Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powoli zbliża się czas,, zagęszczenia,, mojej obsady 

Decyzja prawdopodobnie podjęta będą to 3 gatunki polecane przez Was w tym wątku. A mianowicie:

1) Otopharynx tetrastigma
2) Copadichromisa borleyi Kadango
3) Otopharynx lithobates black orange 

Narazie prawdopodobnie kupię ryby nr. 2 i może 3, a co myślicie zamiast 3 o Otopharynx lithobates zimbabwe yellow top? Wydaje mi się że chyba jednak black orange ładniej uzupełni kolorystykę w moim akwarium. Jakie jest wasze zdanie? 

Mam do Was jeszcze jedno pytanie zawsze kupowałem maluchy w ilości 10 żeby się coś dobrało, ale jeśli tu mógłbym kupić już podrośnięte ryby gdzie będzie można odróżnić płeć w jakim układzie kupić powyższe gatunki do mojego akwarium? Czy może też kupić po 10 i pozwolić naturze niech działa?

 

Opublikowano (edytowane)

Jeśli bierzesz tetrastigmę to po co borleyi, samce są o podobnym ubarwieniu. Może lepiej wziąć odmianę Mbenji? 

Edytowane przez Bezprym
Opublikowano
2 minuty temu, Bezprym napisał:

Jeśli bierzesz tetrastigmę to po co borleyi, samce są o podobnym ubarwienie. 

Z tego co oglądałem te gatunki na YT i w necie wydawało mi się że tetrastigma to mieszanka różnych kolorów i ciężko powiedzieć który jest dominujący natomiast borleyi na większości zdjęć czy filmów wydawały mi się prawie że czerwone poza głową oczywiście, ale może się myślę niegdy nie widziałem tych ryb ma żywo. 

Sugerowałem się między innymi takimi filmami:

 

 

Opublikowano

Oglądałem i rzeczywiście na tych zdjęciach dominujący samiec wybarwia się w kierunku czerwieni i znowu namieszało mi się w głowie. Czyli pewnie myślenie od nowa nad resztą obsady. 

Opublikowano

Jak już pisałem wcześniej te dwa gatunki bardzo mi się podobają i chyba na nie postawie:

Copadichromisa borleyi Kadango
Otopharynx lithobates black orange

Myślę że będą się dobrze uzupełniały zresztą mojej obsady czyli:

 

Placidochromis phenochilus Mdoka

labidochromis caeruleus

Po dokładniejszym zgłębieniu tematu za radą kolegi Bezpryma zrezygnuje z

Otopharynx tetrastigma

W późniejszym terminie może dołożę jeszcze jakiś gatunek np. z proponowanych w wątku o obsadzie z grupy ,,coś extra,, 

Opublikowano

Planuje kupić po 10 maluchów. Chyba że u Kadango będzie już możliwe rozróżnienie płci to może lepiej kupić już jakiś układ Np 2+5 lub inny co myślicie? 

Opublikowano

Zgodnie z planem dziś zamówiłem po 10 sztuk:

Copadichromisa borleyi Kadango
Otopharynx lithobates black orange 

Może uda się je odebrać w przyszlym tygodniu. Kadango będą najmniejsze z obsady, ale wydaje mi się że też najagresywniejsze więc myślę że to dobrze ze reszta obsady będzie miała ,,mała przewagę,, 

Wracając do tematu  Otopharynx tetrastigma

Hodowca od którego zamawiałem ryby ma u siebie dorosłego samca i mówił że czerwone ubarwienie o którym pisaliśmy (co upodabnia go do Kadango) przyjmuje tylko na czas tarła ,,normalnie,, jest wielobarwny co by potwierdzało jago barwy z filmu z posta nr. 23, 

Sam nie wiem kuszą mnie te ryby. Może ktoś coś jeszcze napisze lub wrzuci zdjęcia jeśli posiada je i siebie? 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.