Skocz do zawartości

Malawi 200L - czy się uda?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W temacie dot. HMF udostępniłem film działania swojego HMF. 

Mam nadzieję, że przepływ wody jest wystarczający.  Zdecydowałem jednak wywalić kryptokorynę, w poniedziałek jadę wybierać nowe, trochę większe kamienie.

Opublikowano

Zrobiłem kolejne testy, z pominięciem pH i KH. Mam dziwne wrażenie, że testy na NH4 (ostatnio na forum było parę wzmianek na temat tego testu od JBL) i NO3 są popsute. Tak po za tym jakiś czas temu dorzuciłem  parę krewetek RC, aby coś zaczęło syfić w akwarium i HMF trochę ruszył. Pomiary wyglądają tak

16.09.2020 -  3 test - w dalszym ciągu woda nie podmieniona, przy zmianie aranżacji będzie zapewne podmianka.

NH4 JBL - <0.05 (w dalszym ciągu odczynnik żółty, czyli brak skali do porównania)

NO2 JBL - 0.025 / 0.05

NO3 JBL - <0.5

IMG_20200916_181351.thumb.jpg.6be44edcfee8fe9136d931ce6f278867.jpg

IMG_20200916_181401.thumb.jpg.8bcea4f5e2ce0ed3c356a24032f6e03a.jpg

IMG_20200916_190643.thumb.jpg.c8959221124664153132ed589b6356e1.jpg

 

19.09.2020 minie miesiąc od zalania. Jestem cierpliwy, mało grzebie w zbiorniku, prócz ostatniego włożenia filtra HMF i wyjęciu po tygodniu starego, przerzuceniu z niego trochę ceramiki do obecnego filtra. Po za tym wywaliłem też kryptokorynę. 

Coś robię źle, że zbiornik tak wolno dojrzewa? Jakie dodatkowe kroki mam poczynić, aby zbliżyć się do zakupu i wpuszczenia ryb do akwarium.

Opublikowano

Od ostatniego wpisu, zrobiłem małe przemeblowanie w akwarium. Dołożyłem kamieni, wyciągnąłem kryptokorynę i filtr Aquaela. Ceramika z Aquaela trafiła na dno HMF'a (jej część, nie wszystko).

Było

20200820_002234.thumb.jpg.994c742d68ad108173e558291c75e58e.jpg

Jest

IMG_20200920_014726.thumb.jpg.11ae5a8cd96fb2151f2b853f5ea6bd1e.jpg

 

16.09.2020 - po zrobieniu testów, które są w poprzednim poście, rozdłubałem całe akwarium. Piach ściągnięty do 2 wiader ok. 16l, wody zlałem coś ok. 100-110l. Kamienie umyte wodą pod ciśnieniem, plus sparzone wrzątkiem. Ułożyłem takie gruzowisko, pod gruzowisko dodałem 3 maty po 2mm grubości, zasypałem piachem, dolałem "dojrzałą" wodę. Resztę wody uzupełniłem kranówą, przepuszczoną przez ustrojstwo. No i krewetki trafiły z powrotem do swojej kostki.

17.09.2020 - zakupiłem 3 ampułki Prodibio Biodigest, bo bałem się, że bakterie z piachu i filtra, mogły zginąć przez czas pobytu po za akwarium bez ruchomej wody i natleniania. Przed dodaniem bakterii zrobiłem testy. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że cykl azotowy w ogóle nie ruszył przez ten miesiąc. Testy wyglądały tak:

pH Zoo 4.5-9 - 8

NH4 JBL - <0.05

NO2 JBL - 0.05 / 0.1

NO3 JBL - <0.5

Po zrobieniu testów wlałem 2 ampułki Prodiobio, sypnąłem tylko 2-3 szczypty, standardowego pokarmu z Tropicala.

19.09.2020 - doczytałem, że te dwie szczypty jedzenia to może być za mało jako pożywka dla bakterii, więc wsypałem czubatą łyżeczkę (mała łyżeczka) tej ogólnej karmy Tropicala. Po paru godzinach, było czuć że coś w akwarium się ruszyło. W pokoju unosił się dość dziwny zapach, którego nie mogę określić.

20.09.2020 - zrobiłem kolejne testy, bardziej z ciekawości przez ten zapach, który minął rano. Testy wyglądają tak

ph JBL 3-10 - 8

pH Zoo 6-8 - 8<

pH Zoo 4.5-9 - 7.5 / 8

KH JBL - 9

NH4 JBL - <0.05

NO2 - 0.2 / 0.3

NO3 - <0.5 / 1

Chyba dopiero cokolwiek ruszyło. Myślę, że podmiana wody tydzień po starcie akwarium, zatrzymała cykl azotowy. I tak to sobie stało w miejscu tyle czasu. Teraz testy będę robił codziennie aby wiedzieć na czym stoje.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Przepraszam za ten monolog, który ciągnę w tym temacie :D

Teraz już jestem w 100% pewien, że podmiana wody tydzień po starcie i dodaniu bakterii, zatrzymała cały proces dojrzewania akwarium. Nie wiem jak to się stało, ale się stało. Wczoraj zrobiłem kolejne testy i dopiero NO2 i NO3 ruszyło. Sprawa wygląda tak

23.09.2020 - szybkie testy na NH4, NO2, NO3, dolanie jednej ampułki Prodibio po testach, zwiększenie temp. z 25*C na 27*C

NH4 JBL - <0.05 (kolor trochę jaśniejszy niż przy poprzednich testach)

NO2 JBL - 0.6 / 0.8

NO3 JBL - 5 / 10

 

Pytanie teraz, czy dalej lać bakterie? Czy podniesienie temp. coś pomoże skoro parametry wreszcie ruszyły?

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Witam ponownie. Mam szybkie pytanie. Dziś jadę po rybki. I czy przed wpuszczeniem ryb zrobić małą podmianke wody? Jedyne co z wodą robiłem to uzupełnianie odparowanej ilości.

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Nie ma potrzeby. Zapewne po wpuszczeniu obsady parametry nieco skoczą więc wtedy zrobisz podmianę. Dobrze jest mieć w zapasie kilka ampułek biodigest.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 2
Opublikowano

Dzięki za odpowiedź. Kurka, nie pomyślałem i biodigescie. Może jeszcze zdążę zajechać do zoologa.

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Biodigest zakupiony, ostatnie 3 sztuki dorwałem. Rybki zakupione, w ilości 10 szt. Przed chwilą wpłynęły do swojego nowego domu :)@fish_magic piękne te Twoje C. Saulosi. Jeszcze raz dziękuję :)

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
  • 1 rok później...
Opublikowano

Cześć. Długo nie aktualizowałem tego wątku. W sumie trochę przez ten czas się działo :)

Z 10 szt. Saulosi, po roku czasu zostało 5 szt. Wystarczyło, że jeden "trochę" agresywny samiec powolutku likwidował resztę swoich sąsiadów. Z tej całej piątki wybarwiło mi się 3 samców i dwie samice.

Pod koniec 2021 roku (albo początek 2022, już nie pamiętam) zrobiłem mały restart, poukładałem trochę inaczej kamienie, zmieniłem gąbkę w HMF na 10 ppi i po jakimś czasie po ustabilizowaniu się parametrów, pojechałem dokupić parę sztuk samic Saulosi. Rybki kupiłem z tej samej hodowli, ale już od nowego właściciela. 

Przez te dwa lata ciągle planuje zmianę akwarium na większe, ale niestety za każdym razem coś wypada i fundusze na nowe akwarium przeznaczane są na inne bardziej potrzebne rzeczy.

 

Akwarium na ten czas wygląda tak. Zdjęcia słabej jakości, bo nie umiem fotografować akwarium, do tego woda delikatnie zmącona po czyszczeniu szyb i podmianie wody :)

 

1657007055069.jpg

1657007077602.jpg

  • Lubię to 7

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.