Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Akwarium wygląda pięknie, bardzo naturalnie, jest tylko jeden minus tego gruzowiska, szczególnie widać to z boku, wiele miejsca dla ryb do pływania nie zostaje. Kawał litrażu, a mało przestrzeni dla ryb, szczególnie jak dorosną, sporo maluchow przeżyje bo chować będzie się gdzie. Taki jeden minus widzę (moje odczucia) ale akwarium sztos, wystawowe

 

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1
Opublikowano

@Awek podzielam Twoje odczucia. Mam podobne, dlatego w galerii prosiłem autora o dodanie zdjęcia z boku. Niewątpliwie akwarium jest piękne, ale blisko pół tony kamienia zabiera rybom ogromną przestrzeń do pływania. Myślę, że to już lekka przesada. Jak daleko jeszcze się posuniemy w gruzowaniu zbiorników? Trochę nie w tę stronę to idzie. Do tego przeżywalność narybku za jakiś czas stanie się sporym problemem i bez rozebrania tego wszystkiego nie będzie możliwości kontroli przerybienia.

  • Lubię to 6
  • Dziękuję 1
Opublikowano
2 godziny temu, Bartek_De napisał:

Niewątpliwie akwarium jest piękne, ale blisko pół tony kamienia zabiera rybom ogromną przestrzeń do pływania. Myślę, że to już lekka przesada. Jak daleko jeszcze się posuniemy w gruzowaniu zbiorników?

Akwarium jest piękne bez dwóch zdań. Co do kamieni, to zawsze byłem zwolennikiem zagruzowywania akwarium z mbuną. Moim zdaniem problem nie tkwi w ilości, a w jakości. Też mam prawie 400kg. kamienia (nie licząc podłoża), ale to są dużo większe bryły. Jest ich dokładnie 15szt. Przestrzeń między kamieniami jest dużo większa, niż u kolegi. Tu faktycznie wygląda na to, że szczeliny są bardzo małe i mogą utrudniać poruszanie się ryb....dorosłych ryb. Może się mylę, ale tak to wygląda na zdjęciach. 

  • Lubię to 3
  • Dziękuję 1
Opublikowano
6 minut temu, pozner napisał:

Też mam prawie 400kg

Nawet porównywałem z Twoim zbiornikiem, bo kojarzyłem, że masz sporo kamienia. Ale u Ciebie Krzyśku to wygląda zupełnie inaczej, lżej. Przestrzeni jest znacznie więcej właśnie przez to, że użyłeś dużych głazów. Ryby mają gdzie popływać i gdzie się schować.

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.