Skocz do zawartości

Dziwny osad na wodzie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po 2 tyg nieobecności wpadłem do rodziców skontrolowac akwa , zrobic podmianke w kotniku . I .... filtr wewnetrzny wylaczony . Moze to i dobrze bo zauwazylem ze na powierzchni zbiera sie takie cos jak na zdjeciu ( jak by pracowal filtr pewnie to wszystko dostawalo by sie do srodka bo tafla wody nie byla by tak spokojna ) .


taflawodyoc5.jpg


Swoja droga to ciekawi mnie skad rybki mialy tlen ( nie ma tam napowietrzacza) bo sam kubełek ledwo co rozbijał tafle wody a i to na małym kawałku powierzchni .

Parametry mierzone 30 minut po dość dużej podmianie wody ( ok30% )

NO2 - 0

NO3 - 50 ( bede musiał w poniedziałek jeszcze jedna podmiane zrobic )

GH - 10

KH - 15

pH - 7,8


Ten sam osoad zbiera sie równiez w sumpie ( przykryty jest szybą - szczeliny tylko po bokach ok 3-4cm) od akwa głownego , stojącym obok kotnika ( ten ma pokrywę z duzym otworem na karmienie 8x8cm ) .

W akwa głównym parametry te same z tym , że ppodmiana wody była robiona przez rodziców i NO3 jest na poziomie 10 a w akwa brak tego osadu gdyz jest tam mega ruch wody ( 2 wewnetrzny po 2000l/h kazdy + OR3500 ) .

Wnioski stad ,ze chyba ten pyłek nie szkodzi wodzie a przy najmniej nie ma wpływu na parametry które zmierzyłem .

Kurz to raczej chyba nie jest gdyż akwa są w taki miejscu gdzie nikt nie chodzi ( specjalnie na ten cel wygospodarowane pomieszczenie ) . Niby widok na akwa główne jest z pokoju ale z tamtad raczej sie nic nie przedostanie bo jest tam tylko przednia szyba i dookola rama wklejona na klej + silicon dla uszczelnienia .

Przy zbieraniu szmatka jest ok ale jak próbowałem to coś wyłowić siatka rozbiło mi się na białe kawałeczki i wylądowało na dnie akwa.


P.S. To cos wystające na zdjęciu po prawej stronie to roślinka :)

Opublikowano

ooo fuj ... ja takie coś miałem w beczce skąd zapomniałem wylać wody...

nie wiem co to jest ale kojarzy mi się nieodłącznie z niepożądanym życiem i w życiu bym nie dopuścił do powstania tego w moim akwa...


postuluję: włączyć filtr wewnętrzny natychmiast, ale wcześniej zebrać łopatką :P:evil:

Opublikowano

U mnie woda stoi w beczkach od poniedziałku :) bo mialem we wtorek zrobic podmiane i czasu nie bylo . Ide teraz bo NO# juz na 60 sie wbiło .

A w kotniczku oczywiście wsio zebrane , woda podmieniona , wewnetrzny pracuje pełna para . Zobaczymy co bedzie dalej . A co to za "zycie" mogło/może byc ? Wyglądało to trochę jak tafla lody na jeziorze :)

Nie śmierdziało , nie smakowało :D (żartuje , nie próbowałem ) :D

Opublikowano

nie będę spekulował co to mogło być za życie...

ale biorąc pod uwagę że na powierzchni tworzy się "film bakteryjny" (barterie, resztki, związki organiczne otp), to to na zdjęciu wygląda jak "brazylijski serial" :P


o wymianie gazowej między wodą-powietrzem przez taką powierzchnię raczej nie ma mowy... :wink:

Opublikowano

Dobrze , że sytuacja miał miejsce tam gdzie nie było ruchu wody czyli na ok 60-70cm . Na reszczie jednak kubełek cos tam wymieszał , moze dlatego rybki przezyły ?

Opublikowano

jest to tzw film bakteryjny, niestety przez brak ruchu tafli wody całkowicie "pięknie" się rozrósł.

Opublikowano

"ukazał", "rozrósł" - rany! mi to przypomina bardziej zakwit z pogranicza zbiorników retencyjnych w jednej z większych oczyszczalni ścieków, ale cóż...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.