Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam.

Właśnie mijają 3 miesiące od dnia skompletowania mojej obsady. W ciągu tego czasu zebrało się parę obserwacji, które moim zdaniem warto by opisać. Poza tym fajnie by było prowadzić taki pamiętnik po prostu ku pamięci.

Na początku wyglądało to tak:

IMG_6252.thumb.JPG.ed13289d81759a2c95b2b7e68fe50f1e.JPG

A potem pojawiły się okrzemki i rybki

IMG_6269.thumb.JPG.a2ee27901c2d2e859902610602068a85.JPG

 

Pierwsze rybki trafiły do mnie 28.12.2020 r. od hodowcy z Łodzi, p. Macieja. Jak pisałem w którymś poście, p. Maciek prowadzi część swojej hodowli w mieszkaniu. Razem z żoną są pozytywnie ”zakręceni” w temacie malawistyki. W mieszkaniu naliczyłem kilkanaście zbiorników, choć w części z nich panowało tzw. „przerybienie kontrolowane”.  I tak trafiło do mnie 10 szt. Cynatilapii zebroides red top Likoma oraz 5 szt.  Chindongo Saulosi.

6-go stycznia 2021r.  trafiły do mnie kolejne rybki: 5 szt saulosków i 5 szt maingano. Tym razem były to rybki od lokalnego, włocławskiego hodowcy-amatora. Ze względu na pandemię rybki dostałem w woreczku, przez drzwi, bez możliwości obejrzenia ich w akwarium. Po wpuszczeniu ryb do zbiornika od razu rzucał się w oczy największy osobnik – wybarwiający się właśnie samiec Saulosi. Niestety, posiadał zniekształcona płetwa grzbietowa. Gdybym miał możliwość wcześniej go zobaczyć, to na pewno bym go nie wziął.

Kolejna partia rybek to 10 szt. Chisumulu chisumulae od p. Dariusza Gaży z Żor. Rybki trafiły do mnie 10-go stycznia 2021 r.  dzięki uprzejmości kierowcy z BlablaCara p. Artura. Jeżeli chodzi o p. Dariusz to polecam zakupu u niego. Rybki dotarły w dobrej kondycji, dobrze zabezpieczone no i dobry kontakt ze sprzedającym.

I tak, w przeciągu trzech tygodni udało się skompletować całą obsadę.

Pierwsze wrażenia

Po wpuszczeniu do akwarium pierwszej partii rybek (cynki i sauloski), wszystkie trzymały się bardzo blisko siebie mimo, że do pływania miały jeszcze dużo miejsca. Następnego dnia ławica podzieliła się na dwie. Jedną stanowiły Saulosi, drugą cynki. I tak pływały przez kolejne dwa dni. Potem stadka rozdzieliły się i każda rybka pływała sobie sama. Jeżeli chodzi o jakość rybek to nie mam nic do zarzucenia, mimo że jedna, najmniejsza Cynka padła mi po ok. 4 tygodniach.

Druga partia (sauloski i maingano) nie wykazywała jakiejkolwiek potrzeby zbijania się w ławicę. Szybko rozpłynęły się po akwarium i sauloski stały się nie do rozróżnienia jeżeli chodzi o partię. Poza tym największym, oczywiście, którego odróżniało jeszcze jego zachowanie. Otóż całymi dniami pływa z nosem przy szybie w prawo-lewo, w górę-dół, w prawo-lewo, w górę-dół. I tak non stop. Jedynie podczas karmienia zmieniał swój rytuał, po czym zaraz do niego wracał. Mam jeszcze 3 zbiorniki i nigdy nie nadawałem rybkom żadnych imion, ale jak córka go zobaczyła to stwierdziła, że „osobnik ten zachowuje się jakby miał downa”. No i tak zostało: dostał ksywę Dałnek. Bo mu się po prostu należało. (Jeżeli obrażam kogoś taką ksywą dla rybki to z góry przepraszam. Nie to jest moim zamiarem).

Dałnek wygląda tak:

IMG_6466.thumb.JPG.d072cea00ae6f25807357686a2a30100.JPG

 

Trzecia partia (Labidochromis chisumulu) również nie wykazywała żadnej tendencji do zbijania się w grupę. Myślę, że przy pierwszej partii był to efekt znacznego przerybienia u hodowcy w zbiornikach z młodzieżą. Były przyzwyczajone pływać w ławicy i tak też się początkowo zachowywały, dopóki nie odezwała się natura.

Po miesiącu obserwacji

 Żeby było ciekawie, jak w akwarium jest Dałnek, to musi być też i Dupek. Dupek to drugi samczyk Saulosi, który zaczął się wybarwiać. I jak na typowego dupka przystało był bardzo strachliwy. Jak jakakolwiek inna rybka chociażby koło niego przepływała, ten zaraz się wycofywał. Znalazł sobie miejsce pod liściem Anubisa i często tam przesiadywał, mimo tego, że Dałnek cały czas odprawiał swoje rytuały i wcale się nim nie interesował. Dupek wygląda tak:

IMG_6344.thumb.JPG.0fc3462fc2ea40722b3c663b55e7796d.JPG

 

Następny saulosek, który zaczął się wybarwiać dostał ksywę Hormon. Ten to już zupełnie przeszedł samego siebie. Tańce godowe odprawiał zarówno przy Dupku jak i Dałnku, nie pomijając oczywiście reszty żółtych jeszcze saulosków. Upatrzył sobie rewir nad kamieniem po lewej stronie akwarium i bronił go przed wszystkimi jak dziewica niepodległości. Po prostu jeden wielki buzujący hormon. W tym samy czasie reszta saulosków (oprócz jednego najmniejszego) zaczęła dziwnie czarnieć na płetwach grzbietowych i dostawać ciemnych pasów. Zacząłem się już obawiać, że trafił mi się układ 9:1 i z Hormonem jest coś nie tak. No, ale teraz wszystko jest ok. Po prostu mam 6 samiczek, które nazwałbym „brudnymi”. Hormon wygląda tak:

IMG_6477.thumb.JPG.c7974c7991fa055dddec6a601eeb2cc7.JPG

 

Jeżeli chodzi o cynki, to początkowo wszystkie jednolicie ubarwione na kolor ni to szary, ni to brązowy. Z czasem zaczęły pojawiać się na nich pionowe pasy, które o dziwo raz były bardzo widoczne, a raz zupełnie rozmyte. Jedna, największa była o wiele ciemniejsza niż pozostałe, więc stawiałem, że będzie to samiec. No ale się pomyliłem. Na samca wybarwiła się rybka średniej wielkości, której mógłbym nadać ksywę Dupek II. Też jest jakaś strachliwa. Na razie u reszty ryb płeć trudna do odróżnienia. Niestety, nie udało się zrobić mu zdjęcia.

IMG_6426.thumb.JPG.00164a0c5bd743657829f2cc654aaae4.JPG

IMG_6402.thumb.JPG.ea909a19356ce63702dbdae3af95436a.JPG

 

Podobnie ma się rzecz z Labidochromisami chisumulu. Część ma pionowe pasy, część nie, raz pasy są wyraźne, innym razem rozmyte, ledwo widoczne. Płeć nie do odróżnienia.

IMG_6455.thumb.JPG.6271214012b347c3b52b47c69752a1e2.JPG

 

A maingano? „Koń, jaki jest, każdy widzi” cytując słowa ks. Benedykta Chmielowskiego z „Encyklopedii” sarmackiej. Niewiele mam tu do napisania poza tym, że bardzo mi się podoba.

Po trzech miesiącach

 Najmniejsza samica, z jednolitym żółtym kolorem niedługo zostanie mamą.

IMG_6459.thumb.JPG.1abc39b961e5a965666f507bea4c26de.JPG

A zgadnijcie kto będzie tatą? Nie, wcale nie Hormon, tylko Dałnek. Wiem, bo miałem przyjemność obserwować tarło. Zdziwiły mnie trzy rzeczy. Pierwsza to wiek rybek: myślałem, że jeszcze na tarło trochę poczekam, a tu proszę… Druga to to, że tarło wcale nie odbyło się na płaskim kamieniu, tylko na prawie pionowej skałce z prawej strony akwarium (na zdjęciu kawałek tej skałki widoczny jest po lewej stronie). No i trzecia rzecz, niepokojąca, to to, że po odbytym tarle wszystkie rybki zaczęły dziwnie prześladować tą samiczkę. Po dwóch tygodniach ma poobgryzane części płetw i większości czasu spędza przy powierzchni pod liściem kryptokoryny.  Niestety, na piąty zbiornik nie ma już miejsca. Na dzień dzisiejszy układ 3:7. Jeżeli chodzi  wybarwienie samców, to wygląda to tak, jakby każdy był z innego gatunku. Najbardziej nietypowo wygląda Dałnek, ale ma w sobie coś takiego, że teraz na pewno bym go nie zamienił.

Ogólnie: jak na razie zachowanie w miarę spokojne. Dałnek przejął w posiadanie 2/3 akwarium po prawej stronie a Hormon 1/3 po lewej. Dupek okupuje teraz górny środek pod liściem kryptokoryny pozwalając od czasu do czasy zadomowić się tam inkubującej samicy. Dałnek często wpływa na teren Hormona, ale go nie zaczepia, natomiast jak Hormon wpłynie na teren Dałna to zaraz dostaje bęcki. Generalnie trzymają się bliżej dna, a samiczki pływają raczej po całym akwarium.

Samczyk cynki dalej strachliwy, ale w kilka, kilkanaście sekund potrafi z bladej rybki przekształcić się w coś rewelacyjnego. Dostaje intensywnych, wyraźnych i żywych kolorów. Żółta płetwa grzbietowa świetnie kontrastuje z prawie czarnym i niebieskim. Zupełnie jak na zdjęciach oglądanych w necie. Po prostu extra. Jak na razie nic się nie zmienia: prawdopodobny układ to 1:8. Mimo, że samczyk ładnie się wybarwia nie zauważyłem żadnych zachowań godowych. Być może jest jeszcze za słaby, aby zawalczyć z sauloskami o swój kawałek dna i wykopać jaskinię? Zobaczymy. Samiczki bardzo zlewają się z kamieniami, na których zadomowiły się okrzemki. Cynki trzymają się strefy środkowej akwarium i jeszcze nie widziałem, żeby skubały kamienie. Natomiast rewelacyjnie radzą sobie z nicieniami zwanymi „banana Worms”. Są to takie malutkie robaczki ok. 1 mm długości. Karmiłem nimi narybek pielęgnic z Am. Płd. i z ciekawości wlałem sporą porcję do pyszczaków. Inne ryby łykają robaki, gdy te bezpośrednio przepływają im przed pyskiem. U cynek jest zupełnie inaczej. Widać takie aktywne poszukiwanie i polowanie. Gdy robaszki rozpłyną się już po całym akwarium, cynki potrafią je wyłapywać z prędkością 2 szt/s, przy czym innym rybkom złapanie robaka zajmuje średnio 3-4 s.  Sprawdzałem to dosłownie z zegarkiem w ręku. Natomiast średnio interesują się ogórkiem.

Z kolei za ogórkiem przepadają sauloski i chisumulu. Oczywiście pierwszy zawsze je Dałnek, potem Hormon, a potem kto pierwszy ten lepszy z klanu chisumulu. Samczyki często się odpędzają. Maingano również interesują się ogórkiem, ale raczej nie odpędzają od niego innych rybek. Zawsze wyjadany jest środek ogórka, ten z pestkami. Gdy już go zabraknie zainteresowanie spada, ale zawsze któraś tam coś skubie. Rybki nie lubią cukini. Zainteresowanie brokułami oceniłbym na średnie. Nie interesują się też lotosem, anubiasem i kryptokorynami.

IMG_6395.thumb.JPG.cacbb4a78854803eefbe3aa8e4dafdf2.JPG

IMG_6418.thumb.JPG.8ceebde5cacd7c1ccf56578085c8bea8.JPG

 

Pięknie wybarwiły się dwa samce labidochromisków, przy czym są jeszcze dwaj pretendenci do tego stanu. Najprawdopodobniej mam układ 4:6. Jak na razie nie ma agresji, chociaż kilka razy odbywały się „walki kołowe” dominatorów, do których  próbował dołączać trzeci samczyk. Bezprym pisał, że w jego zbiorniku „rolę policjanta” odgrywała Cynotilapia sp. hara, a u mnie taką rolę spełnia Dałnek. Jak labidoski zaczynają wojować, ten przepływa sobie centralnie przez środeczek, a że jest od nich dwa razy większy, to od razu „pilotom” przechodzi ochota na kołowanie. Moje Chisumulu trzymają się dna akwarium i często pływają między kamieniami, chociaż nie wpływają do grot. Lubią też nosami grzebać w piachu. Są teraz najmniejsze ze wszystkich rybek i mam wrażenie, że rosną bardzo powoli. Bardzo ładnie wyglądają na tle „okrzemkowych” skał.

No i na koniec maingano. Tak naprawdę, to niewiele mogę o nich napisać, poza tym, że jak dla mnie to jeżeli chodzi o kolorystykę, są to najładniejsze rybki. Trafiły do mnie jako największe ze wszystkich. Teraz wielkością ustępują sauloskom. Dwie sztuki z dużym udziałem ciemnego granatu, trzy sztuki z udziałem mniejszym. Jakiś czas temu jedna rybka inkubowała, ale od kilkunastu już dni w ogóle jej nie widzę. Nie znalazłem też trupka, więc może ukrywa się przed agresją ziomków? Nie wiem. Generalnie rybki mało widoczne. Nie powiem, że nieruchliwe, bo pływają jak nakręcone, ale często pływają między kamieniami i ganiają się po grotach. Na inne rybki praktycznie nie zwracają uwagi, chociaż często popadają w konflikt z Dałnkiem, gdy za blisko podpłyną jego kamienia. Generalnie poza urodą niczym innym nie powalają.

Podsumowanie???

Mimo pewnych kłopotów przy zakładaniu  zbiornika i mnóstwa pracy jaką w to włożyłem uważam, że jest to najlepsze akwarium ze wszystkich jakie posiadam. Jak na razie jest najmniej obsługowe: nie ma problemu z parametrami wody, nie trzeba nic zmiękczać,  nic zakwaszać, nie ma problemu z roślinami (bo praktycznie ich tam nie ma). Rybki o żywych, wyraźnych kolorach. Jeden z moich znajomych określił, że wygląda prawie jak na rafie. Fajnie. Jak na razie widzę tylko jedną wadę, która mnie trochę denerwuję. Jest to mianowicie żarłoczność pyszczaków.  Podczas karmienia mam nieodłączne wrażenie, że karmię piranie. Za żarciem to prawie z wody wyskakują. Ale cóż, to się pewnie już nie zmieni.

Generalnie: szkoda, że tak późno zwróciłem uwagę na ten biotop.

PS. Ostatnio tyle napisałem na maturze, 28 lat temu.

Edytowane przez Bartek_De
  • Lubię to 7
Opublikowano
Godzinę temu, WojtekW napisał:

A potem pojawiły się okrzemki

Te glonki na kamieniach, to raczej nie okrzemki. Na moje oko, to chyba krasnorosty ;)👍

Opublikowano

Do moderatorów: Czy mogę prosić o usunięcie ostatniego zdjęcia. Wstawiło mi się dwa razy i nie potrafię sobie z tym poradzić. Dzięki.

Opublikowano
16 godzin temu, WojtekW napisał:

Do moderatorów: Czy mogę prosić o usunięcie ostatniego zdjęcia. Wstawiło mi się dwa razy i nie potrafię sobie z tym poradzić. Dzięki.

Zrobione

  • Lubię to 1
  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Mija prawie 9 miesięcy od startu mojego Malawi.

Miesiąc temu zrobiłem redukcję obsady i wątpliwości z nią związane zamieszczone są w wątku:

Obecnie pływają:

Saulosi - 1+5. Tutaj odnośnie redukcji miałem duży dylemat. Dałnek, jako bliżej nieokreślony mieszaniec Coral prezentował się jak dla mnie bardzo fajnie. Jak wspominałem, ubarwieniem przypominał trochę membe deep. Dupek, jak to dupek, wyglądał na typowego Sauloska. I tu problem: którego zostawić: tego ładniejszego, czy rasowego? Jako, że samce Saulosi nie bardzo interesowały się wpłynięciem do butelki i już byłem na skraju swojej cierpliwości, postanowiłem zdać się na ślepy los. No i pierwszy do butelki wpłynął Dałnek i to on poszedł do zoologa.

Cynotilapia red top Likoma - 1+8??? Tutaj układ się nie zmienił.

Labidochromis chisumulu chisumulae - 1+1 (+3) Tutaj zupełnie nie jestem pewien. Zostawiłem jednego samca, tego najbardziej wybarwionego i jedną pewną samiczkę. Pozostałe 3 to dla mnie zagadka, chociaż coraz częściej mam wrażenie, że jest wśród nich 1 samiec.

Maingano - 1+1. Tutaj postanowiłem, że z uwagi na urodę zostawię tylko jedną samiczkę. Jednak podobnie jak w przypadku Saulosi, tutaj też musiałem zdać się na ślepy los. Moja cierpliwość skończyła się z chwilą wyłowienia trzech sztuk i jak się okazało została mi inkubująca samica (od której 1 maluszek od paru dni pływa w szczelinie między kamieniami) oraz 1 samiec.

Aha, no i jeszcze nieustraszeni pogromcy glonów: hemlety, w ilości 8 sztuk, w układzie bliżej nieokreślonym.

I teraz obserwacje po redukcji:

Mimo, że odławiałem metodą "na butelkę", bez ganiania kasiorkiem, rozbierania skał i odlewania wody, to rybki od tego czasu zrobiły się bardzo płochliwe. Kiedyś wystarczyło ruszyć nogą a już wszystkie pływały przy przedniej szybie w oczekiwaniu na jedzenie.  Teraz, jak tylko zbliżam się od akwarium, od razu wszystkie chowają się za kamienie. A tak to wygląda, jak podchodzi i wskakuje na akwarium Zocha:

IMG_6606.thumb.JPG.9deb23fae4d5f4ac5943dc57914780d9.JPG

Cyk... i akwarium prawie puste.

Druga rzecz, to po redukcji objawiła się duża agresja zarówno wewnątrz jak i zewnątrz gatunkowa. Każdy gonił każdego, ale najbardziej dostawało się samicy Maingano i samicom Cynotilapii. Często próbowały ukryć się w pływających liściach kryptokoryny. Dlatego dorobiłem im dwie nowe skałki z otworami: pierwsza od lewej u góry przelotowa i druga, 1/3 długości od lewej, na dole. Ta ma 3 komory, dwie przelotowe i jedną nieprzelotową (taki trójkątny otwór). Wstawiłem też drewnianą rurkę, w której w innym akwarium tarły mi się glonojady. Ta też jest przelotowa.  I zauważyłem, że takie właśnie przelotowe, moje rybki preferują najbardziej, zwłaszcza samica Maingano i Cynotilapie.

IMG_6615.thumb.JPG.2ce8926ea90e707ba977842a911920bc.JPG

IMG_6616.thumb.JPG.c695b90380bf9929a085745b5ab14c8e.JPG

Teraz, po czterech tygodniach od redukcji w akwarium panuje względny jak na pyszczaki spokój. Jak zwykle najwięcej zamieszania wprowadzają Chisumulu. Samczyk próbuje trzeć się z samiczką, ale jakoś nie mogą sobie znaleźć spokojnego miejsca. W lewym dolnym rogu najczęściej przebywa samiec Saulosi, środkowe górne partie najczęściej patroluje samiec Cynotilapii, a Maingano nie ma jakoś swojego ulubionego miejsca. Prawą stronę akwarium okupują samice. I tak Chisumulu, jako najmniejsze, są cięgle przez kogoś przepędzane.

W artykułach o Cynotilapiach często było napisane, że samce kopią pod kamieniami groty, do których zapędzają samice podczas tarła. U mnie nic takiego nie zauważyłem. Samiec raczej trzyma się środkowych stref i nie pamiętam, żebym przyłapał go na kopaniu.  Natomiast dno mam całe poryte i przekopane. No i o dziwo, głównym kopaczem okazał się samiec Maingano.

IMG_6652.thumb.JPG.7df2e87646feee8d2b12982f65314961.JPG

A tak wygląda część mojej ferajny:

IMG_6628.thumb.JPG.4efa70e8cedf20e6a568dc1bf3e30676.JPG

IMG_6631.thumb.JPG.15e026e92d44eb9755a48a558b0a4370.JPG

IMG_6632.thumb.JPG.167c7bd1ed09d229ebb3fa882bf3a7bf.JPG

IMG_6692.thumb.JPG.b4f8a30bfcc875d350c391a5490f04a2.JPG

IMG_6593.thumb.JPG.613ad4b37fdbe2943fd2e16638d00ebe.JPG

IMG_6614.thumb.JPG.3142346369ae3e78356b2d857b5451f1.JPG

IMG_6619.thumb.JPG.cf78b2c0c65bac3627698f3142d2e008.JPG

IMG_6621.thumb.JPG.05fad6ca9dccf61fd0aeb6ec9ee175df.JPG

IMG_6623.thumb.JPG.bfb9e1bbb3cd36e62d15bbb1195a27a9.JPG

IMG_6624.thumb.JPG.e1ac8a20157c9d9274d5cc2d9a2e36e1.JPG

IMG_6659.thumb.JPG.25717e43863f6385a2c2d915bc0bb107.JPG

IMG_6662.thumb.JPG.148ed572848b564e1fbbc8bfb93f2869.JPG

IMG_6666.thumb.JPG.c06a1a5e9f12393492f628dbfed549c4.JPG

IMG_6672.thumb.JPG.98c7f37a3d501f1c9d1e07d2587f9dd6.JPG

IMG_6680.thumb.JPG.a7e9cc840ea562fabe3596e071a8826a.JPG

IMG_6687.thumb.JPG.215eece5cf05159429e2fd70fb86ac48.JPG

IMG_6690.thumb.JPG.81c6622bdf9f7019ef3a975215f6b2b1.JPG

Jak wcześniej pisałem, rybki oddawałem do sklepu zoologicznego. Po tygodniu wstąpiłem zobaczyć, czy rybki mają nowe domy i okazało się, że Maingano znalazły nabywcę już następnego dnia. Natomiast Dałnek zupełnie nie do poznania. Stracił wszystkie kolory, zbladł. Tak samo Chisumulu: zupełnie poznikały im niebieski pręgi i wydawało się, że wszystkie to samiczki. Wiadomo: nowe warunki, brak kryjówek (jak to w zoologu), itp. I mimo, że w akwarium rządziły, to widać było stres. Ale najśmieszniejsze jest to, że w przeciwieństwie do moich, chętnie podpływały do szyby. Poznały mnie, czy co????

  • Lubię to 5

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • W pierwszej kolejności przełożyłbym falownik. Z tego co widzę jest teraz nad wlotem filtra skierowany wzdłuż tylnej ściany? Jeśli mnie oczy nie mylą. W takim ustawieniu tylko utrudnia zasysanie brudów. Ja bym do wstawił na lewą stronę i skierował w stronę filtra. Wg mnie słusznym ustawieniem byłoby skierowanie wylotu filtra tak aby woda odbijała się mniej więcej w połowie przedniej szyby. Tak odbita woda skierowałaby się w stronę lewego tylnego narożnika a tam dostałaby "kopa" od falownika który dopchałby ją do wlotu filtra. Na zdjęciach nie widać żeby obsada była jakaś liczna. Jeśli faktycznie tak jest to nie wiem czy w ogóle jest sens kupować drugi kubeł... Woda na zdjęciach też wygląda ładnie. Co dokładnie Ci w niej przeszkadza? Chodzi o wodę czy o odchody gdzieś na dnie?  Jeśli chodzi o media filtracyjne to ja stałem się jednak sceptykiem jeśli chodzi o ceramikę. Stawiam na gąbki i kształtki K1. 
    • To niebieskie oświetlenie jest tylko na środku jako wieczorne. Kupiłem moduły 6500k + do tego jeszcze 8500k. Zobaczymy co z tego będzie 
    • Jeśli już masz niebieskie podświetlenie, to dałbym wszystkie 6500K.
    • To może w takim razie spróbuję dać po 2 kabały na jedną lampę jeden kanał 6 diod 6.5 a drugi 9tyś k. Niebieski mam już realizowany na modułach LED 24v jako oświetlenie wieczorne tylko na środku. Niestety ale z power ledami jest ten problem, że bez zmiany napięcia każdy kanał musi mieć tą samą ilość diod. U mnie to jest po 6szt przy napięciu 24v i do tego pod każdy kanał driver 
    • W swoim akwarium miałem diody 6500k. Takie diody dają światło neutralne, najbardziej zbliżone do naturalnego. W takim świetle kolorystyka ryb też jest naturalna. Dla podkręcenia koloru niebieskiego i żółtego, pomarańczowego, czerwonego dodałem niebieskie i czerwone diody. Było ich mniej niż białych i miały tylko delikatnie podkreślić kolorystykę ryb nie zmieniając jej. Wiem, że funkcjonuje trend montowania zimnych diod powyżej 6500k, ale jak dla mnie kolorystyka ryb wygląda nienaturalnie, chociaż ryby niebieskie przy takim świetle wyglądają na pewno atrakcyjnie. Żółte i pomarańczowe czy czerwone niestety już nie. Polecam Ci te diody 6500K. Do tego dodaj te czerwone i niebieskie i powinieneś być zadowolony.
    • Cześć Jaras 👋 Nie wiem czy moja opinia będzie Ci przydatna ale właśnie robiłem u siebie dwie belki. Jak wiesz zdecydowałem się jednak na moduły LED. W każdym razie na jednej mam 9000K a na drugiej 6500K. Te 6500K są w mojej opinii dosyć żółte mimo wszystko w porównaniu do 9000K.
    • Cześć. Mam w swoim baniaku 230x70x65h 2 belki DIY po 30cm na power LED -  W każdej z belce siedzą 6x dioda power LED 3w 12000k oraz 6x dioda power LED 3w WFS. Pod to wszystko jest podpięty sterownik leddimerpro od Romka. Ostatnio zauważyłem, że diody 12k są już mocno wysłużone, na każdej z soczewek na środku jest czarna plama. Mam to tak ustawione, że diody zimne na 75% a WFS na 25 % Światło WFS w ogóle mi się nie podoba - jest żółte. Zastanawiam się nad zmianą wszystkich diod na temp. 6500k Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was ma może belkę na power LED opartych właśnie na diodach 6.5k? Co prawda nowe diody już zamówiłem, ale mam jeszcze okazję coś zmienić. Będę wdzięczny za podpowiedzi 
    • Dzięki za odpowiedź, akwarium nie jest świeże ma już ok. 5 lat a chodziło mi o to, że woda nie kryształ czyli tak jak piszesz nie jakaś super, ale jest ok. Tylko ryby urosły, przybyło ich bo się rozmnożyły i myślę, żeby coś poprawić. Dokupię  pewnie ten drugi filtr. Wnioskuję, że jak będą dwa filtry to wyloty ustawić nad zasysami? Ja mam teraz jeden filtr - zasys w prawym dolnym rogu, wylot w lewym górnym rogu ale z przodu - skierowany wzdłuż przedniej szyby a na tylną skierowany jest falownik i pracuje bez przerw. Wklejam zdjęcia, ale nie widać dokładnie bo odbija się światło od okna.  A i jeszcze jedno pytanie o media filtracyjne - do tej pory w kubełku mam to co było oryginalnie czyli na spodzie jakieś kamyczki a reszta gąbki, im więcej czytam tym mniej wiem czy coś w nim zmienić , różne teorie o przewadze ceramiki lub jej braku, czy coś wyjąć czy dołożyć? Gdy dołożę drugi kubełek to dać oryginalny czy pozmieniać i na co?
    • Cześć 👋 Miałem bardzo podobną sytuację jak Ty 🙂 w akwarium 450 litrów (150x50x60) miałem na początku JBL e1902 i falownik 5tys. litrów na godzinę. Gruzu mnóstwo. Woda nie była jakaś super i zdecydowałem się dołożyć drugi filtr. Wybrałem JBL e1502. Ustawiłem je w taki sposób że 1902 zasysał mi wodę z lewej strony z tyłu i wylot miał skierowany mniej więcej na połowę przedniej szyby a 1502 zasysał z prawej strony z tyłu a wylot miał skierowany wzdłuż tylnej szyby w lewo. Falownik włączałem raz, dwa razy dziennie na jakieś kilka minut żeby dmuchnął po skosie w dół wzdłuż przedniej szyby. Dzięki temu podnosił odchody które wyłapywały mi filtry. Nie włączałem go na stałe bo wtedy ryby zachowywały się jak pstrągi w potoku. Nie podobało mi się to. Jeśli jeszcze mowa o kryształowej wodzie to powiedz kiedy było "odpalone" Twoje akwarium?  Może wstaw też zdjęcie baniaka 🙂 
    • Witam, mam akwarium 160x60x60 dosyć zagruzowane, mbuna, filtr JBL e 1902 oraz falownik aqua nova nwm-8000, zastanawiam się czy coś dokładać i proszę o poradę czy to konieczne, niby ogarnia to filtracje ale woda nie jest długo "kryształ", czytając forum doszłam do wniosku, że powinnam coś dołożyć - czy drugi taki sam filtr JBL to będzie dobre rozwiązanie? Jeśli tak to czy jest jakaś reguła jeśli są dwa filtry jak ustawić wloty i wyloty? Zasysy na tylnej ścianie po przeciwległych stronach czy po jednej stronie? Jeśli po przeciwnych stronach to jak wtedy z wylotami - wylot filtra nr 1 nad wlotem filtra nr 2 i odwrotnie? A jeśli obok siebie to jak wyloty - też obok siebie?, 1 na tylnej ścianie, 2 na przedniej? naprzeciw? w które strony skierowane? Gdzie wtedy falownik? Tyle tego, że wiem coraz mniej zamiast coraz więcej. Dziękuję za jakieś wskazówki.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.