Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich😉 przymierzam się powoli do nowego zbiornika🙂 Zastanawiam się nad dwiema opcjami. Albo bedzie to 150x90x60. Druga opcja bardziej realna niestety z racji kosztow to 120x85x55 (ewentualnie 130x80x50 lub 120x85x50) bo w tym przypadku powinno się udac wykonac takie akwa z szyby 10mm. Obie opcje z szybo frontowa opti i jedna szyba boczna opti. Co myslicie🙂??? 

Opublikowano (edytowane)

Jeżeli chcesz ciąć koszty to zrezygnuj z opti na rzecz rozmiaru. Mitoja ma bardzo ładne szkło, przy czarnym/szarym tle nie zauważysz różnicy.

 

Edytowane przez suricade
  • Lubię to 2
Opublikowano

Hi. Dylemat jest taki. Czy wybralibyscie akwarium 150x90 (85)x60wys cale float 12mm czy 125x85x55 front i jeden bok opti 10mm z dnem 12mm.????

Opublikowano
5 godzin temu, Zajaczek napisał:

Hi. Dylemat jest taki. Czy wybralibyscie akwarium 150x90 (85)x60wys cale float 12mm czy 125x85x55 front i jeden bok opti 10mm z dnem 12mm.????

150x90 będzie ci ciężko czyścic akwarium i do dna sięgnąć cos ustawić np.. kamienie .

150x60x60 szyba float nie trzeba pchać się opti. Jak koleżanka pisał ze różnicy nie zauważysz, można przednio szybę opti dać ja mam swoim 300 l .

Opublikowano
Godzinę temu, TOMEKSIEDLCE napisał:

150x90 będzie ci ciężko czyścic akwarium i do dna sięgnąć cos ustawić np.. kamienie

Tomku, 90 to głębokość (szerokość) wysokość to 60. Ale poniekąd masz rację, bo przy szerokości 90cm nie sięgniesz do dna bliżej tylnej szyby bez wejścia do środka.

Mimo wszystko ja decydowałbym się na 150x90x60 całe float.

  • Lubię to 3
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Zajaczek napisał:

Hi. Dylemat jest taki. Czy wybralibyscie akwarium 150x90 (85)x60wys cale float 12mm czy 125x85x55 front i jeden bok opti 10mm z dnem 12mm.????

Najpierw powinieneś powiedzieć nam czy ma być to zbiornik do biotopu Malawi czy np. do roślinnego. Zakładam , że skoro jesteś na forum Malawi to pewnie ten biotop Ciebie interesuje. Skoro tak to odpuść sobie opti  i wybierz większe całe ze szkła float. Dlaczego ? Z kilku powodów:

- pyszczaki są terytorialne i nawet różnica 25cm w długości dna,  stworzy Tobie więcej możliwości przy doborze obsady .

- w aranżacji biotopu masz dużo kamieni , piasku , pyszczaki namiętnie kopią ( nie wszystkie) i to wszystko powoduje to , że szczególnie przednia szyba jest bardziej narażona na zarysowania.  Po prostu na przedniej jest to bardziej widoczne. Nie ma znaczenia czy to float czy opti..zagrożenie te same.

- różnica w postrzeganiu barw jest na korzyść opti ale w tym biotopie ta różnica tyłka nie urywa.

Jednym słowem ...bardziej praktyczne będzie większe float. Oczywiście to tylko moje  sugestie i dotyczą szkła do biotopu Malawi. O roślinnym mam inne zdanie ale nie będę się wypowiadać o tym na forum Klubu Malawi.

 

Edytowane przez Andrzej Głuszyca
  • Lubię to 6
Opublikowano

Biotop Malawi oczywiscie. Posiadam już zbiornik 240l i kiedy przyjechal na palecie wydawal mi się ogromny😉 Rzeczywistosc okazala się inna🙂 Tak czy siak musze podjac decyzje... 

Opublikowano
Godzinę temu, Zajaczek napisał:

Tak czy siak musze podjac decyzje... 

Wymiary akwarium zależne są od kilku czynników. U mnie pierwszym parametrem była opinia żony. Mam akwarium o wysokości 60 cm, wydaje się że to dobry pomysł, przy odpowiedniej wysokości stelaża mogę do wszystkiego sięgnąć. Proponuję uwzględnić wysokość szafki plus wysokość akwarium, górna krawędź akwarium powinna sięgać do twojej pachy.Takie wymiary ułatwią prace przy akwarium.Stelaż musi również mieć odpowiednią wysokość, jeżeli chcesz pod nim umieścić np: filtr kubełkowy. Ładnie wygląda akwarium szerokie np 90 cm, w moim przypadku niemożliwe. Mam długi pokój i taki wymiar zabierał mi dużo miejsca. Obecnie posiadam akwarium wąskie około 45 cm. Akwarium o szerokości 90 cm będzie pasowało do 30 m salonu do 20 m już nie. Przy takim zbiorniku warto zrobić kartonowy szablon i zobaczyć jak to będzie wyglądało.To tylko moje zdanie, wybór należy do Ciebie.

 

  • Lubię to 4
Opublikowano

Moje miejsce na akwarium. Zbiornik ma jak wczesniej pisalem 120x40x50. Jak widac na zdjeciu maksymalnie moge wsadzic akwarium dl 180cm ale wtedy mialbym utrudniony dostep od strony schodow jesli poszedlbym w szerokosc. Jesli wysune je do winkla (lewej strony) maksymalnie i zrobie zbiornik 125x85x55 to mam z tylu miejsca zeby grzebac jakies 55cm. Takze zmieszcze się tam. Acha jeszcze dojdzie mi komin zewnetrzny. Szerokosc 85 pasuje mi wtedy optymalnie bo do schodow bedzie jakies 15cm. Stelaz do wymiany oczywiscie. 

IMG_20220726_061447.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.