Andrzej Głuszyca Opublikowano 12 Marca 2021 #11 Opublikowano 12 Marca 2021 18 minut temu, marek_z_81 napisał: Nie ruszam tych jajek, same znikają po czasie. Owszem..ale ślady pozostają. Usuwam je programem.
bydlaczek Opublikowano 12 Marca 2021 Autor #12 Opublikowano 12 Marca 2021 Dobra, dziękuję bardzo. Akwarium przyjdzie w poniedziałek, wrzucę zdjęcia na forum jak zrobię już aranżację na gotowo. Co do rybek - zasugeruję się radami, wezmę 10 pyszczaków, zostawię później 1+7/8, jak wspominałem - w przyszłości jak zmienię pomieszczenie akwarium będzie większe. Co do glonojadów - lubię je po prostu, także jeszcze przemyślę, ale może faktycznie czysty biotop to dobry pomysł. Tak czy tak dam znać jak wszystko będzie gotowe na przybycie stworzeń (podjadę do Krakowa, będzie chyba najwygodniej i najszybciej). pozdrawiam i życzę udanego weekendu! 1
Andrzej Głuszyca Opublikowano 13 Marca 2021 #13 Opublikowano 13 Marca 2021 Zdjęcie przedstawia jak wygląda kamień w momencie kiedy są jajeczka i kiedy są usunięte..ale programem. Mam je co najmniej z 10 lat. Jasne..część to nowe, cześć to stare i masa plamek po jajeczkach. Nie ma tak ,że znikają i nie ma śladów. Czarne tło jest całe usiane albo jajkami albo plamami po nich. 3
bojack Opublikowano 13 Marca 2021 #14 Opublikowano 13 Marca 2021 W dniu 12.03.2021 o 16:22, bydlaczek napisał: Co do glonojadów - lubię je po prostu, także jeszcze przemyślę, ale może faktycznie czysty biotop to dobry pomysł. Opowiem Ci moje doświadczenia ze zbrojnikami i mbuna. Dodałem zbrojniki do malawi, bo je lubię, bardzo lubię, ale teraz bym już tego błędu nie popełnił, a nawet jeżeli, to zrobilbym to inaczej. Mam u siebie pyszczaki wszystkożerne i roslinożerne i radzę sobie z tym, aby pogodzić im dietę. Ale już zbrojnik niebieski nie jest taki happy, myślę, że główną przyczyną jest właśnie dieta. Pyszczaki żerują przy dnie więc zbrojnikowi zostają resztki. Trafia więc na kawałki karmy mięsnej, która mu stanowczo nie służy. Dodatkowo ph wody jest dla zbrojnika niebieskiego zbyt wysokie. Żyje, rośnie, cieszy oko, ale czy jest szczęśliwy w tym zbiorniku... nie sądzę. Drugi zbrojnik, którego posiadam to L333. Tutaj już bardziej przemyslałem temat i ph wody jest ok, w naturze dieta mięsna więc ten zwierzak widać, że czuje się w zbiorniku dużo lepiej. Dodam, że w obu przypadkach pyszczaki podgryzaly "glonojady" tylko gdy same były jeszcze młode, zakładam że pewnie dlatego, że dopiero tutaj pierwszy raz zobaczyły taką rybę. Obecnie oba zbrojniki mają rowniutkie płetwy, a pyszczaki się nimi zbytnio nie interesują. Czy teraz dodałbym do mbuna zbrojniki? Nie, szybciej założył bym drugie akwa. Zeby urozmaicić obsadę, na pewno polecilbym synodontisa, takiego, aby pasowały mu warunki wody dla pyszczakow - ten radzi sobie w malawi idealnie, ale u Ciebie trochę mały zbiornik.
WojtekW Opublikowano 18 Marca 2021 #15 Opublikowano 18 Marca 2021 (edytowane) W dniu 13.03.2021 o 22:57, bojack napisał: ... Trafia więc na kawałki karmy mięsnej, która mu stanowczo nie służy... Hmm, tutaj zdecydowanie się z Tobą nie zgodzę. - nie pamiętam już, kiedy ostatnio widziałem zbrojnika niebieskiego. Bydlaczkowi pewnie chodzi o takie pospolite rybki do kupienia za 5 zł prawie w każdym sklepie zoologicznym. Są to mieszańce bliżej niezidentyfikowanych ancistrusów. - roślinożerne są tylko osobniki młode. Z wiekiem zwiększa się w ich diecie udział pokarmów zwierzęcych. Więc myślę, że jak trafiły na mięsny kawałek, to wtedy właśnie były naprawdę happy. Moje wciągają ochotkę, aż im się uszy trzęsą. A jak wrzucę kawałek fileta z mrożonej ryby, to największe tak walczą o niego, że aż się woda gotuje. Tylko Sajiki potrafią je odpędzić. Małolaty natomiast hurtem obsiadają ogórki i cukinie. Ze swojego doświadczenia wiem, że nie należy podawać np. gotowanych szyjek od kurczaka, co często było polecane przez znafcuf. Po włożeniu kawałka tylko z jednym kręgiem, na drugi dzień zdechły mi dwie dorodne samice. Sorki za temat nie związany z malawinistyką, ale może przyda się komuś taka wiedza. Edytowane 18 Marca 2021 przez WojtekW błąd stylistyczny
bojack Opublikowano 19 Marca 2021 #16 Opublikowano 19 Marca 2021 21 godzin temu, WojtekW napisał: Hmm, tutaj zdecydowanie się z Tobą nie zgodzę. Tutaj nie ma się z czym nie zgadzać Miałem 2 zbrojniki niebieskie, dokładnie L183 i są to gatunki roślinożerne. Pomimo tego, że dieta dla moich ryb była 50/50 roślinny/mięsny to jeden ze zbrojników padł z objawami jak przy zapaleniu przewodu pokarmowego. To, że rzucają się na "mięso" wcale nie znaczy, że im służy. Problemem też poniekąd było zbyt wysokie pH wody, ale na 99% osobnik padł, bo opędzlował zbyt dużo pokarmu "mięsnego" - różnych resztek z dna, których nie zjadły pyszczaki. Tak, czy inaczej, zbrojniki do malawi - nie polecam, chociaż bardzo lubię 2
WojtekW Opublikowano 19 Marca 2021 #17 Opublikowano 19 Marca 2021 Tak, zdecydowanie L183 to zbrojnik niebieski i masz jak najbardziej rację, że to typowi roślinożercy. Do ich prawidłowego rozwoju konieczne jest również drewno. No i parametry wody również inne. Mnie chodziło o takie zwykłe kundelki, popularne w sklepach ZOO. No i racja - do malawi nie polecam 1
Pikczer Opublikowano 20 Marca 2021 #18 Opublikowano 20 Marca 2021 W dniu 13.03.2021 o 22:57, bojack napisał: Opowiem Ci moje doświadczenia ze zbrojnikami i mbuna. Dodałem zbrojniki do malawi, bo je lubię, bardzo lubię, ale teraz bym już tego błędu nie popełnił, a nawet jeżeli, to zrobilbym to inaczej. Mam u siebie pyszczaki wszystkożerne i roslinożerne i radzę sobie z tym, aby pogodzić im dietę. Ale już zbrojnik niebieski nie jest taki happy, myślę, że główną przyczyną jest właśnie dieta. Pyszczaki żerują przy dnie więc zbrojnikowi zostają resztki. Trafia więc na kawałki karmy mięsnej, która mu stanowczo nie służy. Dodatkowo ph wody jest dla zbrojnika niebieskiego zbyt wysokie. Żyje, rośnie, cieszy oko, ale czy jest szczęśliwy w tym zbiorniku... nie sądzę. Drugi zbrojnik, którego posiadam to L333. Tutaj już bardziej przemyslałem temat i ph wody jest ok, w naturze dieta mięsna więc ten zwierzak widać, że czuje się w zbiorniku dużo lepiej. Dodam, że w obu przypadkach pyszczaki podgryzaly "glonojady" tylko gdy same były jeszcze młode, zakładam że pewnie dlatego, że dopiero tutaj pierwszy raz zobaczyły taką rybę. Obecnie oba zbrojniki mają rowniutkie płetwy, a pyszczaki się nimi zbytnio nie interesują. Czy teraz dodałbym do mbuna zbrojniki? Nie, szybciej założył bym drugie akwa. Zeby urozmaicić obsadę, na pewno polecilbym synodontisa, takiego, aby pasowały mu warunki wody dla pyszczakow - ten radzi sobie w malawi idealnie, ale u Ciebie trochę mały zbiornik. Witam, no właśnie ja mam u siebie synodontisy, dokładnie giętkoząb wielkopłetwy, dwie sztuki mają po około 11 lat. A pyszczaki młode. Trochę podgryzają płetwy tym dużym towarzyszom ale całkiem nieźle się dogadują. Każdy ma swoją jaskinię, miejsce do spania które zaakceptowały większe pyszczaki i tam sobie odpoczywają synodontisy. Szkoda mi ich oddać bo to lizusy które można głaskać jak sprzątam w akwarium, przypływają chętnie do szyby jak je zaczepiam. Ale wiem że może nadejść dzień kiedy będę musiał im znaleźć nowy dom. Jeden ma z 15 cm drugi z 19. Fajne są ale wiem że to nie ten sam biotop. Mimo wszystko potrafią oczywiście do góry brzuchem płynąć w miejscu a obok nich grupa pyszczakow. Jeden mały pyszczak śpi pod tyłkiem największego synodontisa bo tam mu wygodnie. Dogadały się. Wciska się pod niego i tak sobie odpoczywają 1
egon44 Opublikowano 20 Marca 2021 #19 Opublikowano 20 Marca 2021 (edytowane) Do tego litrażu nie nadaje się ani jeden gatunek pielęgnicy z Malawi. Taki zbiornik może jedynie służyć jako kotnik, lub akwarium przejściowe bo na dłuższą metę to po prostu szkoda rybek Osobiście stanowczo odradzam takie podejście! Pomyśl lepiej o muszlowcach, lub innych rybach, które się do tego litrażu nadają. Edytowane 20 Marca 2021 przez egon44 3
Pikczer Opublikowano 20 Marca 2021 #20 Opublikowano 20 Marca 2021 38 minut temu, egon44 napisał: Do tego litrażu nie nadaje się ani jeden gatunek pielęgnicy z Malawi. Taki zbiornik może jedynie służyć jako kotnik, lub akwarium przejściowe bo na dłuższą metę to po prostu szkoda rybek Osobiście stanowczo odradzam takie podejście! Pomyśl lepiej o muszlowcach, lub innych rybach, które się do tego litrażu nadają. Popieram ze swojego skromnego doświadczenia. Miałem w 100l w ubiegłym roku grupkę z 9 sztuk pyszczakow plus synodontisy. Na początku było fajnie ale gdy dwa samce zajęły rewiry i zrobił się problem. Jeden miał lewą stronę a drugi prawą. Po około 8 miesiącach sielanki oba samce wybijały co kilka dni kolejne sztuki pyszczakow. Walczyły ze sobą kilkanaście razy dziennie. Zostały mi dwa psychole plus synodontisy i zaczęła się taka zadyma że nawet wielokrotnie większe synodontisy były atakowane. Nie było spokoju. Może trafiłem na bardzo trudne okazy ale nauczyłem się że w 100 litrach dla walecznych Malawi jest ciasno. Musiałem oddać tych wariatów. Dziwne jest to że już w chociaż dwa razy większym akwarium jest im lepiej. Teraz mam 300l i na razie jest ok. Ja wiem że nie każdy ma miejsce, możliwości itp ale ostrożnie z obsadą w takim akwarium bo szkoda rybek i nerwów. Ja miałem największy problem bo musiałem co kilka dni 3-latce tłumaczyć się dlaczego ubywa rybek. Każda miała swoje imię itp. A teraz mam problem bo już czterolatce tłumaczyć się muszę czemu nie ma "cytrynek" -klasycznych Yellow. A mi facet wcisnął jakieś miksy, fajne są ale to jednak nie cytrynka. Ale znowu nie mam jak już wpuścić kolejnych ryb do akwarium bo i tak przesadziłem. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się