Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Andrzej Głuszyca Opublikowano 26 Czerwca 2021 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #1 Opublikowano 26 Czerwca 2021 (edytowane) Postanowiłem poświęcić troszkę miejsca na opis tytułowej ryby z kilku powodów. Przede wszystkim jest to ryba mało doceniana wśród zwolenników naszego biotopu. Często jest uważana za mało atrakcyjną , ze względu na litą jej barwę przez co nie może "konkurować" atrakcyjnością z kolorowymi pielęgnicami gdzie owe kolory są dopiero widoczne przy odpowiednim wykadrowaniu zdjęcia. Często jest polecana jako bardzo łagodna dla początkujących "malawistów". Owszem.. nie jest trudna w hodowli ale polecanie jej jako łagodnej jest co najmniej nieporozumieniem. Jest jak każda pielęgnica z rodzaju mbuna. Zachęcam wszystkich jej posiadaczy o dzielenie się w tym temacie swoimi spostrzeżeniami. Ja poniżej umieściłem moje subiektywne spostrzeżenia i nie będę podejmować dyskusji czy jest ona np. sensu stricto roślinożerna czy nie . Moje czy też nasze spostrzeżenia będą pewnego rodzaju weryfikacją tego co można o niej wyczytać w literaturze. Zachęcam do umieszczania w tym temacie swoich spostrzeżeń tych co posiadają Iodotropheus sprengerae oraz ich zdjęć ze swoich zbiorników. " Nazwa łacińska to Iodotropheus sprengerae czyli potocznie zwany „rdzawy”. W tym momencie warto zaznaczyć , że pierwsza litera w nazwie to „i” jak Irena. Często można spotkać w nazwie „ L” jak Lucyna co jest błędem. Mój samiec dorósł do 12 cm a samice 6-8 cm. Samca dobrze wybarwionego charakteryzują fioletowe boki. Samice mają lity , brązowy kolor. Mam świadomość , że opisywana przeze mnie ryba czyli Iodotropheus sprengerae nie jest sama w sobie rybą która przyciąga wzrok mnogością kolorów, które można przy odrobinie umiejętności pokazać na zdjęciu i które są dopiero wtedy widoczne i zadziwiają. Powiem więcej…. ”rdzawy” na pierwszy rzut oka nie wzbudza zainteresowania. Ale to tylko pozory…:) Czytając choćby uważnie strony KM z obsadami i polecanymi rybami doszedłem do wniosku ,że rzadko Iodotropheus sprengerae jest polecany ze względu na swój urok a jeżeli już to ze względu na swój łagodny charakter co nie jest do końca prawdą. I tu nasuwa się pytanie..co ja widzę w niej pięknego? Otóż to…:) Pyszczak ten wymaga pewnej wizji trzymania go w swoim zbiorniku. Jeżeli mamy przemyślaną odpowiednią aranżację , oświetlenie to potrafimy wtedy pokazać całe jego piękno. Dodam, że „rdzawy” jest rybą stadną i warto ją trzymać w układzie np. 1+ 7/8 i więcej. Osobiście uwielbiam ciemne klimaty w zbiornikach z naszym biotopem stąd mam czarne tło ze styropianu z naklejonymi „kamieniami” i pokryte wszystko CX5 pomalowane czarnym akrylem. Całość uzupełnia tylko jedna świetlówka Power Glo firmy Hagen ( 18000K) zamontowana bliżej przedniej szyby. W tym miejscu chciałem zwrócić uwagę na rzecz bardzo istotną.. na oświetlenie. Wiem ,że to wszystko kwestia gustu..zgadzam się z tym. Ale nie jest tajemnicą ,że odpowiednio dobrane oświetlenie ma kolosalny wpływ na podkreślenie barw ryby. Dlatego metodą prób doszedłem , że Power Glo Hagen jest w moim odczuciu najlepszą świetlówką która rewelacyjnie podkreśla kolory „rdzawgo”. Kiedyś stosowałem czarny odbłyśnik zamontowany na świetlówce kierując światło bardziej na przednią szybę a oddalając od tylnej co powodowało pewną grę światłem powodując to ,że akwa wydawało się bardziej ciemne. Wadą tego było to ,że ryby tylko w pobliżu przedniej szyby uwydatniały swoje kolory. Piękno barw mojego samca ( i nie tylko jego) podkreślają kamienie które też są jednocześnie tłem dla ryb i tworzą klimat akwa a jest to serpentynit. Proszę zwrócić uwagę na barwy mojego samca: boki ma pięknie fioletowe a reszta ciała jest rdzawa. Jest to klasyczny wygląd samca ( poza atrapami jajowymi)… z tym , że aby to dostrzec i osiągnąć trzeba tej rybie stworzyć po prostu odpowiednie warunki. Czasami tak pięknie wybarwiona ryba wrzucona do innego zbiornika ( nawet pięknego) traci swoje walory estetyczne. Podstawowe parametry wody w którym żyje ta moja ryba to : - pH8 - NO2 0,025 - NO3 5-10 - temp. 27C Nie mam wątpliwości , że ważnym czynnikiem podkreślającym piękno ryb jest pokarm. Ja używam w chwili obecnej Naturefood Premium Cichlid Plant , spirulina 36% Tropicala , Hikari Vibra Bites , mrożoną szklarkę ( wodzień) oraz D-Allio Plus Granulat – Tropical ze względu na dużą zawartość czosnku. Nie chce tutaj wchodzić w dyskusje czy jest to ryba typowo roślinożerna czy wszystko wszystkożerna. Opisałem po prostu w jakich warunkach żyje mój „ rdzawy” i czym jest karmiony. " Edytowane 27 Czerwca 2021 przez Andrzej Głuszyca 19
yaro Opublikowano 27 Czerwca 2021 #2 Opublikowano 27 Czerwca 2021 Super się to czyta. Szkoda, że nie umieściłeś tego w artykułach, w dziale w którym tyle poświęciłeś pracy. 2
piotriola Opublikowano 1 Lipca 2021 #3 Opublikowano 1 Lipca 2021 W dniu 26.06.2021 o 22:55, Andrzej Głuszyca napisał: Opisałem po prostu w jakich warunkach żyje mój „ rdzawy” i czym jest karmiony. " Witaj, i takie spostrzeżenia są dla mnie interesujące obserwacje z własnego zbiornika. Niestety nie wspomogę Cię w temacie , dawno już nie miałem tych ryb. 1
ziemniak Opublikowano 2 Lipca 2021 #4 Opublikowano 2 Lipca 2021 (edytowane) Ja mam póki co maluchy, ale od dawna o nich marzyłem. Moim dzieciom (5 i 3 lata) też się podobają, nazywają je złomkami z zygzaka mcqueen'a Mimo tego, że są małe to czasami walczą jak dorosłe i długo. Edytowane 2 Lipca 2021 przez ziemniak
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. pulpet Opublikowano 9 Lipca 2021 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #5 Opublikowano 9 Lipca 2021 Mam te ryby w układzie 3+6. Samce ok. 10 cm, samice ok.6-7cm. Pływają z Saulosi, Maingano i Acei Luwala w 400 litrach Jeden samiec pięknie wybarwiony, dwa zdominowane. Po wpuszczeniu ryb do zbiornika i kilkudniowych przepychankach ustaliła się hierarchia wśród samców. Po ok. miesiącu nastąpiła zmiana przywódcy. Dotychczasowy szef poobijany i postrzępiony ustąpił pola. Jego następca zdecydowanie agresywniejszy już władzy nie oddał, pomimo że obalony dyktator na zmianę lizał rany i wdawał się w bójki. W końcu odpuścił. Długi czas Rdzawy alfa niepodzielnie władał zbiornikiem, rozstawiając po kontach inne ryby. Był największy i robił porządki. Ostatnio trochę respektu czuje do dominujacego Acei, który zrobił się od niego większy i potężniejszy. Odpuścił sobie sprzeczki z nim i obaj panowie dostojnie mijają się z obojętnymi minami. Inne ryby zdarzy mu się pogonić, chociaż bez szczególnej agresji. Ostrzej bywa przed tarłem, bo lubi kopać dziurę na terenie opanowanym przez samca Saulosi. Kotłują się wtedy trochę. Saulosi jest sporo mniejszy więc w końcu idzie na chwilę popływać gdzie indziej. Ogłasza też czasami dzień bez sexu Jak przyczai jakąś parkę mająca się ku sobie, skutecznie im przeszkadza w odbyciu tarła. Potrafi cały dzień pilnować i rozpędzać towarzystwo. Potem nagle odpuszcza i pozwala się dziać tematowi. Rdzawe samice regularnie tłuką się między sobą, kręcąc widowiskowe oberki. Również te w trakcie inkubacji nie unikają starć. Białe odrapane pyski i jakieś postrzępienia na płetwach to norma, ale poważnych obrażeń do tej pory na szczęście brak. Ryby bardzo chętnie się rozmnażają, z moich sześciu samic przynajmniej połowa jest zawsze w trakcie inkubacji. Narybek sprytny albo niesmaczny. Do tej pory samice wszystkich pływających u mnie gatunków wypuszczały młode. Nie uchowało się nic poza niezliczoną ilością Rdzawych. W tej chwili mam między kamieniami ok 20 podrostków i to powoli zaczyna być problem. Ryby wrażliwe na nagle skoki temperatury. W maju zaskoczył mnie upał i podczas weekendowej nieobecności temperatura w akwarium podskoczyła z 26 do 31 stopni. Inne gatunki zniosły to bez problemu. Natomiast wszystkie Rdzawe dostały wyłupiastych oczu. Siedziały osowiałe po kątach i wyglądało to nieciekawie. Napędziły mi solidnego strachu. Na szczęście około dobę po zbiciu temperatury oczy wróciły na miejsce i wszystko dobrze się skończyło. Tylko jeden ze zdominowanych samców chwycił przy okazji jakąś infekcję albo się w tym czasie pokaleczył i jedno oko miał mętne i opuchnięte przez kilka dni. Ryby towarzyskie, ciekawskie i odważne. Pierwsze do obwąchiwania odmulaczy, skrobaków czy innych gadżetów wkładanych czasem do akwarium. Jak się zdarzy jakaś stresująca sytuacja i cala obsada pochowa się po kątach, pierwsze wystawiają nosy z kryjówek i zaczynają normalnie pływać. Wręcz potrafią wyganiać inne pochowane ryby z dziur. Jak dla mnie ten gatunek stanowi bardzo wdzięczny i ciekawy obiekt obserwacji. A wybarwiony samiec jest po prostu piękny. Polecam początkującym malawistom, do których sam się zaliczam, bo ryba nie stwarza żadnych problemów, a jej obserwacja daje sporo frajdy. 11
Bezprym Opublikowano 10 Lipca 2021 #6 Opublikowano 10 Lipca 2021 (edytowane) Ryby te często widziałem w zoologach i jakoś nie wzbudziły we mnie zachwytu. Pewnego jednak razu zawitałem do sklepu zoologicznego w Zakopanem, pływały tam pyszczaki określane jako Malawi mix. Przyuważyłem tam samotnie pływającego, w pełni wybarwionego samca Iodotropheus sprengerae. Dosłownie szczęka mi opadła, jak on się pięknie mienił gdy podpływał pod świetlówkę, normalnie bajka. Warto trzymać ten gatunek by zobaczyć te piękno nawet i tego jedynego samca. Wiem teraz, że stwarzając im odpowiednie warunki i dając im tło odpowiednią aranżacją i obsadą można mieć z niego ozdobę zbiornika. Edytowane 11 Lipca 2021 przez Bezprym 4
piotriola Opublikowano 6 Lutego 2024 #7 Opublikowano 6 Lutego 2024 Na prośbę , wymiary tej ryby. Spreinat ,Konings 2
Andrzej Głuszyca Opublikowano 6 Lutego 2024 Autor #8 Opublikowano 6 Lutego 2024 7 godzin temu, piotriola napisał(a): Na prośbę , wymiary tej ryby. Spreinat ,Konings Piotrze..na czyją prośbę bo nie rozumiem ? Patrząc na to co wkleiłeś to jak pokazuje życie to rozmiar ich jednak się różni od tych podanych w książkach. Chyba , że pod pierwszym zdjęciem jest napisane , że to rozmiar tej ryby a nie , że rosną do 10 cm ?
KapitanCzysty Opublikowano 6 Lutego 2024 #9 Opublikowano 6 Lutego 2024 Godzinę temu, Andrzej Głuszyca napisał(a): Piotrze..na czyją prośbę bo nie rozumiem ? Patrząc na to co wkleiłeś to jak pokazuje życie to rozmiar ich jednak się różni od tych podanych w książkach. Chyba , że pod pierwszym zdjęciem jest napisane , że to rozmiar tej ryby a nie , że rosną do 10 cm ? @Andrzej Głuszycaja prosiłem Piotra w wiadomości prywatnej o screen z Koningsa odnośnie wielkości książkowych „rdzawego”, a że chyba nie da się tego zrobić w formie prywatnej, Piotr wrzucił do Twojego wątku, aby każdy miał dostęp w razie potrzeby. Uprzedzając już Twoją odpowiedź, wiadome jest, że w naszych akwariach ryby mogą osiągnąć trochę większe wymiary niż naturalnie w jeziorze. Tak jak np Twój samiec dominujący dobił do 12 cm. 1
Andrzej Głuszyca Opublikowano 6 Lutego 2024 Autor #10 Opublikowano 6 Lutego 2024 @KapitanCzystyWszystko jasne:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się