2 miesiącach jakoś i parametry takie same...Ryby zdrowe, rosną i się rozmnażają. Woda piękna.

Sorry za straszny rysunek, ale późno jest, sprzątam i czasu brak. 

 

 

 

IMG_20221020_215206.jpg

IMG_20221020_211220.jpg

Po lewej Mechanik a po prawej filtr Biologiczny. 

W mechaniku fx6 mam oryginalne gąbki a w koszykach miks czyli wszystkiego po trochę:

Matrix, Azoo 4in1, Kaldness Happet, oryginalna ceramika do fx6. 

A przed fx6 prefiltr

 

Taki zestaw bardzo fajnie klaruje wodę, prefiltr zapycha się po średnio 3-4 tygodniach a ostatnio jechał prawie 3 miesiące i też było ok. 

Wyloty fx6 wycelowane w górę, wzbudzają wodę.

 

Prawa strona czyli Biolog

Tu będzie śmiesznie:) 

Woda zasysana  z akwarium rozchodzi się na dwie gałęzie poprzez trójnik, do dwóch kubełków Hw-603. 

W jednym "Y" jest Microbe-lift Phos Out 4, 500ml, granulki. Od lutego 2021. Tylko je płucze. Fosforany cały czas 1ppm.

Do tego cała paczka 500ml Orca Lab Organ-ex , od lutego 2021, regeneracja solą. Robię to raz na kilka miesięcy. 

Drugi kubełek "Z" zawiera jakieś 350ml Purigen 

Na spodzie obu kubełków daje cienką warstwę waty, a nieraz tylko gąbkę. Jak mi się podoba. Fajnie klaruje to wodę. Dotykam to raz na kilka tygodni albo rzadziej. 

Kolejny etap. Wyloty łączą się w jedną linię poprzez trójnik i wchodzą do Kubełka FX4, który jest popsuty. Silnik nie działa, bez wirnika. 

A w nim miks wydanych pieniędzy:

Azoo 4 in1, Matrix, Ceramika jakaś zwykła, Happet Kaldness, oryginalne gąbki i dwie sztuki Maxspect Bio Media Nano Tech Bio Block. Czadowa nazwa co nie? :)

Te bio bloczki "zaraziłem" bakteriami w proszku a później kupiłem bakterie Microbe-lift Gel filter bakterie. Muszę przyznać, że była zauważalna reakcja akwarium na te bakterie. Mocno czyściło rury, klarowna była woda. Wszystko z kopyta ruszało. Czasami dawałem je gdzieś na jakąś gąbkę, chyba nawet do fx6. 

Wcześniej to co jest w FX4 było w kilku kubelkach hw-603. Tak wiem, zmarnowałem dużo kasy na eksperymenty. 

 

Etap kolejny.

Ucieszony tym, że to działa efektywnie chciałem dalej coś zmienić i wykorzystać zawartość, która tkwiła w małych wh-603. 

Wylot FX4 tego popsutego wchodzi do... popsutego FX6 :)

A w nim kolejne cuda :)

JBL Bio Nitratex czyli takie kulki. Po blisko roku używania zrobił się na nich glutek ale nic się nie zużyły, ani trochę. Używam je od stycznia 2021. 

Happet Kaldness, oryginalne gąbki, Azoo 4 in1, Matrix, Ceramika z fx6

W lutym 2022 dodałem:

Brightwell Aqua Xport No3 Bio Cubes 250ml, 

Brightwell Aqua Bio Cubes 250ml

Koniec, tego kubełka:)

Jego wylot leci sobie do serca tego prostego układu czyli do JBL e1502, który to wszystko napędza. 

Wiaderko i stoper pokazują około 800l/h przepływ, czyli jak z katalogu

No i w tym JBL mamy też miks czyli:

Matrix, Azoo 4 in1, ceramika od JBL i Happet Kaldness, oryginalne gąbki. 

No i chlup do akwarium :)

 

W 2021 używałem Orca Lab Nitra Guard Bio Cubes Titanium 500ml i po roku mocno zarobionego akwarium zmienił się w glutki, w małą garść. W tym czasie no3 było stabilne i Zawsze niskie. 

 

Od grudnia 2021 zacząłem używać Prodibio Bio Digest i spodobały mi się, raz kiedyś dodaję i woda ładna, ryby zdrowe i te cudaczne filtry działają. 

Ale od 2 lat czasami też dodaję w proszku bakterie Azoo Nitripro i Azoo Nitraact. Tylko może raz na grubo ponad miesiąc. 100g starcza na ponad rok. Może to "placebo" ale woda nie śmierdzi, ryby zdrowe, filtry wydajnie działają, kup nie dotykam z dna, znikają szybko. 

Kiedyś używałem do zbijania No3 granulek JBL Nitratex, regeneracja solą. Fajnie działało ale nie chciało mi się tego robić często, stąd takie eksperymenty. 

Żeby było śmiesznie to dawno temu kupiłem Purolite, ale ani razu nie użyłem... No3 spokojne, zazwyczaj do 15-20ppm. Fosforany cały czas 1ppm. Reszta parametrów mierzona sporadycznie, ale wszystko książkowo w normie. 

Ryb mam za dużo do tego litrażu, ale chciałem żeby było dużo i kolorowo. 

Niniejszy opis może przyda się komuś kto chce nieco "upiększyć" swoją filtrację, ale jednocześnie chciałby zmarnować mniej pieniędzy ode mnie :)

W bardzo dużym stopniu do takich udziwnień przyczynił się @triamond Bardzo zaciekawiły mnie niektóre Jego szalone pomysły i wizje. Chciałem spróbować :)

Szczerze mówię, że na prawdę nie mam pojęcia co w tym wszystkim działa tak jak działa. Może tylko większa powierzchnia dla bakterii? A może jakiś produkt robi coś sensownego? Ale nie mam całkowitej pewności odnośnie żadnego z nich. Tylko domysły. 

No a teraz mamy kryzys na Świecie i już głupot od dawna nie kupuję. Teraz myślę czy będzie mnie stać na prąd albo gorzej, czy będzie prąd? 

Dla tych co myślą, że mam gorączkę jak to piszę to mogę wstawić fotki  kubełków :)

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Pikczer
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Witaj, bardzo rozbudowana filtracja . Sama pojemność kubełków robi wrażenie.Nie jest tajemnicą że duża pojemność złoża filtracyjnego ma znaczenie .Czytając o tym eksperymencie pogubiłem się trochę w ilości użytych ,udziwnień" jak napisałeś.Nie stosuję takich dodatków w mojej filtracji, co zwróciło moją uwagę to ,Microbe-lift Gel filter bakterie'. Czy po użyciu tych bakterii oczyściły się węże z brązowego nalotu? czy dobrze to zrozumiałem.
Akwarium wygląda bardzo dobrze, coś w tym układzie działa.
Natomiast użycie niesprawnych kubełków Fx, oddala mnie od zakupu tego sprzętu. Ciekawi mnie ile czasu pracowały bezawaryjnie.
pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Rozumiem że tu pospamujemy ;D.

Pytanko czy za magiczne znikanie NO3 nie odpowiada Purigen?

Myślę nad dołożeniem Aquario Neo Media Hard i axspect Nano-Tech Bio-Media ;]. Tylko czy nie będzie za dużo miejsca dla bakterii?

 

Też zastanawiam się nad połączeniem kubełków i danie po prostu jednej cichej pompy obiegowej - ciszej i mniej prądu zje niż 2 kubełki i wewnętrzny.

Choć w planach większy baniak (wife wyraża zgodę ) i myślę nad wąskim kaseciakiem na całą tylną szybę.

 

Piotriola stawiam że FX były kupione już niesprawne dla dużych kubełków.

Edytowane przez Rafał80
Opublikowano
12 godzin temu, piotriola napisał:

Witaj, bardzo rozbudowana filtracja . Sama pojemność kubełków robi wrażenie.Nie jest tajemnicą że duża pojemność złoża filtracyjnego ma znaczenie .Czytając o tym eksperymencie pogubiłem się trochę w ilości użytych ,udziwnień" jak napisałeś.Nie stosuję takich dodatków w mojej filtracji, co zwróciło moją uwagę to ,Microbe-lift Gel filter bakterie'. Czy po użyciu tych bakterii oczyściły się węże z brązowego nalotu? czy dobrze to zrozumiałem.
Akwarium wygląda bardzo dobrze, coś w tym układzie działa.
Natomiast użycie niesprawnych kubełków Fx, oddala mnie od zakupu tego sprzętu. Ciekawi mnie ile czasu pracowały bezawaryjnie.
pozdrawiam

Witam, te bakterie w żelu zauważalnie działały i ładnie czyściły węże. Coś w nich musi być. Oczywiście może się okazać, że w innym akwarium zadziała to inaczej. Teraz mi się przypomniało, że kiedyś też kupiłem bakterie Azoo w butelce takiej około 200ml , zestaw chyba 11 bakterii? I też ładnie i zauważalnie oczyściły węże. Te dwa kubełki FX kupiłem już uszkodzone, zależało mi na samej pojemności. A mój główny fx6 jak na razie sprawuje się bardzo dobrze. 

 

10 godzin temu, Rafał80 napisał:

Rozumiem że tu pospamujemy ;D.

Pytanko czy za magiczne znikanie NO3 nie odpowiada Purigen?

Myślę nad dołożeniem Aquario Neo Media Hard i axspect Nano-Tech Bio-Media ;]. Tylko czy nie będzie za dużo miejsca dla bakterii?

 

Też zastanawiam się nad połączeniem kubełków i danie po prostu jednej cichej pompy obiegowej - ciszej i mniej prądu zje niż 2 kubełki i wewnętrzny.

Choć w planach większy baniak (wife wyraża zgodę ) i myślę nad wąskim kaseciakiem na całą tylną szybę.

 

Piotriola stawiam że FX były kupione już niesprawne dla dużych kubełków.

Szczerze to pojęcia nie mam czy to Purigen i jeszcze ta druga żywica innego producenta. Może ta ilość jest na tyle duża, że stabilizuje no3. 

Chyba nie ma się co martwić, że będzie za dużo miejsca dla bakterii. Będą miały pole do popisu. Ryby rosną, nabierają masy... robią więcej kup 😜 

Też myślę nad połączeniem tego wszystkiego na jednej pompie ale nie wiem czy będzie bardziej ekonomicznie. Obecnie całe akwarium w środku dnia pobiera niecałe 70W, trochę dużo. 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

@PikczerJa jestem zwolennikiem prostoty :) Jedno medium (K1, gąbka) w dużej ilości :) Małe opory, duży przepływ, mało energii.

Te wynalazki obniżające azotany, to źródło węgla organicznego. Z węglem rozmnażają się bakterie i wbudowują azot w białka i fosfor w DNA. Wadą jest ilość biomasy, która rośnie i trzeba ją jakoś usuwać oraz więcej bakterii w wodzie. Potrzebna duża filtracja. Taniej dozować cukier/glicerynę/wódkę - można regulować dawkę lub tapiokę (skrobia w granulkach, stopniowo rozkładana), trociny itd do wrzucenia do filtra.

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Chciałem nieco zaktualizować temat. Dzisiaj zajrzałem do kubełków tych wyżej opisanych. 

Kubełek po FX6 otworzyłem dzisiaj. Minął dokładnie 1 rok i 1 dzień. A drugi kubełek po fx4 był nieotwierany 14 i pół miesiąca. Gąbki oczywiście były na tyle zabrudzone ,że bym się nimi nie umył :) Ale nie było horroru. Wypłukane świeżą wodą z ustrojstwa. Natomiast wszystkie ceramiki itp wynalazki za bardzo nie były brudne i ani jednego elementu nie starałem się czyścić. Zostawiłem takie jakie były. 

Jeśli kogoś to interesuje to ponad 2 lata  używam JBL BionitratEx i kulki miały teoretycznie znikać ale nic się z nimi nie dzieje. Miały być otoczone glutem z bakterii a tu dość czysto jest. Wcześniej gdy były w innym mniej udziwnionym filtrze to też się z nimi nic nie działo. Po prostu są, jakby były z plastiku. 

Pozostałe wkłady opisane wyżej też mają się dobrze. Powinny się teoretycznie zużywać, znikać itd a tu po ponad 2 latach nie ma potrzeby ich ruszać. 

Producenci piszą, że wkłady ulegają zużyciu bo są pożywką dla bakterii itd Może jakieś podróbki mam? 

Jeśli ktoś te wypociny przeczyta to proszę mnie oświecić. Może ogólnie powstała odpowiednia kolonia bakterii np na gąbkach a na tych cudach "nie było potrzeby"? Czyli ilość bakterii adekwatna do ilości kup? Czy głupoty gadam? 

A tu foty "cudów" bez płukania. 

IMG_20230203_125402.thumb.jpg.5de33865a239be93a2644631627801bf.jpg

IMG_20230203_125313.thumb.jpg.d13d0501279092294892c141c4e07b91.jpg

IMG_20230203_125251.thumb.jpg.7e7116ed3b017ce7be898694e1964006.jpg

IMG_20230203_124312.jpg

IMG_20230203_124210.thumb.jpg.ce534aff48f2ebe3256611f4927a61b5.jpg

IMG_20230203_124150.thumb.jpg.07a2abcfb1ac2da6aa5c9c15087fa498.jpg

A tu brudne gąbki a cuda dość czyste... zupełnie jakby bakterie tam nie mieszkały... Albo jest to subtelna warstwa 

IMG_20230203_124203.thumb.jpg.2a5e6b43dc21d0470827bffadc8763d2.jpg

Edytowane przez Pikczer
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.